piotr muller (strona 2 z 7)

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu
4:20

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu

- W środę zakończyły się prace zespołów negocjacyjnych ws. Krajowego Planu Odbudowy. Polska i Komisja Europejska doszły do porozumienia ws. "kamieni milowych"; zostały przekazane do finalnej akceptacji przez KE - przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Słucham z niepokojem tych słów z rządu, bo mam wrażenie, że to jest "mowa-trawa". Napchali się takimi frazesami i opowiadają: będziemy dawali. Co będziecie dawali? Kiedy te pieniądze będą? Pieniądze z Funduszu Odbudowy powinny być w 2021 roku - tak jak w innych państwach UE. Powinny być zainwestowane, zmniejszyłaby się inflacja, zmniejszyłaby się ilość pieniądza na rynku, dzięki temu mielibyśmy dzisiaj więcej pieniędzy, które pozwoliłyby walczyć z inflacją, i na sam koniec płacilibyśmy mniejsze raty. I to jest prawda o tych pieniądzach. Albo one są albo ich nie ma. Póki co ich nie ma, a temu wszystkiemu jest winny pan Ziobro, dlatego zdecydowaliśmy się złożyć wspólnie na opozycji wniosek o odwołanie go z funkcji ministra - komentował w programie "Newsroom" WP. Pytany, czy jest szansa na przegłosowanie wniosku, odparł: "Wierzę w jedną szansę. Jest jeden wspólny wróg, który łączy. Pan Ziobro nie ma estymy i szacunku pana Kukiza. Liczę na to, że głosy tutaj się odwrócą". Czy były rozmowy z Paweł Kukizem na ten temat? - Nie było rozmów. Musi zwyciężyć rozsądek - oznajmił Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
"Stop Russia now!". Rzecznik rządu o kulisach akcji. Wiemy, ile może kosztować
2:31

"Stop Russia now!". Rzecznik rządu o kulisach akcji. Wiemy, ile może kosztować

Premier Mateusz Morawiecki zainaugurował w sobotę akcję pod hasłem "Stop Russia now!". W jej ramach do różnych miast w Europie ruszą specjalne billboardy, obrazujące dramat wojny na Ukrainie. - Musimy zdać sobie sprawę, że czym dalej na zachód od granic ukraińskich, tym świadomość niebezpieczeństw jest niestety mniejsza. To wynika z braku doświadczeń historycznych dotyczących okupacji rosyjskich. Dlatego przypominanie o tym, wywieranie presji moralnej na społeczeństwa, na elity polityczno-biznesowe na Zachodzie jest ważne, aby o tym temacie nie zapominać - tłumaczył w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik rządu Piotr Müller. Jak podkreślił, billboardy są tylko "pretekstem do tego, aby zrobić konferencję prasową w każdym z tych krajów z ambasadorem Polski i Ukrainy". - Bo to jest wspólna akcja. Równolegle do tego jest płatna akcja w mediach społecznościowych. To jest tak naprawdę serce tej akcji - wyjaśnił Müller. - Nie jest tak, jak u nas w Polsce, że to, co się dzieje w Ukrainie, jest głównym tematem w każdym kraju Europy Zachodniej. Niestety tak nie jest. Ten temat coraz bardziej schodzi na dalsze etapy - kontynuował. Jak przekazał rzecznik rządu, akcja jest realizowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który "ma rachunki finansowe skierowane na rzecz pomocy osobom, które są poszkodowane przez konflikt zbrojny". - Co do kosztów nie jestem w stanie ad hoc powiedzieć. To na pewno nie jest mała kwota. Jeżeli chce się zrobić kampanię marketingową w kilkunastu krajach, to musi kosztować - powiedział Müller. Jak stwierdził, "na 100 proc." możemy liczyć koszty w kilku mln zł.
Kaczyński chce przeprosin od Tuska. "Ordynarne kłamstwo"
1:40

Kaczyński chce przeprosin od Tuska. "Ordynarne kłamstwo"

Jarosław Kaczyński skierował wezwanie przedsądowe do Donalda Tuska, w którym domaga się usunięcia wpisu na Twitterze dotyczącego wyborów w USA. "Węgry chcą zablokować sankcje energetyczne przeciw Rosji. PiS chce sprzedać część naszego przemysłu naftowego Węgrom. Kaczyński twierdzi, że w USA sfałszowano wybory, a Morawiecki wspiera Le Pen i atakuje Unię. Plany pisane obcym alfabetem" - napisał lider PO 19 kwietnia. Prezes PiS żąda również przeprosin oraz wpłaty 10 tys. zł na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik rządu Piotr Müller. - Donald Tusk powiedział nieprawdę. Skłamał, że premier Kaczyński twierdzi, że w USA sfałszowano wybory. To jest ordynarne kłamstwo. Oczekuję, że Donald Tusk za to przeprosi. Być może jacyś PR-owcy od czarnego PR-u podpowiedzieli mu, że po raz kolejny trzeba uderzyć, nawet kłamiąc, ale niestety tak nie powinno się robić, stąd to wezwanie - tłumaczył. Rzecznik rządu odniósł się również do wątku premiera Mateusza Morawieckiego. - To nie premier Morawiecki rozmawiał z Putinem, to nie premier Morawiecki siedział cicho, gdy budowany był Nord Stream 2. Donald Tusk to osoba, która była przeciwnikiem NS2, ale przeciwnikiem bezobjawowym. On chyba tylko w sercu był przeciwnikiem, bo jakoś w czynach tych działań nie było widać. Więc Donald Tusk to jest bezobjawowy przeciwnik NS2 - oznajmił Müller.
Natalia Durman Natalia Durman
Surowce z Rosji. Rzecznik rządu obruszony pytaniem
6:01

Surowce z Rosji. Rzecznik rządu obruszony pytaniem

Czym zastąpimy surowce z Rosji? - pytany był w programie "Tłit" rzecznik rządu Piotr Müller. - Plan odchodzenia od surowców rosyjskich nie rozpoczyna się dzisiaj. W 2016-17 roku, kiedy objęliśmy rządy, podjęta była decyzja o budowie gazociągu Baltic Pipe i na tej podstawie możemy zastąpić gaz kierunkiem norweskim. Jeżeli chodzi o ropę, to m.in. dzięki fuzji Lotosu i Orlenu i podpisaniu umowy z Arabami, a jeżeli chodzi o węgiel, to rozmowy z kierunku australijskiego, afrykańskiego czy południowoamerykańskiego - przekazał. - Czy nasze kieszenie to udźwigną? - Niesamowite, że tak szybko ta retoryka przychodzi w opozycji - odparł Müller. - Jeżeli w tej chwili nie odetniemy Rosji od zasilania dolarami z ropy i gazu, to UE będzie kolejnym celem agresji militarnej. Czy już ktoś o tym zapomniał? Mam wrażenie, że to bardzo szybko zniknęło - stwierdził. Dopytywany, czy rachunki będą kolosalnie wyższe, rzecznik rządu wskazał, że "już w tej chwili są wysokie, właśnie ze względu na konflikt". - Dlatego musimy podejmować decyzje o dywersyfikacji, bo Rosja nie ma planów pokojowych. Te kierunki, o których mówimy - norweski, arabski, australijski, afrykański i amerykański, mają zapewnić stabilne ceny. Ale jak będą wyglądały, to dzisiaj najlepsi analitycy nie są w stanie wprost wskazywać - stwierdził Müller. Podkreślił przy tym wagę odnawialnych źródeł energii. - To bardzo ważny filar niezależności energetycznej - powiedział rzecznik rządu.
Natalia Durman Natalia Durman
Zamieszanie ws. pieniędzy dla Polski. Kolejny komentarz z rządu
2:12

Zamieszanie ws. pieniędzy dla Polski. Kolejny komentarz z rządu

- Komisja Europejska "lada chwila" powinna dać zielone światło dla uruchomienia Krajowego Planu Odbudowy. Jest polityczna zgoda w KE na jego uruchomienie - oznajmił we wtorek minister rozwoju i technologii Piotr Nowak. Dzień później rzecznik rządu Piotr Muller wskazał, że żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Co na to wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz (PiS)? - Jestem przekonany, że te środki będą odblokowane, bo te środki się Polsce absolutnie należą. Wiele robi w tym zakresie premier Morawiecki, który jest w stałym kontakcie z przewodniczące KE Ursulą von der Leyen. Minister Nowak w swojej wypowiedzi podpierał się swoimi rozmowami z komisarzami unijnymi. To jest jedno źródło informacji. Dla nas, dla Polski, dla naszego rządu kluczowe kwestie są te ustalane na poziomie najwyższym - komentował w programie "Newsroom" WP. Skurkiewicz odniósł się też do wizyty Donalda Tuska w Brukseli. Czy szef Platformy Obywatelskiej pomoże w odblokowaniu tych środków? - Ja bym chciał, żeby Donald Tusk tylko nie szkodził, nie zaszkodził jeszcze bardziej, żeby bardzo mocno wspierał działania naszego rządu na arenie międzynarodowej, m.in. w Brukseli. Mamy wiele obszarów, w których oczekujemy wsparcia ze strony UE, choćby dla uchodźców. Na pewno Donald Tusk może się sprawdzić jako szef EPL, która razem z socjalistami rządzi w UE - stwierdził wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Spięcie w studiu. Poszło o Orlen i ropę z Rosji
3:49

Spięcie w studiu. Poszło o Orlen i ropę z Rosji

Dziennikarz WP Mateusz Ratajczak zasugerował w rozmowie z rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem, że PKN Orlen mógłby zrezygnować z kupowania rosyjskiej ropy. Wywiązała się ostra wymiana zdań. - Sankcje na poziomie gospodarczym w ramach traktatów unijnych, o których przestrzeganiu tak często pan redaktor (...) mówi, podejmowane są na poziomie całej UE. Polityka handlowa w całości jest oddawana na poziom UE. Tylko tam mogą być podejmowane skuteczne decyzje tak, aby cała UE mogła mieć efekty gospodarcze - zarówno w zakresie ceł, polityki handlowej i innych opłat, które są wprowadzane. Dlatego o to apelujemy, by przyjąć (rozwiązanie - red.) na poziomie całej Unii, bo inaczej to nie jest skuteczne - przekonywał Müller. - Nie możemy być pierwsi? - pytał Ratajczak. - Ale w czym, w łamaniu przepisów prawa? - zareagował rzecznik rządu. - Ale jakie łamanie przepisów prawa? - dziwił się dziennikarz WP. - Polityka traktatowa UE w zakresie handlu przeniosła kompetencje handlowe na poziom Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej - kontynuował Müller. - Polityka UE decyduje o tym, skąd PKN Orlen ściąga ropę do Polski? - pytał dalej Ratajczak. - O tym decydują kontrakty długoterminowe, które były przyjęte wcześniej - przyznał rzecznik rządu, przekonując zarazem, że "powinno się wcześniej wybudować Baltic Pipe - po to, żeby można było importować gaz z innej strony". - I to my zrobiliśmy, a nie poprzednie rządy, które wstrzymały budowę Baltic Pipe - stwierdził Müller.
Natalia Durman Natalia Durman
Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji
6:28

Jest reakcja polskiego rządu na groźbę Rosji

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych grozi, że "dostawcy broni śmiercionośnej" na Ukrainę poniosą odpowiedzialność, jeśli zostanie ona użyta podczas trwającej wojny. - To działanie, które ma wzbudzić w społecznościach poszczególnych krajów obawy przed tym, by popierać lub nie popierać Ukrainę - komentował w programie specjalnym WP rzecznik rządu Piotr Müller. - Postępujemy rozsądnie. Najważniejszym celem jest obronienie Ukrainy. Jeżeli Ukraina nie będzie obroniona, Władimir Putin nie zatrzyma się u bram Unii Europejskiej. Putin te bramy otworzy i wjedzie na teren UE bez żadnych oporów. To sytuacja możliwa w perspektywie wieloletniej. Dlatego w tej chwili trzeba zadać bardzo dotkliwe ciosy gospodarcze reżimowi rosyjskiemu i to się w dużej mierze udaje - kontynuował Müller. Rzecznik rządu przyznał, że niektóre z tych działań powinny być przyjęte wcześniej. - Gdyby Putin wiedział, że odpór świata zachodniego będzie w tym zakresie tak bardzo jednoznaczny, to myślę, że nie podjąłby takiej decyzji. Na pewno nie spodziewał się takiej sytuacji. Szczerze mówiąc, nie mógł się spodziewać. Wcześniej, w przypadku Gruzji, świat nie reagował tak, jak powinien. Na Krymie nie reagował, we wschodniej Ukrainie nie reagował. Putin nauczył się, że może Zachodem manipulować - stwierdził minister. Müller skomentował też m.in. postawę Węgier, które nie wydały zgody na przepuszczenie broni do Ukrainy. - Uważamy, że to błąd - oznajmił rzecznik rządu.
Natalia Durman Natalia Durman