Trwa ładowanie...
dc4ub0l
Temat

gen. Tomasz Drewniak

Co teraz zrobi NATO? "Wydarzenie w Przewodowie może to zmienić"
16-11-2022 17:26

Co teraz zrobi NATO? "Wydarzenie w Przewodowie może to zmienić"

- NATO nie ma takiego systemu obrony powietrznej, który zatrzymałby pocisk, spadający na naszym terytorium. Wszystko działo się przez 2-3 sekundy. A pocisk S-300 porusza się z ogromnymi prędkościami. To nie działa jak w "Gwiezdnych Wojnach" - mówi w rozmowie z Wirtualną Polska gen. Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych.

Krwawa odpowiedź Rosji w Ukrainie. "To nie straszak"
16-11-2022 14:51

Krwawa odpowiedź Rosji w Ukrainie. "To nie straszak"

W dniu, w którym na Polskę spadła rakieta rosyjskiej produkcji, Rosja dokonała największego ostrzału Ukrainy od początku inwazji. Jakie Rosja miała cele? O to Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski gen. Tomasza Drewniaka, byłego inspektora sił powietrznych i eksperta Fundacji Stratpoints. - To nie jest straszak. To konsekwentna polityka Rosji, która ma doprowadzić do tego, by infrastruktura krytyczna w Ukrainie nie mogła zaopatrywać ludzi w wodę, prąd i gaz - by ludzie po prostu cierpieli. Ukraińcy odnoszą sukcesy na froncie, a Rosjanie próbują sterroryzować ludzi na tyłach. Oczywiście, że to nic nie da. Ludzie będą cierpieć. To działanie terrorystyczne, które nie ma nic wspólne z walkami na froncie. Cel jest jeden: sterroryzować ludność Ukrainy, a może nawet doprowadzić do fali migracji, w której kilka tysięcy ludzi ruszyłoby do Polski czy innych krajów Unii Europejskiej - stwierdził gen. Drewniak.

Badanie rakiety. Generał mówi o trzech elementach
16-11-2022 12:55

Badanie rakiety. Generał mówi o trzech elementach

W nocy Joe Biden powiedział, że rakieta nie została wystrzelona z terytorium Rosji. Według kolejnych doniesień był to pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski gen. Tomasza Drewniaka, byłego inspektora sił powietrznych o możliwe wersje zdarzeń. - Nie chciałbym spekulować, bo to zbyt poważne sprawy, by prowadzić spekulacje. Na pewno wcześniej czy później się dowiemy. Analiza danych z radarów, analiza danych samolotów jasno wskażą, skąd rakieta przyleciała i jaka była jej trajektoria lotu. Same szczątki rakiety będą mogły nam powiedzieć skąd przyleciała. To kwestia kilku godzin i będziemy mieli informację bardzo pewną. Nie ma co spekulować, bo pójdziemy w nieznanym kierunku - mówił gen. Tomasz Drewniak. - Pamiętajmy, że Polska ma własny system radarów zintegrowany z systemem radarów NATO. Radary stoją na wschodniej ścianie, najprawdopodobniej były tam też radary, które Polska w związku z kryzysem rozlokowała przy granicy. Dane z tych radarów mamy. Na pewno widać na nich część trajektorii lotu rakiety. Pamiętajmy o samolotach rozpoznawczych. Zbiera się dane z tych źródeł, kompiluje się je i na podstawie tego buduje się obraz sytuacji. Będzie dokładnie widać skąd i jak ta rakieta leciała. Druga rzecz to rozmowy z naszymi partnerami. Zapytać trzeba Ukrainę o dane z jej radarów. Może się okazać, że mają dokładniejsze dane. Trzecia rzecz to zbadanie samej rakiety. Eksperci ocenią, czy jest to rakieta wystrzelona z ziemi, samolotu czy jest to element obrony przeciwlotniczej. To nie jest skomplikowany proces. Kilka rzeczy się nałoży, z tych puzzli powstanie jednolita układanka i będzie dokładnie widać, co jest na obrazku - stwierdził wojskowy. - Dla nas najważniejsze jest, żebyśmy dokładnie zbadali intencje. Jeżeli to jest intencjonalne uderzenie z terytorium Rosji czy Białorusi, to zmienia to postać rzeczy. Jeżeli to cykl nieszczęśliwych wydarzeń, to należy inaczej to traktować. Miejmy wszystkie fakty na stole, potem zbadajmy cel i wtedy podejmujmy decyzję. Inaczej Polska i NATO będą reagować jeżeli będzie to intencjonalne zdarzenie wywołane przez Rosję, a inaczej jeśli to nieszczęśliwe zdarzenie. Skala działań jest znacznie inna - dodał ekspert Fundacji Stratpoints.

Putin użyje broni jądrowej? "Nie wiemy, jaka jest jego desperacja"
26-10-2022 13:10

Putin użyje broni jądrowej? "Nie wiemy, jaka jest jego desperacja"

Gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, oceniał w programie "Newsroom Wirtualnej Polski" prawdopodobieństwo użycia przez Rosjan taktycznej broni nuklearnej w Ukrainie. Stwierdził, że to zagrożenie jest "sinusoidalne", czyli wzrasta i maleje w różnych odcinkach czasu. - Kiedy zagrożenie wzrasta, państwa zachodnie, a szczególnie Stany Zjednoczone, przesyłają jednoznaczne sygnały do Rosji. Myślę też, że Chiny się w to angażują. Z tym, że przy użyciu mniej oficjalnych kanałów - ocenił. Zaznaczył, że nikt na świecie, nawet sojusznicy Rosji, nie chcą, by użyła ona borni jądrowej "nawet na szczeblu taktycznym". - Rosja jest pod dużą presją - mówił oficer. Mimo tego, jak przekonywał, ostatecznie o wprowadzeniu tej broni do gry może zdecydować sytuacja na froncie. - Putin przyparty do muru może naprawdę wykonać jakieś nieprawdopodobne rzeczy. Może użyć taktycznej broni jądrowej, "brudnej bomby", wysadzić zaporę (na Dnieprze w Nowej Kachowce – red.) i zalać tysiące kilometrów kwadratowych terenu - są różne scenariusze - wymieniał. - Tak naprawdę nie wiemy, jaka jest desperacja Putina, bo też nie znamy wszystkich wewnętrznych gier, które się odbywają na Kremlu - podsumował gen. Drewniak.

Polska gotowa na atak Rosji? Generał komentuje słowa premiera
26-10-2022 12:40

Polska gotowa na atak Rosji? Generał komentuje słowa premiera

W rozmowie z "Washington Post" Mateusz Morawiecki mówił, że "Polska ma przygotowane dobre systemy przeciwrakietowe i przeciwlotnicze, szykowane wspólnie z siłami USA i Wielkiej Brytanii". Goszcząc w programie "Newsroom" WP gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, stwierdził, że "premier troszkę się pospieszył". - Jesteśmy dopiero na początku drogi. Dzisiaj nie możemy mówić o zbudowanym "parasolu" nowoczesnej obrony przeciwlotniczej. Możemy mówić jedynie o tym, że na razie mamy intencje. Pierwsza bateria Patriot dotarła do Polski, ale to jest na razie początek. Ten "parasol" będzie gotowy za kilka lat. Będzie budowany stopniowo, w miarę jak będą docierały do nas systemy ze Stanów Zjednoczonych, jak Patriot, czy do programu "Narew" z Wielkiej Brytanii - mówił generał. Zaznaczył, że obecnie nadal trzonem polskiej obrony przeciwlotniczej są poradzieckie systemy S-125 "Newa". Premier mówił też w rozmowie z amerykańskim dziennikiem, że "Polska w ostatnim czasie rozbudowała sieć schronów". - Myślę, że premier miał na myśli przeprowadzenie jakiejś kwerendy schronów z lat 50. i 60., czyli z poprzedniego systemu. Nie sądzę, żeby w ciągu paru tygodni udało się zbudować jakieś nowe schrony - ocenił oficer.

dc4ub0l
USA przekażą Ukrainie Gray Eagle? "To decyzja polityczna"
10-08-2022 15:04

USA przekażą Ukrainie Gray Eagle? "To decyzja polityczna"

Czy USA przekażą Ukrainie Gray Eagle? - To jest decyzja polityczna. (...) Tutaj właściwości sprzętu czy inne rzeczy są mniej ważne, niż wola polityczna - uważa gość programu "Newsroom WP", generał Tomasz Drewniak z fundacji Stratpoints oraz były inspektor Sił Powietrznych RP. - Ciężko mi powiedzieć, jaką wolę polityczną mają Amerykanie - dodaje. - Oczywiście, te obawy amerykańskie mają pewne uzasadnienie, bo kilka lat temu Iranowi udało się jednego z bardzo nowoczesnych bezpilotowych aparatów amerykańskich przechwycić i na podstawie tego uruchomili swój program - wskazuje. Ekspert podkreśla jednak, że główną przeszkodą są właśnie obawy polityczne, a nie militarne. Czym wyróżnia się dron Gray Eagle? - To duży bezpilotowiec uzbrojony. To jest rzecz, której Amerykanie używają od wielu lat. Bardzo skutecznie uzbrojony - podkreśla generał, dodając, że w zakresie działania tej maszyny należy wyróżnić kilka płaszczyzn: optykę, sensory i uzbrojenie. Dostawa takich dronów do Ukrainy musiałaby obejmować również wyżej wymienione komponenty, a także - szkolenia.

Inwazja Chin na Tajwan? Ekspert bez złudzeń
10-08-2022 14:43

Inwazja Chin na Tajwan? Ekspert bez złudzeń

Czy - a jeśli tak, to kiedy - dojdzie do inwazji Chin na Tajwan? - To jest kolejny test. Pamiętajmy, że Chiny, podobnie jak Rosja w swojej świadomości - i to nie tylko przywódców, ale i ludzi - uważają, że Tajwan jest ich zbuntowaną prowincją. Tak jak Rosjanie uważają, że Ukraina jest integralną częścią Rosji i jakieś tylko zawirowania historii ją odłączyły od macierzy. W podobny sposób myślą Chińczycy i realizują swój plan od wielu, wielu lat. To nie jest pierwsza sytuacja, kiedy wokół Tajwanu dzieją się takie rzeczy - wskazał w programie "Newsroom WP" generał Tomasz Drewniak z fundacji Stratpoints, były inspektor Sił Powietrznych RP. - Sytuacja jest dzisiaj o tyle bardziej skomplikowana, że Rosja wykonała ruch agresywny. Cały świat obserwuje, co się wydarzy, jak inne kraje reagują. Chiny będą próbować, będą "nakłuwać" Tajwan, patrząc, jak świat będzie reagował. - W planie Chin jest odzyskanie Tajwanu i wcześniej czy później do jakiejś takiej sytuacji dojdzie. Ale nie jestem w stanie powiedzieć - myślę, że to nie będzie teraz - oznajmił gość WP.

Wyzwolenie południa Ukrainy? Ekspert nie ma dobrych wieści
10-08-2022 11:30

Wyzwolenie południa Ukrainy? Ekspert nie ma dobrych wieści

Kiedy nastąpi wyzwolenie południa Ukrainy? Temat ten został poruszony w rozmowie Tatiany Kolesnychenko z doradcą Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolakiem, którą można przeczytać na łamach Wirtualnej Polski. Doradca prezydenta Ukrainy stwierdza w niej m.in., że jest to kwestia czasu. – To jest taka trochę wpisująca się w tę narrację ukraińską wypowiedź i bardzo dobrze, że Ukraina nie odpuściła sobie tych terenów, które już Rosja zdobyła. Ale ten czas może być bardzo długi. Może się okazać, że ci, którzy o tym mówią, mogą nie dożyć tego momentu - zauważa w programie "Newsroom WP" generał Tomasz Drewniak z fundacji Stratpoints, były inspektor Sił Powietrznych RP. Powtarza, że "ten proces może być bardzo długi". - Na razie wojna się ustabilizowała, nie ma wielkich zdobyczy terenowych - wskazuje. - Pytanie jest takie, czy ten upływający czas nie działa na niekorzyść Ukrainy, że zaczną się różnego rodzaju rozmowy polityczne i to poparcie dla Ukrainy z różnych przyczyn może nie być już takie silne. Rosja też przegrupuje swoje siły. Więc tutaj może być dużo scenariuszy - mówi ekspert. - Może być tak, że Ukraina będzie odzyskiwała bardzo powoli te tereny. Albo w ogóle najlepsze dla Ukrainy byłoby, gdyby nastąpił jakiś przewrót w Rosji i zrozumienie tej sytuacji, rozmowy pokojowe i rezygnacja Rosji z tych terenów byłaby najprostszym i najlepszym rozwiązaniem - wskazuje. - Ale czy tak będzie? Mam wielkie wątpliwości - ocenia gość WP.

Putin ma poważny problem. Jak odpowie na ruch Turcji?
10-08-2022 09:56

Putin ma poważny problem. Jak odpowie na ruch Turcji?

Rosyjskiej armii już niedługo może brakować części zamiennych do samolotów? Świadczą o tym doniesienia o rozbieraniu działających rosyjskich maszyn lotniczych. - Oczywiście, bo jak się okazało, we wszystkich nowoczesnych rodzajach rosyjskiej techniki wojskowej są elementy z Zachodu. I widać, że Rosjanie - napinając te muskuły - mają jednak duże braki w nowoczesnych technologiach. Jeżeli Rosja posuwa się do takich rzeczy, to znaczy, że jest w bardzo dużym kryzysie - mówi w programie "Newsroom" WP generał Tomasz Drewniak z fundacji Stratpoints, były inspektor Sił Powietrznych RP. - I to też znaczy, że sankcje zachodnie mają swój silny wpływ na rosyjską gospodarkę, a również na prowadzenie walki. Bo jeżeli Rosjanom zabraknie elementów, to zostaną im tylko najprostsze bomby i najprostsze pociski - dodaje. O planach tureckiej firmy produkującej drony Bayraktar, dotyczących otworzenia fabryki takich dronów w Ukrainie, ekspert mówi, że "ta umowa między Ukrainą a Turcją gdzieś już wisiała w powietrzu". - Z drugiej strony myślę, że znowu Rosja pręży muskuły, ale nie wykluczałbym tego - bo wokół tych dronów narosło trochę dobrej prasy - więc Rosja może pokazać, że spektakularnie zniszczy zakład, w którym te drony są montowane czy budowane. Nie jest to jakiś ogromny problem, bo wszyscy będą wiedzieli, gdzie ten zakład jest, rosyjskie rakiety jeszcze latają w kierunku Ukrainy, więc jest to możliwe - wskazuje generał Drewniak.

Tak działają Rosjanie. Generał o metodzie wojennej armii Putina
27-05-2022 01:52

Tak działają Rosjanie. Generał o metodzie wojennej armii Putina

Trwają zacięte walki na wschodzie Ukrainy. Najcięższa sytuacja panuje obecnie w Siewierodoniecku, który znajduje się pod silnym ostrzałem. - Zostaje księżycowy krajobraz, spalona ziemia, nic tam nie ma. Czy to będzie miasto, czy wioska. Tak długo będą strzelać, aż zrównają wszystko z ziemią. Ta metoda przynosiła Rosjanom ograniczone sukcesy. Podobnie działali w Syrii. To nie jest nowa metoda. To metoda, którą Rosjanie już dość dobrze opanowali - mówił w programie "Newsroom" WP były Inspektor Sił Powietrznych gen. Tomasz Drewniak. Zaznaczył, że podobnie działali Niemcy w Warszawie po upadku powstania w 1944 roku. - To jest ta sama metodyka. Tylko Niemcy wysadzali budynek po budynku za pomocą ładunków wybuchowych, natomiast Rosjanie używają artylerii, a czasami lotnictwa i "mielą ten teren" - mówił. Patrycjusz Wyżga pytał, jak po kilku miesiącach wojny zmieniła się rola lotnictwa. - Rosjanie wyciągnęli wnioski. Nie próbują już wchodzić głęboko na terytorium Ukrainy, gdzie nie mieli informacji, gdzie byli "ślepi i głusi", a Ukraińcy korzystali z tego, strącając ich. Rosjanie dzisiaj wybierają miejsce, które chcą zaatakować, robią wał artyleryjski i nad to wpuszczają lotnictwo, które działa w tej strefie w osłonie własnych systemów - tłumaczył generał.

dc4ub0l
Kadyrow grozi Polsce. Generał odpowiada. "Szczekanie kundelka"
26-05-2022 09:40

Kadyrow grozi Polsce. Generał odpowiada. "Szczekanie kundelka"

Czeczeński przywódca oczekuje od Polski przeprosin za oblanie farbą rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa. Grozi, że "w sześć sekund pokaże wam, na co nas stać". Gość programu "Newsroom" gen. Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych wyjaśnia, że słowa czeczeńskiego bojownika można włożyć między bajki. - Groźba jest realna tylko wtedy, kiedy jest możliwa do spełnienia. Tę wypowiedź Kadyrowa traktowałbym raczej w formie poszczekiwania małego kundelka, który niewiele może zrobić - precyzuje generał. Zdaniem eksperta sytuacja na froncie w Ukrainie jest trudna. - Skończyły się już szybkie rajdy, wojska rosyjskie nie są w stanie zajmować terenu w szybki sposób. Przez front przetacza się wyniszczający wał ogniowy, który wszystko niszczy - dodaje były Inspektor Sił Powietrznych. - Koszty takiej wojny są ogromne. Jeśli na drodze wojska jest miasto, to nie zostaje z niego nic. Jeśli jest to pole, to zostaje ono przeorane pociskami - kończy generał. Ekspert precyzuje, że w długoterminowej wojnie Ukraina nie ma szans, bo Rosja ma o wiele większy potencjał militarny. - Taka taktyka może dać wojskom Putina tylko lokalne zwycięstwa. Nie przybliży ich jednak do osiągnięcia celów końcowych. Chyba, że chodzi o zakończenie działań na Ługańsku i Doniecku - przyznaje generał. - Wtedy to się może udać, ale będzie to trwało dwa lub trzy miesiące - kończy.

Sukces Ukrainy na niebie. "Rosjanie nie będą mieli czym latać"
29-03-2022 11:52

Sukces Ukrainy na niebie. "Rosjanie nie będą mieli czym latać"

Siły Powietrzne Ukrainy uderzyły w 17 wrogich celów powietrznych w ciągu ostatnich 24 godzin, zestrzeliwując osiem samolotów i trzy śmigłowce - poinformowało Dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy. Dane komentował w programie "Newsroom" WP były inspektor Sił Powietrznych gen. Tomasz Drewniak (Fundacja Stratpoints). - Bardzo dobrze, że Ukraina odnosi sukcesy. To oznacza, że Rosjanie nie zlikwidowali potencjału Sił Powietrznych Ukrainy. Ten potencjał był przytłumiony i powolutku się odradza - stwierdził. - Rosjanom się wydaje, że panują na niebie, ale Ukraina dość skutecznie uniemożliwia im realne panowanie. Każdy dzień, w którym Ukraina zestrzeliwuje kolejne samoloty rosyjskie, to zmniejszenie liczby potencjalnych samolotów, które Rosjanie mają, aż wreszcie dojdą do miejsca, w którym nie będą mieli czym latać, wreszcie to niebo nad Ukrainą stanie się czyste - dodał. Generał odniósł się też do informacji o atakach rakietowych w okolicach Równego, które uderzyły m.in. w skład ropy. - To by znaczyło, że Rosjanie przygotowują się do długotrwałej operacji. Zamiast niszczyć cele w strefie bezpośrednich działań, będą niszczyli cele na zapleczu - składy paliwa, amunicji, zgrupowania pojazdów czy miejsc, w których ukraińska armia przygotowuje się logistycznie. Chodzi o osłabienie potencjału Ukrainy, o to, żeby wymęczyć Ukrainę długotrwałą walką, doprowadzić do tego, że Ukraina nie będzie miała czym walczyć, (…) Ukraińcy nie będą mieli czym strzelać, czego jeść, ich pojazdy nie będą miały paliwa, żeby jeździć. To kolejny scenariusz, który Rosja wprowadziła do gry - tłumaczył Drewniak.

Katastrofa MiG-29. Zawinił pilot?
23-01-2018 13:28

Katastrofa MiG-29. Zawinił pilot?

Po katastrofie samolotu MiG-29 z bazy w Mińsku Mazowieckim, zawieszono loty wszystkich samolotów tego typu należących do polskiej armii. Na początku stycznia loty jednak wznowiono. Zdaniem byłego inspektora sił powietrznych gen. Tomasza Drewniaka, może to świadczyć o tym, że przyczyna katastrofy był błąd pilota.

dc4ub0l
dc4ub0l
Więcej tematów