arktyka (strona 2 z 4)

Nietypowe zjawiska pogodowe na biegunach Ziemi. "To nie jest dobry znak"
WIDEO

Nietypowe zjawiska pogodowe na biegunach Ziemi. "To nie jest dobry znak"

Na biegunach Ziemi przechodzą "dziwaczne" fale upałów. Antarktyda jest o ponad 40 st. gorętsza niż przeciętnie, podczas gdy Arktyka jest cieplejsza o 30 st. Stacje pogodowe na Antarktydzie pobiły rekordy w zeszłym tygodniu. - Na biegunach panują przeciwne pory roku. Nie obserwowaliśmy wcześniej topnienia na północy i południu w tym samym czasie – wyjaśnił Walt Meier, badacz lodu z National Snow and Ice Data Center w Bouldor w Kolorado. "To z pewnością niezwykłe wydarzenie". Fale upałów budzą niepokój wśród klimatologów, którzy ostrzegają, że rekordowe temperatury mogą sygnalizować szybsze załamanie klimatu niż wcześniej przewidywano. - To nie jest dobry znak - powiedział meteorolog z University of Wisconsin, Matthew Lazzara. Stacja Concordia na Antarktydzie zarejestrowała w piątek 12,2 st., czyli o około 40 st. cieplej niż przeciętnie. Tymczasem jeszcze wyższa stacja Vostok osiągnęła temperaturę powyżej -17,7st., bijąc swój rekord wszechczasów o około 15 st. W tym samym czasie obszary wokół bieguna północnego zbliżały się do temperatury topnienia, co według ekspertów jest bardzo niezwykłe w połowie marca. "Nigdy nie widziałem czegoś takiego" - powiedział badacz lodu z University of Colorado, Ted Scambos. Lazzara monitoruje temperaturę w kopule C-ii na Antarktydzie Wschodniej i zarejestrował -10 st. w ostatni piątek, gdzie normalna jest -43 st. - To temperatura, którą powinniśmy zobaczyć w styczniu, a nie w marcu. Styczeń jest tam latem. To dramatyczne - powiedział Lazzara. Jednak według naukowców to, co najprawdopodobniej się wydarzyło, to "duża rzeka atmosferyczna" wpompowana w ciepłe i wilgotne powietrze z południowego Pacyfiku. Nie jest to oznaka zmiany klimatu, ale jeśli zdarzy się to ponownie lub wielokrotnie, może to być powodem do zmartwień i częścią globalnego ocieplenia.
Przełomowe odkrycie naukowców w Arktyce. Dziury wielkości bloku na dnie morza
WIDEO

Przełomowe odkrycie naukowców w Arktyce. Dziury wielkości bloku na dnie morza

Oceanolodzy z Monterey Bay Aquarium Research Institute w Kalifornii w USA odkryli 41 ogromnych zapadlisk, które powstały w dnie morza Beauforta w Arktyce. Badania trwały tu od 2010 do 2019 roku. Naukowcy wykorzystali do prac zdalnie sterowany pojazd podwodny, wyposażony w specjalistyczny sonar. Okazało się, że wielkość odkrytych otworów jest porównywalna do nawet sześciopiętrowych budynków mieszkalnych. Ich średnia głębokość to 6,7 m. Największy ma jednak aż 29 m głębokości, 225 m długości oraz 95 m szerokości. Powodem ich powstania jest najprawdopodobniej topnienie wiecznej zmarzliny, która znajduje się pod dnem morza. - Ciepło przenoszone przez wolno poruszające się systemy wód gruntowych, przyczynia się do rozpadu podwodnej wiecznej zmarzliny. W ten sposób tworzą się na niektórych obszarach duże zapadliska, a na innych wypełnione lodem wzniesienia - powiedział geolog morski Charlie Paull, starszy pracownik naukowy MBARI oraz szef zespołu badawczego morza Beauforta. Naukowców oprócz wielkości powstałych zapadlisk, bardzo zdziwił również szybki czas, w którym one powstały. Jest to zaledwie kilka lat. - Degradacja wiecznej zmarzliny to powolny proces. Zwykle mówimy o centymetrach rocznie. W tym przypadku mamy do czynienia jednak z czymś więcej, niż tylko degradacją. Jest to również zmiana jakościowa. Jest to niespodziewany widok – podsumował Evgeny Chuvilin, naukowiec z rosyjskiego instytutu Skoltech, który podsumował odkrycie badaczy z MBARI. Eksperci nie wykluczają wpływu globalnego ocieplania klimatu na powstawanie ogromnych zapadlisk w dnie morza, które jest częścią Oceanu Arktycznego. Ich zdaniem nie ma jednak wystarczających dowodów na to. - Ponieważ jest to pierwsze badanie rozpadu podwodnej wiecznej zmarzliny, nie mamy jeszcze długoterminowych danych dotyczących temperatury dna morskiego w tym regionie. Dane, którymi dysponujemy, nie wykazują trendu ocieplenia w wodach o głębokości 150 metrów - powiedział Paull. Naukowcy planują skupić się teraz na wyjaśnieniu, dlaczego zapadliska powstały w tak krótkim czasie.