parlament europejski (strona 6 z 60)

Politycy o Unii Europejskiej. Ekspert: Zmienia się narracja
7:40

Politycy o Unii Europejskiej. Ekspert: Zmienia się narracja

Jak Unię Europejską przedstawiają nam polscy politycy? - Bardzo krajowa jest ta opowieść nad Wisłą. Słyszymy pewne projekcje Unii Europejskiej z różnym wymiarem emocjonalnym, o tym, jak chcielibyśmy, żeby ta Unia wyglądała. To jest albo demonizowanie, albo przecenianie – podkreślił dr Mateusz Zaremba, politolog z Uniwersytetu SWPS. - Zbyt dużo jest zniekształcania w każdą ze stron. Wiadomo, że po wielu latach, kiedy wygasa pewien entuzjazm, ludzie zaczynają dostrzegać pewne słabości, jednak z obu stron widzę trochę spaczony obraz Unii i to jest problem - dodał rozmówca Patrycjusza Wyżgi. - Zmienia się narracja, również po stronie prointegracyjnej – być może pod naciskiem środowisk eurosceptycznych. Ona się zmieniła w narrację "asertywnego domownika". Chodzi o to, że uznajemy, że mamy pełne prawo również krytykować Unię Europejską, ale nie powtarzając teorii, że "odbiera się nam suwerenność", a podchodząc do wszystkiego asertywnie – tłumaczyła prof. Anna Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Początkowo myślałam, że to jest taki trik kampanijny, natomiast widać, że obecnie premier Polski nie na wszystko się godzi, co płynie z Brukseli. Druga narracja to "rozczarowany buntownik", czyli myślenie, że "oczekiwaliśmy czegoś więcej, a dostaliśmy za mało" – dodała prof. Pacześniak. Co jeszcze politycy w Polsce mówią o Unii? Jaki jej obraz kreują? O tym w dalszej części rozmowy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Czym jest globalna strategia UE? "Kluczowe znaczenie dla Polski"
5:29

Czym jest globalna strategia UE? "Kluczowe znaczenie dla Polski"

- UE jest oczywiście grantem globalnym, dlatego myśli, jak ułożyć relacje z innymi krajami. Zarówno z bliższym otoczeniem, jak i tym najdalszym. Niewątpliwie jest to również bezpieczeństwo - mówiła dr Małgorzata Bonikowska z Centrum Stosunków Międzynarodowych. Globalna Strategia Europejska Unii Europejskiej jest dokumentem opracowanym w 2016 roku, który wyznacza ramy działań Unii Europejskiej w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Dziennikarka WP Agnieszka Kopacz-Domańska rozmawiała z ekspertami od spraw UE o celach i założeniach tej strategii. - Europejska Strategia Bezpieczeństwa szykowała Europę na świat bardzo przyjazny i pokojowy. Chwilę po tej strategii była wojna w Iraku i zrobiły się podziały. Gdy mówimy o strategii globalnej to jest to dokument, który powstał całkiem niedawno, w konsekwencji Covid-u i on był odpowiedzią na wcześniejszy dokument, jeżeli chodzi o Chiny i projekt Joe Bidena. UE odpowiedziała, okej my musimy być bardziej obecni w krajach rozwijających się, musimy promować swoje podejście do polityki, bo ten świat się zasadniczo zmienia - stwierdził dr Bartłomiej Nowak z Akademii Finansów i Biznesu Vistuli. Zdaniem ekspertów dla Polski strategia ma kluczowe znaczenie, ponieważ stawia na bezpieczeństwo wschodniej granicy UE oraz współpracę z NATO. W praktyce Polska korzysta z instrumentów wynikających z dokumentu, takich jak fundusze na modernizację obronności czy wsparcie w zarządzaniu kryzysami. Materiał powstał współpracy z Parlamentem Europejskim.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Prawa UE a rzeczywistość. "W Polsce mało osób ma świadomość"
10:44

Prawa UE a rzeczywistość. "W Polsce mało osób ma świadomość"

- W Polsce mało osób ma świadomość, że w związku z tym, że mamy dyrektywy, które wyznaczają ochronę konsumenta w Polsce, jeżeli ktoś nam ukradnie środki z naszego rachunku bankowego, to mamy o wiele większe szanse dochodzenia swoich praw. Niemalże automatycznie te banki muszą nam pieniądze oddawać - mówił o zaletach praw konsumenckich UE dr Dariusz Kowalski z Uniwersytetu SWPS. Unijne prawa i dyrektywy, choć często krytykowane, mają zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki dla obywateli krajów członkowskich. W studiu WP gośćmi Patrycjusza Wyżgi byli eksperci od spraw związanych z UE. Zapytaliśmy naszych gości, jakie znaczenie dla życia Polaków mają unijne prawa i dyrektywy, a także jakie korzyści i zagrożenia za sobą niosą. Prof. Noga zauważył, że w respektowaniu praw UE widać pewne podziały. - Kraje UE pomimo wspólnego rynku, pomimo podpisania traktatu o funkcjonowaniu Unii z 2007 roku, dbają bardzo o swoje narodowe interesy - stwierdził ekspert z Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu. Krytyka przepisów UE często dotyczy ograniczenia suwerenności i konieczności podporządkowania się wspólnym regulacjom, które nie zawsze są dostosowane do potrzeb krajowych. Obejrzyj cały materiał, by dowiedzieć się więcej o polityce Brukseli. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Katalog korzyści UE dla Polski. "My cały czas gonimy"
14:22

Katalog korzyści UE dla Polski. "My cały czas gonimy"

- Kraje słabiej rozwinięte dążą do tych wysoko rozwiniętych. Dochodzi do rozłożenia jednolitego dóbr i usług. Kraje wysoko rozwinięte, jak Niemcy, Włochy muszą wprowadzać innowacje, nowe technologie, by iść do góry. My cały czas gonimy, dlatego efekt konwergencji nam sprzyja i musimy o tym pamiętać - przyznał dr Dariusz Kowalski z Uniwersytetu SWPS. Członkostwo Polski w Unii Europejskiej przełożyło się na rozwój gospodarczy, dzięki uczestnictwie w jednolitym rynku UE. W studiu WP gośćmi Patrycjusza Wyżgi byli eksperci od spraw związanych z polityką Brukseli. Zapytaliśmy naszych rozmówców o katalog korzyści dla Polaków po 20 latach członkostwa w UE. Wskazali oni, że życie Polaków poprawiło się, a nad Wisłą czuć, że Warszawa jest na dobrej drodze, by dogonić bogatsze kraje w UE. - Polskie obroty międzynarodowe dziś obejmują poziom produktu krajowego brutto. Zbliżamy się do czterech bilionów złotych. O takim stanie rzeczy w latach 70. czy 80. to mogliśmy tylko pomarzyć - dodał prof. Marian Noga z Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu. Jednolity rynek UE otworzył przed Polską szereg możliwości gospodarczych. Dzięki eliminacji barier handlowych oraz ujednoliceniu przepisów, polskie firmy mogą swobodnie handlować i inwestować w całej Europie. Proces ten niesie za sobą też pewne zagrożenia. Obejrzyj całą rozmowę, by dowiedzieć się więcej. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
20-lecie Polski w UE. Eksperci o zaletach i wyzwaniach dla Warszawy
12:23

20-lecie Polski w UE. Eksperci o zaletach i wyzwaniach dla Warszawy

- Sumując 20 lat, należy powiedzieć, że w tym roku świętujemy te dwie dekady funkcjonowania w UE, ale nie tylko my jako Polska. To jest 20-lecie bardzo dużego rozszerzenia, największego rozszerzenia UE. Świętowanie oznacza też podsumowanie. Te rozszerzenie to było wyzwanie dla UE - mówiła dr hab. Marta Witkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. W studiu WP gośćmi dziennikarza Pawła Pawłowskiego byli eksperci od spraw związanych z UE. W ramach rozmów o 20-leciu Polski w UE zapytaliśmy naszych gości, jakim wyzwaniem było dla Warszawy przystąpienie do UE, a także jak ostatnie dwie dekady przełożyły się na wyzwania dla państw członkowskich, w tym Polski. - Im dalej jesteśmy od konfliktu, tym mniejsze jest przekonanie wśród młodszych ludzi, że to jest potrzebne. Gdybyśmy mieli sobie wyobrazić, że nie ma UE i mielibyśmy posadzić obok siebie rządy Francji, Niemiec, Polski, Węgier i dyskutować o przekazaniu kompetencji do nowej organizacji to, by raczej nie wyszło. Udało nam się stworzyć organizację, która faktycznie ma te elementy zjednoczeniowe. To, co może doprowadzić do pewnego rozluźnienia i nastrojów antyeuropejskich, to jest prowadzenie polityki. Dziś największym wyzwaniem, to jest polityka migracyjna - przyznał dr Paweł Kowalski z Uniwersytetu SWPS. Eksperci przyznali, że przez ostatnie 20 lat integracja UE znacząco się rozwijała, prowadząc do głębszych więzi gospodarczych, politycznych i społecznych między państwami członkowskimi. Co parę lat, powstają jednak poważne wyzwania, z którymi muszą zmierzyć się rządy całej Wspólnoty, zwłaszcza w zakresie dostosowania do wspólnych polityk i ograniczeń suwerenności. Obejrzyj całą rozmowę, by dowiedzieć się więcej. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Pomysł Turcji ws. kebabów rozgrzał UE. Polacy wydali werdykt
3:03

Pomysł Turcji ws. kebabów rozgrzał UE. Polacy wydali werdykt

- To jest, jak z ochroną praw autorskich. Jak ktoś jest autorem czegoś znakomitego, to chce czerpać z tego tantiemy, jak ktoś inny też chce to produkować. Jeżeli ktoś chce dbać o jakość jakiegoś produktu i chce z tego tytułu mieć ochronę praw autorskich, to ja jestem za. Zawsze można wytworzyć swój produkt, nazwać go inaczej i robić to tak, jak lubi to lokalna społeczność - przyznała nasza rozmówczyni, gdy zapytaliśmy ją o najnowszy pomysł Turcji ws. kebabów. Turcja rozpoczęła starania o uzyskanie dla kebaba statusu "gwarantowanej tradycyjnej specjalności" w krajach UE. Zatem tylko kebaby spełniające określone standardy produkcji, takie jak rodzaj mięsa i sposób jego przygotowania, mogłyby nosić nazwę "döner kebab" w krajach Unii Europejskiej. Marek Gorczak zapytał mieszkańców Białegostoku, a także jednego z właścicieli kebaba w mieście, co sądzą o takim pomyśle Turków. - Każdy kraj powinien robić kebaba po swojemu. Smak to region, nie chciałbym jeść jakiejś Turcji tutaj. - To jest dobry pomysł, to jest ich receptura, tak jak my mamy swoje podlaskie potrawy, to chcemy by były robione w ten sam sposób - przyznali popierający pomysł mieszkańcy. - Jestem przekonany, że w każdym kraju produkt jest opracowywany na swój sposób. Każdy naród, każdy klient ma swoje gusta. Nikt nie jest w stanie zmusić mnie do tego, bym robił to według ich receptur. Różnorodność jest dużo korzystniejsza - zapewnił właściciel kebaba w Białymstoku. Pomysł Turcji nie spodobał się niemieckim właścicielom kebabów. Sprzeciwili się oni takiej ustawie UE, ponieważ obawiają się ekonomicznych konsekwencji oraz ograniczeń w swobodzie przyrządzania tego popularnego dania. Co jednak dokładnie twierdzą o wszystkim Polacy? Obejrzyj całą sondę z Białegostoku, by poznać więcej szczegółów tej sprawy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Europa "ekologicznym sumieniem świata". Eksperci o roli Chin i USA
15:45

Europa "ekologicznym sumieniem świata". Eksperci o roli Chin i USA

- Czy Europę stać na to, żeby być ekologicznym sumieniem świata? – zapytał dziennikarz Wirtualnej Polski Paweł Pawłowski. - Europa już od połowy lat 80. postawiła w centrum swojej polityki kwestie zrównoważonego rozwoju, myślenia o budowie dobrobytu, który nie narusza barier stabilności systemu przyrodniczego, wychodząc z założenia, że nie da się osiągnąć dobrobytu w zdegradowanym środowisku przyrodniczym - powiedział prof. Zbigniew Karaczun z Katedry Ochrony Środowiska i Dendrologii SGGW. - Wielu uchodźców próbuje się dostać właśnie do Europy, a nie do Azji czy Ameryki Północnej, wierząc, że to właśnie jest ten raj, to miejsce do życia – dodał. Paweł Pawłowski zapytał swoich rozmówców o światowe gospodarki, które mają ogromny wpływ na środowisko, ale nie realizują tej samej polityki ekologicznej, co Unia Europejska. - Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Rosja oczywiście nie podążą za nami. Czy my musimy wstrzymać naszą transformację tylko dlatego, że reszta część świata pozostanie na to głucha? Nie, nie powinniśmy – przyznał prof. Sławomir Kalinowski, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN. Ekspert dodał, że świat nie odwróci się od Europy za jej ekologiczną postawę, a w jakiejś części staniemy się wręcz "wyrzutem sumienia". - Trzeba dążyć do rozwiązań, które będą również akceptowane przez resztę świata. Jeśli do 2030 r. nie podejmiemy radykalnych działań, to będzie za późno, by działać i doprowadzić do dobrobytu globalnego – podsumował prof. Kalinowski. Drugi z rozmówców dodał, że niepodejmowanie działań przez Chiny, USA czy Indie to mit. Dlaczego? O roli czołowych gospodarek w dalszej części rozmowy. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Główne cele i założenia przynależności do UE. "Zapewnić pokój Europie"
12:05

Główne cele i założenia przynależności do UE. "Zapewnić pokój Europie"

- Powiedziałbym, że rozszerzenie Unii o Chorwację było takim elementem potrzebnej, ale i z dużym wysiłkiem przeforsowanej kandydatury, co z kolei powodowało, że dla wielu z tych państw, które już stoją w kolejce, droga do wspólnoty wydaje się trudniejsza. Wynika to z specyfiki procesu rozszerzenia. Musimy pamiętać, że UE jest instytucjonalną formułą pewnego procesu integracji - stwierdził dr Spasimir Domaradzki z Uniwersytetu Warszawskiego. W kolejce do rozszerzenia UE znajduje się kilka krajów, z których większość pochodzi z Bałkanów Zachodnich. Dziennikarz WP Patrycjusz Wyżga debatował w studiu z ekspertami nad obecnymi realiami dla państw, które starają się o członkostwo w Brukseli. - Rolą UE jest, by zapewniła pokój w Europie. Dziś nie do pomyślenia są konflikty między państwami należącymi do UE - dodał dr Domaradzki. Nasi goście wyjaśnili, że UE zachowuje teraz ostrożność w kwestii dalszego rozszerzania o nowe kraje członkowskie, ale zarówno podkreślili, jak ważnym i skomplikowany jest ten proces, zwłaszcza dla stabilizacji sytuacji w Bałkanach Zachodnich. - Relacje między państwami UE mogą wyglądać różnie, raz jest lepiej, raz gorzej. Ten pokój i bezpieczeństwo są najistotniejszym aspektem, jeśli chodzi o konsekwencje procesu rozszerzenie - zapewnił dr hab. Tomasz Kubin, prof. Uniwersytetu Śląskiego. Aktualnie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wskazała, że 2030 rok mógłby być realistycznym celem dla nowego rozszerzenia, jeśli czekający kandydaci spełnią warunki wszystkich akcesji, w tym reformy prawne, gospodarcze i polityczne. Materiał powstał we współpracy z Parlamentem Europejskim.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga