newsroom (strona 18 z 65)

Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię
WIDEO

Przewidział to już dawno. Tym PiS "rozkręci" kampanię

Czy Jan Paweł II może stać się elementem kampanii wyborczej? - Nie byłem w stanie przewidzieć momentu, ale jakieś 12 lat temu opublikowałem książkę "Osobista historia IPN" i prognozowałem, że takie wydarzenia nastąpią, ale trochę się pomyliłem, bo myślałem, że nastąpią w poprzedniej dekadzie. To temat tak nośny społecznie, że byłoby dziwne, gdyby PiS z niego zrezygnował - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Antoni Dudek. - To dla nich fantastyczny temat konsolidacyjny, mobilizacyjny. Kto wie, czy nie okaże się momentem przełomowym w kampanii wyborczej. Zobaczymy to w sondażach za kilka dni. Już pojawiły się opinie, moim zdaniem nieuzasadnione, że skoro za uchwałą w obronie Jana Pawła II głosowały też Konfederacja i PSL, to mamy zalążek przyszłej koalicji rządowej. Trzeba sobie zdawać sprawę, że dla wielu ludzi w Polsce Jan Paweł II jest postacią świętą i będą jej bronić. PiS to wykorzysta. Spodziewam się orędzia prezydenta Andrzeja Dudy. To coś, co będzie w tym roku stałym elementem walki wyborczej. Kościół w PRL ma swoje ciemne karty i one będą wyciągane. Nie tylko w sprawie Jana Pawła II. To była "bomba", którą ktoś w końcu zdetonował. W archiwach IPN jest wiele punktów odniesienia do takich śledztw, jak śledztwo pana Gutowskiego. Jan Paweł II jest niezwykle ważną postacią w polskiej historii, ale nie jest postacią bez skazy - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Walka z rosyjskimi agentami. "Polskie służby powinny być doceniane"
WIDEO

Walka z rosyjskimi agentami. "Polskie służby powinny być doceniane"

Jak siły ukraińskie walczą z rosyjskim wywiadem na terenie swojego kraju? - To orka na ugorze. W przypadku takiego obszaru jak Ukraina, szczególnie. Ukraina przed rozpadem ZSRR była połączona pępowiną z Rosją, służba była jedna, obszar chroniony był jeden, centrum dowodzenia było w Moskwie. Szkoły oficerskie wspólne, zadania i szlaki bojowe też. Znałem wielu oficerów ukraińskich, którzy walczyli w Afganistanie, a ich kontakty z kolegami rosyjskimi były bardzo bliskie, co nie znaczy, że nie czuli własnej tożsamości. Na początku lat 90. wszyscy wierzyli, że szybko uda im się osiągnąć standardy państwa demokratycznego. Myślę, że w służbach ukraińskich nastąpił podobny fenomen do tego, co w Polsce w 1918 r. Ludzie wywodzący się z różnych armii i służb tworzyli jedną skuteczną organizację. Ukraiński kontrwywiad z początku lat 90. sprawiał wrażenie bardzo sprawnego, co było widać na tle skorumpowanej armii i administracji. Dostrzegano nasze szczególne wyczucie wschodu i Rosji. Myśmy lepiej to rozumieli. Dziś ten walor polskich służb powinien być doceniany - mówił w programie "Newsroom WP" płk Wojciech Brochwicz, były wiceszef kontrwywiadu. - Rosyjskie służby to jedne z mocniejszych na świecie, ale mają duży problem polityczny. Będę wracał do słynnej odprawy, kiedy Putin publicznie rugował szefa wywiadu zagranicznego. Wpływy polityczne są mocne. Stworzenie w FSB departamentu zajmującego się zagranicą wskazuje, że Putin opierał się na ich informacjach, a nie na wiedzy doświadczonych oficerów GRU. Wojna była zaskoczeniem i była nieracjonalna w zachodnim rozumowaniu. Putin za bardzo wierzy tym, którzy niekoniecznie na wywiadzie się znają - komentował ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Protesty w Gruzji. "Rosyjska propaganda milczy"
WIDEO

Protesty w Gruzji. "Rosyjska propaganda milczy"

W Gruzji trwają masowe protesty. Patrycjusz Wyżga pytał o nie w programie "Newsroom WP" ekspertkę zajmująca się tym krajem. - W połowie lutego ugrupowanie Siła Ludu, które powstało w sierpniu z posłów, którzy odeszli z partii rządzącej Gruzińskie Marzenie, wnieśli projekt ustawy o przejrzystości zagranicznych wpływów. Zrobił się duży szum wokół tej ustawy - mówiła Stasia Budzisz. - Wprowadzono kolejny projekt o rejestracji zagranicznych agentów. Tę pierwszą ustawę nazwano "ustawą gruzińską", a drugą nazwano "amerykańską". Partia rządząca była za przyjęciem dwóch projektów, ale powiedziała, że przyjmie jeden. Chodzi o to, żeby wprowadzić w Gruzji rejestr zagranicznych agentów, który uderza w trzeci sektor oraz media. To złudnie przypomina to, co wydarzyło się w Rosji w 2012 r. Putin mówił, by nie demonizować słowa "agent". Tych samych "agentów" używa szef partii Gruzińskie Marzenie. Gdy wprowadzono "projekt amerykański", zaczęto opowiadać, że pierwszy projekt zostanie zaakceptowany. Gruzińskiemu Marzeniu nie zależy na tym, by zyskać perspektywę unijną. Na ten moment zależy im na wygraniu wyborów. Widać te inklinacje prorosyjskie bardzo mocno. Sołowjow na Telegramie zwrócił uwagę na zamieszki w Gruzji. To zastanawiające, że rosyjska propaganda, która podchwyciłaby taki temat od razu, na ten moment milczy - dodała.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II
WIDEO

"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II

TVN24 ujawniło, że Jan Paweł II jako kardynał Karol Wojtyła ukrywał przestępstwa seksualne popełniane przez duchownych. Czy Polska traci właśnie bohatera? Patrycjusz Wyżga pytał o to w programie "Newsroom WP" prof. Andrzeja Rycharda. - Nie. Moim zdaniem tego bohatera nie tracimy, ale na jego wizerunku pojawia się bardzo poważna rysa. Największym dramatem w tej całej historii dot. tego, że Jan Paweł II wiedział, jest przepaść między jego odwagą i nonkonformizmem ws. walki z komunizmem, a pełnym konformizmem jeżeli chodzi o dopasowanie się do mafijnych praktyk ws. pedofilii w Kościele. On milczał nie dlatego, że był złym człowiekiem. Tutaj działał jak cała reszta instytucji. Nie gorzej, dokładnie tak samo. Z jednej strony bohater, z drugiej strony człowiek wpasowujący się w milczące struktury. To jest problem, z którym musimy sobie poradzić - komentował prof. Andrzej Rychard. - Różnicowałbym wyjaśnienie i usprawiedliwianie. Takie były czasy. Tendencje w Kościele, by milczeć i nie wyciągać tych spraw na zewnątrz, dochodziły obowiązujące warunki historyczno-polityczne. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Jan Paweł II w latach 70. rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele. SB rzuciłaby się na Kościół. Były to działania nacelowane na ochronę przed zagrożeniem. To nie usprawiedliwia, ale to wyjaśnia, że do ogólnej tendencji milczenia dochodziła obawa przed zniszczeniem przez komunistów. O ile to wyjaśnia, a nie usprawiedliwia, to, co było w latach 70. i 80., to nie wyjaśnia to tego, co Jan Paweł II wiedział po upadku komunizmu. Nadal milczał - dodaj socjolog.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Potrzebował swojego człowieka". Rola "kucharza Putina"
WIDEO

"Potrzebował swojego człowieka". Rola "kucharza Putina"

Jewgienij Prigożyn jest określany jako "kucharz Putina". Skąd wziął się pseudonim twórcy Grupy Wagnera? - On zaczynał jako bandyta. Całe lata 80. przesiedział w więzieniu. W latach 90. zarządzał siecią punktów z hot-dogami. Na tym się dorobił. Otworzył dwie luksusowe restauracje w Sankt Petersburgu, mieście Władimira Putina. Jedno z tych miejsc stało się ulubionym lokalem młodego wówczas Putina - mówił w programie "Newsroom WP" dr Jakub Benedyczak z Nowej Europy Wschodniej. - Zabierał tam różne delegacje, przestępców i kolegów. Nawet gdy został prezydentem, do restauracji Prigożyna zapraszał Jacquesa Chiraca i George'a W. Busha. On zaczął szybko zdobywać kontrakty na cateringi. Wszedł w biznes śmieciowy. Zaczął dostarczać catering do ministerstwa obrony. Ktoś wymyślił, że on może wykonywać zadania państwowe. Pierwszym zadaniem było utworzenie farmy trolli: ingerowanie w protesty w Katalonii, Brexit i wybory w USA. Ktoś inteligentniejszy od Prigożyna wymyślił atakowanie demokracji z farm trolli. Prigożyn miał je prowadzić. Putin potrzebował swojego człowieka, który będzie kontrolował. To człowiek niezbyt inteligentny, ale okrutny. Trzymał za twarz pracowników, inwigilował ich i płacił marne pieniądze. Gdy się w tym sprawdził, to ten sam model przeniesiono na Grupę Wagnera - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki