europejska transformacja (strona 5 z 7)

Lidzbark Warmiński. "Niegdyś były tam krzaki, niektórzy bali się wejść"
WIDEO

Lidzbark Warmiński. "Niegdyś były tam krzaki, niektórzy bali się wejść"

Lidzbark Warmiński, zwany Perłą Warmii, to miasto położone w samym centrum tej krainy geograficznej. Przez długi czas kojarzył się jedynie z Zamkiem Biskupów Warmińskich, jednym z najcenniejszych zabytków gotyckich w Polsce. Dziś jednak, dzięki środkom unijnym, może pochwalić się szeregiem innych obiektów atrakcyjnych dla turystów z całej Polski. - Pokazujemy teraz Lidzbark jako miasto, które ma bogatą przeszłość, ale i przyszłość przed sobą, i tworzy taką infrastrukturę, która jest adekwatna do obecnych czasów - powiedział w rozmowie z WP Jacek Wiśniowski, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego. - Czyli nie tylko historia, ale też nowoczesność - dodał. Rewitalizacja nie byłaby możliwa bez dofinansowania ze środków europejskich. Miasto przez ostatnie dziewięć lat wykonało szereg inwestycji na łączną kwotę 250 milionów złotych. Jednym z przykładów takich miejsc są bulwary, w których, jak powiedział burmistrz "niegdyś były krzaki, drzewa, a niektórzy bali się tam wejść". - To prawie kilometr przestrzeni, która jest wykorzystywana do celów rekreacyjnych. Na całych bulwarach znajdują się promenady, ścieżki spacerowe, ławki, infrastruktura sportowa, siłownie, miejsca do gry w bule, place zabaw. Po drugiej stronie jest mały amfiteatr - opisuje obecne bulwary Wiśniowski. Obecnie Lidzbark Warmiński pretenduje do roli uzdrowiska. W tym celu wybudowało widowiskową tężnię. - Ma ponad sto metrów długości. Na górze jest taras widokowy. To nie jest sama tężnia. Jest plac zabaw, są tereny spacerowe, są promenady - opisała tężnię Katarzyna Radulewicz z Urzędu Miasta w Lidzbarku Warmińskim. - Jesteśmy w trakcie II etapu. Powstaje pawilon zdrowia. Będzie to mini uzdrowisko, z gabinetami, małą tężnią, grotą solankową, z pięknym tarasem - dodała. Wśród innych licznych inwestycji warto wymienić bezpłatną komunikację miejską, rewitalizację budynku dworca PKP, w poczekalni którego mieści się Muzeum Historii Miasta, modernizację Amfiteatru, termomodernizację przedszkoli czy ścieżki rowerowe. - Gdyby nie było środków unijnych, to byśmy nie dali rady wiele przedsięwzięć zrealizować w naszym mieście. I nasze miasto nie wyglądałoby tak, jak obecnie wygląda - podsumował burmistrz Lidzbarka Warmińskiego.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Monika Mikołajewicz Monika Mikołajewicz
Miasto szkła, turystów i przedsiębiorców. Dwadzieścia lat Krosna "pełne chciwości"
WIDEO

Miasto szkła, turystów i przedsiębiorców. Dwadzieścia lat Krosna "pełne chciwości"

Z jednej strony miasto szkła, z drugiej "mały Kraków", ale można też spojrzeć na Krosno, jak na miasto innowacyjne, przedsiębiorcze, które dzięki środkom europejskim zmieniło się nie do poznania. Miasto leżące na południowo-wschodnim krańcu Polski cieszy się bogatą historią, licznymi zabytkami oraz zmianami, które trwają co najmniej od 2004 roku. - To dwudziestolecie było pełne "chciwości" na zewnętrzne środki, które zmieniały Krosno - twierdzi prezydent Krosna Piotr Przytocki. Przykładem inwestycji może być Centrum Dziedzictwa Szkła, które powstało dziesięć lat temu. Krosno słynie z produkcji wysokiej jakości szkła. Powstawały tu nawet serwisy zamawiane przez królową Elżbietę II czy króla Hiszpanii. Dzięki inwestycji turyści mogą zobaczyć, jak takie szkło powstaje. Hutnicy na oczach gości prezentują proces tworzenia szklanych produktów. Dostępny dla zwiedzających jest też warsztat grawerski, szlifierski i malowania na szkle. Ważnym punktem dla turystów jest również zabytkowy rynek. Większość budynków przetrwała nie tylko II wojnę światową, ale i potop szwedzki. - Stare miasto plus Centrum Dziedzictwa Szkła to jest konglomerat wielu atrakcji - zachęca Przytocki. Aby rozwinąć turystykę, Krosno od lat inwestuje w infrastrukturę, m.in. odnawiając dworzec PKS czy rozbudowując drogę krajową poprzez wykonanie obwodnicy miasta. Dziś miasto przymierza się do budowy nowej, jeszcze większej obwodnicy, przebiegającej przy terenach inwestycyjnych. Niezwykły okazuje się też dawny budynek dworca PKP, który jeszcze kilka lat temu był dosłownie ruiną. Dziś funkcjonuje tam projekt Etnocentrum, które zaciekawia turystów w każdym wieku, m.in. poprzez etnogry, etnokaraoke, warsztaty, koncerty i potańcówki. Na realizację projektu wydano łącznie ponad 19,5 miliona złotych, ze środków europejskich pochodziło aż 85 procent tej kwoty. Krosno jest także miastem uznawanym za przyjazne przedsiębiorcom, również tym początkującym. Młodzi ludzie, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z biznesem, mają do dyspozycji Krośnieński Inkubator Technologiczny. Mogą wynająć tam powierzchnię biurową lub produkcyjną wraz z szerokim wsparciem merytorycznym.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Alternatywa dla Zakopanego. Środki unijne stworzyły wyjątkowe miejsce na mapie Polski
WIDEO

Alternatywa dla Zakopanego. Środki unijne stworzyły wyjątkowe miejsce na mapie Polski

Muszyna - miasto niegdyś omijane szerokim łukiem. Od kilku lat coś jednak zaczęło się zmieniać. Pomogły w tym środki europejskie, bez których zmiany byłyby niemożliwe nawet po 15 latach oszczędzania. W rozwój miasta zainwestowano około 200 mln zł. Praktycznie każda inwestycja została tu realizowana z udziałem środków unijnym. Aby wyróżnić Muszynę, postawiono na ogrody. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. - Jesteśmy w miejscowości, która nazywana jest "miastem ogrodów" (...) Tam, gdzie teraz są ogrody, były puste pola albo miejsca, które nam chluby nie przynosiły, np. dzikie wysypisko śmieci - chwali inwestycje dr Jan Golba, burmistrz miasta i gminy uzdrowiskowej Muszyna. Tym sposobem powstał między innymi ogród sensoryczny, w którym można odkrywać piękno przyrody wszystkimi zmysłami. Jest też Ogród Baśni i Legend, stworzony w oparciu o opowieści muszyńskie, oraz szereg ogrodów tematycznych, np. antyczne, nowoczesne czy też ogród żywy, w którym można zobaczyć m.in. alpaki i białe daniele. Zimą największym zainteresowaniem cieszy się natomiast Ogród Świateł. - Środki, które zostały wydatkowane na ogrody, to około 12 mln zł, z czego 65 procent dofinansowania to środki unijne - tłumaczy Golba. Ale Muszyna to nie tylko piękne ogrody. To także duże, zadaszone lodowisko, które latem zamienia się w korty tenisowe, baseny, ścieżki rowerowe czy wyjątkowy ratusz. Powstał on jako odwzorowanie dawnego budynku ratuszu, po którym zostały jedynie zabytkowe piwnice. Kilka wieków temu znajdowała się w nich izba tortur oraz sale więzienne. Co ciekawe, ratusz nie pełni funkcji administracyjnych, tylko turystyczne i muzealne. Ogromną inwestycją okazała się także rewitalizacja Rynku. Nie byłaby ona możliwa bez wsparcia unijnego. - Bez tych środków nie byłoby szans zrealizować takie przedsięwzięcie. Muszyny nigdy nie byłoby stać na to. Nawet gdyby oszczędzała przez 10 czy 15 lat - wspomina dalej Golba. Ale największa z inwestycji nadal trwa - to całkowita odbudowa muszyńskiego zamku. Aż 85 procent jej kosztów pokryją środki unijne. Zrealizowanych i zaplanowanych inwestycji jest jeszcze bardzo dużo. Zapraszamy na wirtualny spacer po Muszynie.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec