arktyka (strona 3 z 4)

Nietypowe zjawiska pogodowe na biegunach Ziemi. "To nie jest dobry znak"
0:58

Nietypowe zjawiska pogodowe na biegunach Ziemi. "To nie jest dobry znak"

Na biegunach Ziemi przechodzą "dziwaczne" fale upałów. Antarktyda jest o ponad 40 st. gorętsza niż przeciętnie, podczas gdy Arktyka jest cieplejsza o 30 st. Stacje pogodowe na Antarktydzie pobiły rekordy w zeszłym tygodniu. - Na biegunach panują przeciwne pory roku. Nie obserwowaliśmy wcześniej topnienia na północy i południu w tym samym czasie – wyjaśnił Walt Meier, badacz lodu z National Snow and Ice Data Center w Bouldor w Kolorado. "To z pewnością niezwykłe wydarzenie". Fale upałów budzą niepokój wśród klimatologów, którzy ostrzegają, że rekordowe temperatury mogą sygnalizować szybsze załamanie klimatu niż wcześniej przewidywano. - To nie jest dobry znak - powiedział meteorolog z University of Wisconsin, Matthew Lazzara. Stacja Concordia na Antarktydzie zarejestrowała w piątek 12,2 st., czyli o około 40 st. cieplej niż przeciętnie. Tymczasem jeszcze wyższa stacja Vostok osiągnęła temperaturę powyżej -17,7st., bijąc swój rekord wszechczasów o około 15 st. W tym samym czasie obszary wokół bieguna północnego zbliżały się do temperatury topnienia, co według ekspertów jest bardzo niezwykłe w połowie marca. "Nigdy nie widziałem czegoś takiego" - powiedział badacz lodu z University of Colorado, Ted Scambos. Lazzara monitoruje temperaturę w kopule C-ii na Antarktydzie Wschodniej i zarejestrował -10 st. w ostatni piątek, gdzie normalna jest -43 st. - To temperatura, którą powinniśmy zobaczyć w styczniu, a nie w marcu. Styczeń jest tam latem. To dramatyczne - powiedział Lazzara. Jednak według naukowców to, co najprawdopodobniej się wydarzyło, to "duża rzeka atmosferyczna" wpompowana w ciepłe i wilgotne powietrze z południowego Pacyfiku. Nie jest to oznaka zmiany klimatu, ale jeśli zdarzy się to ponownie lub wielokrotnie, może to być powodem do zmartwień i częścią globalnego ocieplenia.
Przełomowe odkrycie naukowców w Arktyce. Dziury wielkości bloku na dnie morza
1:13

Przełomowe odkrycie naukowców w Arktyce. Dziury wielkości bloku na dnie morza

Oceanolodzy z Monterey Bay Aquarium Research Institute w Kalifornii w USA odkryli 41 ogromnych zapadlisk, które powstały w dnie morza Beauforta w Arktyce. Badania trwały tu od 2010 do 2019 roku. Naukowcy wykorzystali do prac zdalnie sterowany pojazd podwodny, wyposażony w specjalistyczny sonar. Okazało się, że wielkość odkrytych otworów jest porównywalna do nawet sześciopiętrowych budynków mieszkalnych. Ich średnia głębokość to 6,7 m. Największy ma jednak aż 29 m głębokości, 225 m długości oraz 95 m szerokości. Powodem ich powstania jest najprawdopodobniej topnienie wiecznej zmarzliny, która znajduje się pod dnem morza. - Ciepło przenoszone przez wolno poruszające się systemy wód gruntowych, przyczynia się do rozpadu podwodnej wiecznej zmarzliny. W ten sposób tworzą się na niektórych obszarach duże zapadliska, a na innych wypełnione lodem wzniesienia - powiedział geolog morski Charlie Paull, starszy pracownik naukowy MBARI oraz szef zespołu badawczego morza Beauforta. Naukowców oprócz wielkości powstałych zapadlisk, bardzo zdziwił również szybki czas, w którym one powstały. Jest to zaledwie kilka lat. - Degradacja wiecznej zmarzliny to powolny proces. Zwykle mówimy o centymetrach rocznie. W tym przypadku mamy do czynienia jednak z czymś więcej, niż tylko degradacją. Jest to również zmiana jakościowa. Jest to niespodziewany widok – podsumował Evgeny Chuvilin, naukowiec z rosyjskiego instytutu Skoltech, który podsumował odkrycie badaczy z MBARI. Eksperci nie wykluczają wpływu globalnego ocieplania klimatu na powstawanie ogromnych zapadlisk w dnie morza, które jest częścią Oceanu Arktycznego. Ich zdaniem nie ma jednak wystarczających dowodów na to. - Ponieważ jest to pierwsze badanie rozpadu podwodnej wiecznej zmarzliny, nie mamy jeszcze długoterminowych danych dotyczących temperatury dna morskiego w tym regionie. Dane, którymi dysponujemy, nie wykazują trendu ocieplenia w wodach o głębokości 150 metrów - powiedział Paull. Naukowcy planują skupić się teraz na wyjaśnieniu, dlaczego zapadliska powstały w tak krótkim czasie.