stan wyjątkowy (strona 8 z 16)

Nie zagłosują za stanem wyjątkowym? Wymowny komentarz Barbary Nowackiej
3:38

Nie zagłosują za stanem wyjątkowym? Wymowny komentarz Barbary Nowackiej

Czy stan wyjątkowy powinien zostać przedłużony? - pytana była posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Stan wyjątkowy został wprowadzony tylko i wyłącznie po to, żeby rządzący mogli ukryć to, co robią przed opinią publiczną i przed mediami. W takiej formule nie ma żadnego usprawiedliwienia dla stanu wyjątkowego. To, że granicy trzeba strzec, to oczywiste, ale to, że kontrola społeczna, w tym kontrola wolnych mediów, powinna być cały czas, nie ulega wątpliwości - stwierdziła. Pytana, jak zagłosuje w tej sprawie, wskazała, że "jeżeli będzie taka sytuacja, że znowu nie będzie dostępu dla mediów, dla prawników, to my mamy poważne wątpliwości". - Bo bronić granic - oczywiście, że tak, ale nie za cenę pozwolenia na granie w grę Łukaszenki - wyjaśniła. Dopytywana, czy jeśli założenia stanu wyjątkowego będą takie same, jak do tej pory, to będą przeciw, odparła: "Będziemy jeszcze o tym rozmawiać, ale nie widzimy powodu, dla którego wolne media, prawnicy, organizacje pozarządowe, organizacje humanitarne nie miałyby dostępu (do pasa przygranicznego z Białorusią - red.)". - Mediom łatwiej jest dziś pracować w Kabulu niż w Usnarzu. To bardzo niepokojąca informacja, mówiąca bardzo wiele o stanie państwa polskiego - podsumowała Nowacka.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Stan wyjątkowy. Bartomiej Sienkiewicz ma teorię. Zwraca uwagę na szczegół
3:21

Stan wyjątkowy. Bartomiej Sienkiewicz ma teorię. Zwraca uwagę na szczegół

- Realne zagrożenie jest i zamykanie na to oczu jest niewłaściwe. Łukaszenka prowadzi tę operację z uchodźcami jako operację polityczną wymierzoną w UE, w NATO, w Polskę, w Litwę i w Łotwę. To są fakty, ale władza publiczna pochodząca z mandatu demokratycznego ma obowiązek pokazywać, czy jej działania są właściwe czy nie - mówił były szef MWSiA, poseł Koalicji Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Mamy do czynienia z posługiwaniem się uchodźcami jako formą presji na UE. Łukaszenka robił to najpierw intensywnie na Litwie i na Łotwie. Teraz robi to na polskiej granicy. Tamte kraje wprowadziły stan wyjątkowy, ale to wcale nie oznaczało, że kompletnie odsunęły opinię publiczną od tego, co się dzieje na granicy. Wręcz przeciwnie - litewscy dziennikarze mogli być na granicy. Polscy nie mogą być. No, to ma pan odpowiedź na pytanie, o co chodzi ze stanem wyjątkowym. Nie o faktyczne zabezpieczenie granicy, tylko o ukrycie sprawy - kontynuował Sienkiewicz. - Jeśli zagrożenie jest tak poważne, to od tego jest Frontex, żeby pomógł, żeby skierował siły, środki, funkcjonariuszy i sprzęt na polską granicę. Korzystali z tego Litwini, a Polska zdecydowanie odmawia - zwrócił uwagę polityk PO. W jego ocenie rząd PiS-u nie chce żadnego niezależnego świadka na polsko-białoruskiej granicy.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje