WAŻNE
TERAZ

Wotum nieufności wobec von der Leyen. PE zdecydował

newsroom (strona 45 z 65)

Były minister zdrowia nagle zwrócił się do Dworczyka. "Mam niedobrą wiadomość"
WIDEO

Były minister zdrowia nagle zwrócił się do Dworczyka. "Mam niedobrą wiadomość"

Szczyt trzeciej fali koronawirusa za nami. Zgodnie z zapowiedzią resortu zdrowia, jeszcze w maju, będą wygaszane kolejne szpitale tymczasowe. Decyzję tę ocenił w ostatnią środę były minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz. - To jest chaos decyzyjny, ale wkrótce podsumujemy sposób budowania tych szpitali. W czasie pandemii pewnie nie było ku temu możliwości, bo wirus szalał, a ludzie umierali i chorowali. Pamiętamy jednak wszyscy te horrendalne dziesiątki milionów złotych, które płynęły przez szpitale nazywane narodowe czy tymczasowe. Mam niedobrą wiadomość dla ministra Dworczyka. Teraz sprawdzimy, w jaki sposób przepłynęły przez te placówki dziesiątki milionów złotych, kto w jaki sposób je wydawał i kto wykonywał zlecenia. Sprawdzimy też dlaczego przez cały okres pandemii, przez Szpital Narodowy przewinęło się zaledwie 1800 pacjentów (…). Czasem tyle osób leży jednocześnie w dużym szpitalu w Polsce (…). Sprawdzimy dlaczego propaganda zastąpiła to, żeby pomóc realnie lekarzom, którzy borykali się od miesięcy z pacjentami na respiratorach. Ratownikom, z karetek, którzy jeździli na sygnale od szpitala do szpitala, nie mogąc położyć pacjenta, a w tym czasie szpital tymczasowy stał pusty. To wszystko sprawdzimy i policzymy - zapowiedział w programie "Newsroom WP" Arłukowicz. Jego zdaniem, po pandemii przychodzi czas rozliczeń wszystkich tych, którzy tą pandemią zarządzali.
"Jak z Ojca chrzestnego". Borowski powiedział więcej o Banasiu i PiS
WIDEO

"Jak z Ojca chrzestnego". Borowski powiedział więcej o Banasiu i PiS

Prezes NIK Marian Banaś mówił w ostatnim wywiadzie, że nie tylko na niego są szukane haki, ale także na innych polityków Zjednoczonej Prawicy. W programie „Newsroom” WP Agnieszka Kopacz pytała o to Marka Borowskiego, senatora KO. – Jeśli prześledzimy politykę PiS-u od momentu przejęcia władzy, czyli od roku 2015, a także działalność mediów publicznych, szczególnie telewizji, to zauważymy, że oczernianie, szczucie jednych na drugich, zbieranie haków są trwałymi elementami tej polityki – mówił Borowski. Jego zdaniem PiS w taki sposób walczy z oponentami. – Zarówno zewnętrznymi, czyli opozycją, jak i wewnętrznymi jak Gowin czy Ziobro. Zresztą, nie mam najmniejszych wątpliwości, że Ziobro, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny nazbierał już sporo informacji, których nie zawaha się użyć – stwierdził senator KO. Jak dodał, "to, co prezes NIK wysyła do prokuratury, poleży sobie tam w szufladzie, ale w każdej chwili może być wyciągnięte". – To, co teraz dzieje się między Banasiem a rządem jest przecież żywcem wyjęte z filmu "Ojciec chrzestny". Banaś straszy ujawnianiem tego, że najwyżsi funkcjonariusze złamali prawo. Druga strony straszy z kolei szefa NIK i urządza naloty na mieszkanie jego syna. W normalnym demokratycznym kraju coś takiego nie może mieć miejsca. Ale my takim krajem nie jesteśmy – stwierdził Borowski.
Polski Ład. Kto straci, a kto zyska? Włodzimierz Cimoszewicz komentuje
WIDEO

Polski Ład. Kto straci, a kto zyska? Włodzimierz Cimoszewicz komentuje

Polski Ład ma wprowadzić znaczące zmiany w podatkach, w tym m.in. dla najbogatszych. Zaprezentowany w sobotę przez PiS program odnowy gospodarczej po pandemii skomentował w programie "Newsroom" WP Włodzimierz Cimoszewicz. - Tak jak potrafiłem zrozumieć, że pewnemu wyrównywaniu, zmniejszaniu dysproporcji - gdy chodzi o warunki materialne - służy znaczące podniesienie kwoty wolnej od podatku, tak nie sposób nie zauważyć, że jednak niczego nie zrobiono w kwestii trzeciej stawki podatkowej, a więc dla osób najbogatszych - powiedział były premier, nawiązując do systemu podatkowego w Polsce. - Z tego punktu widzenia być może oni procentowo będą odrobinę mniej korzystali na tym systemie podatkowym niż do tej pory, bo będzie relatywna zmiana, ale tak naprawdę nie będą płacili więcej, jeśli chodzi o podatki - dodał. Zdaniem Cimoszewicza "pomysłem na sfinansowanie tych z jednej strony uszczuplonych dochodów, a z drugiej strony zwiększonych dochodów na te wszystkie obietnice jest wykorzystywanie wyższej inflacji" . - Która spowoduje, że wzrosną przychody z VAT-u - zastrzega gość programu. Rozmówca WP twierdzi też, że Polski Ład nie jest "eksperymentem" na krajowej gospodarce. - To nie jest eksperyment w tym znaczeniu, że ekonomiści i finansiści doskonale znają te mechanizmy i wiedzą, co się stanie. Natomiast poza tą kwestią rachunków państwowych warto pamiętać, że wyższa inflacja oznacza, iż te 5 procent rocznie odbija się na naszych dochodach, naszych oszczędnościach i to dotyczy zarówno ludzi ubogich, jak i bogatych. Więc to ma istotne konsekwencje indywidualne w odniesieniu do dziesiątek, milionów Polaków - ocenił były szef rządu.
Kaczyński o losie PO i "grobie politycznym". Jest reakcja z Platformy
WIDEO

Kaczyński o losie PO i "grobie politycznym". Jest reakcja z Platformy

Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie był pytany o swoje przewidywania ws. dalszych losów Platformy Obywatelskiej. - Nie powiedziałbym, że losy PO są przesądzone. Już tyle razy leżałem w politycznym grobie i jakoś powstałem - oznajmił lider PiS. Do tych słów w programie "Newsroom WP" odniósł się były minister zdrowia. Bartosz Arłukowicz był pytany m.in. o to, czy w takim właśnie "grobie" znajduje się teraz Platforma Obywatelska. - Specjalistą od nastrojów i polityki grobowej jest Jarosław Kaczyński. My jesteśmy w sytuacji, w której musimy przeformułować swoje funkcjonowanie dlatego, że doszło do poważnych zmian po stronie opozycyjnej - powiedział polityk PO, nawiązując w ten sposób do Lewicy, który poparła Krajowy Plan Odbudowy. - Ludzie Lewicy zostali pozostawieni sami sobie, doszło do pewnego rodzaju dekompozycji ze strony opozycyjnej, w związku z tym PO musi przejąć na siebie odpowiedzialność na konstruowanie opozycji, która pozwoli wygrać wybory Dlatego, że grozi nam wszystkim scenariusz węgierski - sprecyzował Arłukowicz. Jego zdaniem, podział opozycji "gwarantuje wieloletnie rządy Kaczyńskiego". - Musimy zadbać o to, żeby szyld PO był bardziej widoczny, żeby wszyscy ci, którzy z nami dzisiaj współpracują, jasno opowiedzieli się, po której stronie opozycji są. Bo ja mam poważne wątpliwości, po której stronie opozycji - czy w opozycji - znajduje się dzisiaj Lewica, która rozpoczęła taki marsz ku rządzącym - stwierdził Bartosz Arłukowicz.