odkrycie (strona 10 z 32)

Odkryli specjalne skrytki w lesie. Służby potrzebowały aż dwóch dni
WIDEO

Odkryli specjalne skrytki w lesie. Służby potrzebowały aż dwóch dni

Militarny arsenał warty kilkadziesiąt tysięcy euro odnaleźli funkcjonariusze CBŚP pod Wrocławiem. Przez ostatnie miesiące służby prowadziły skrupulatne śledztwo, mające na celu zlikwidowanie wiodącego przez Polskę szlaku przemytu nielegalnej broni palnej, jej istotnych elementów czy amunicji. Akcja rozpoczęła się na Dolnym Śląsku, gdzie policjanci zatrzymali mężczyznę, który przyjechał do Polski z Czech. W bagażniku jego auta funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli 20 komór zamkowych do pistoletów maszynowych UZI. Zdecydowano, by przeszukać jego posiadłość, a nagranie z tego wydarzenia udostępniło CBŚP. Na nagraniu widać, że broń była schowana w specjalnych skrytkach w pobliskim lesie. Jak się okazało, służby spędziły tam aż dwie doby, ponieważ tego typu zakopanych schowków w ziemi było nawet kilkadziesiąt. W domu podejrzanego i pomieszczeniach gospodarczych również znaleziono broń i jej elementy. "Łącznie zabezpieczyli m.in. dwa pistolety, dwa rewolwery, 14 karabinów i karabinów maszynowych, 18 pistoletów maszynowych różnych marek, 186 istotnych elementów broni palnej w postaci luf, zamków, komór zamkowych, szkieletów oraz 17,5 tys. sztuk amunicji różnego rodzaju i kalibru. Z ustaleń policjantów wynika, że cena jednej sztuki tego typu broni oscyluje na czarnym rynku od tysiąca do 2 tys. euro" - przekazało CBŚP w oświadczeniu. Zatrzymany usłyszał zarzut posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Tego typu przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niebezpieczne odkrycie na budowie. Na miejsce wezwano służby
WIDEO

Niebezpieczne odkrycie na budowie. Na miejsce wezwano służby

Mieszkańcy osiedla Biała Wyżna w Grybowie w Małopolsce są zaskoczeni odkryciem na budowie w pobliżu ich domów. Policja udostępniła zdjęcia z miejsca zdarzenia, na których widać, jak operator koparki z ziemi wykopał kilka niewybuchów, pochodzących najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Okazało się, że pod ziemia leżało aż 10 granatów moździerzowych produkcji niemieckiej. Dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa i właściwego usunięcia niewybuchów, saperzy z 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa zostali poinformowani o znalezisku i skierowani na miejsce. Do czasu ich przybycia, teren nadzorowali i zabezpieczali policjanci z Grybowa. "27 października br. kilkanaście minut po godzinie 9 grybowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że podczas wykonywania prac ziemnych na osiedlu Biała Wyżna w Grybowie znaleziono 10 niewybuchów, pochodzących najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Na miejsce skierowano pirotechnika z Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, który ustalił, że niewybuchy to granaty moździerzowe produkcji niemieckiej. O znalezisku powiadomiono saperów z 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, a do czasu ich przyjazdu teren zabezpieczali policjanci z Grybowa" - przekazała policja w oświadczeniu. Dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji służb mundurowych, potencjalne zagrożenie zostało opanowane, a mieszkańcy osiedla mogą być spokojni o swoje bezpieczeństwo. Policja apeluje, by w razie odkrycia niewybuchów, nie dotykać ich tylko jak najszybciej zgłosić sprawę do służb.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Ludzkie szczątki na budowie. Ponure znalezisko na Lubelszczyźnie
WIDEO

Ludzkie szczątki na budowie. Ponure znalezisko na Lubelszczyźnie

Tajemnicze znalezisko w trakcie prac budowlanych na terenie Chełma w woj. lubelskim. Przy ul. Lwowskiej w centrum miasta w miejscu poprzedniego dworca PKS prowadzone są roboty budowlane w związku wznoszeniem nowego budynku. Oprócz tego prowadzone są też badania archeologiczne i kilka dni temu doszło tam do szokującego odkrycia. Pod ziemią znaleziono groby, a w nich ludzkie szczątki i wraz z nimi zabytkowe artefakty, takie jak ozdoby z brązu czy naczynia z ceramiki. Lubelski Konserwator Zabytków udostępnił zdjęcia, na których można zobaczyć, jak wyglądają teraz prace przy ul. Lwowskiej. Ciała zakopano na niewielkiej głębokości, dlatego zdaniem lubelskich badaczy mają one związek z okresem międzywojennym, gdzie wówczas w tym miejscu była miejska targowica. Tajemnicą jednak pozostaje fakt, że archiwalia i źródła kartograficzne Chełma nie wspominają, aby na tym terenie istniały wcześniej miejsca pochówków. "W trakcie aktualnie prowadzonych badań archeologicznych odkryto dotychczas 19 grobów w większości in situ. Groby w większości były nowożytne, bez wyposażenia. W zasypiskach znaleziono zabytkową ceramikę z XIII-XVII/XVIII wieku oraz artefakty z XIX i XX wieku. Pochówki najprawdopodobniej były trumienne, co potwierdzają metalowe ćwieki, drewno niestety nie zachowało się. Wśród pochówków wystąpiły zarówno groby osób dorosłych, jak i dzieci. Jeden grób jest grobem żołnierza prawdopodobnie z okresu II wojny światowej. Przy szczątkach ułożonych twarzą do dołu, znaleziono klamerkę" - przekazał Lubelski Konserwator Zabytków w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Rzadki skarb z X wieku. Sensacja archeologiczna na Pomorzu
WIDEO

Rzadki skarb z X wieku. Sensacja archeologiczna na Pomorzu

Niesamowity finał poszukiwań członków Stowarzyszenia im. Św. Korduli siekańców na Pomorzu. Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej udostępniło nagranie, na którym można zauważyć, że z ziemi jeden z badaczy wyciąga coś srebrnego. Jak wyjaśniło muzeum, był to fragment srebrnego arabskiego dirhama datowanego na X wiek. Gdyby tego było mało, w miejscu wykopalisk odkryto pozostałe części monety. Rzadki skarb został wykopany na terenie wioski Śniatowo (Gmina Kamień Pomorski). Ciekawostką jest fakt, że dirhamy obowiązywały w krajach arabskich na przełomie wieków VII-XI. Stąd też, co ona mogła robić na terenie Polski. Według informacji przekazanych przez muzeum, mogą one być pozostałością po pionierze antropologii naukowej Rudolfa Virchowa, który na tym samym obszarze prowadził specjalne badania archeologiczne pod koniec XIX wieku. "W 1868 roku światowej sławy niemiecki patolog, pionier antropologii naukowej, etnologii i badań prehistorycznych Rudolf Virchow (1821-1902) prowadził badania archeologiczne w pobliżu miejsca odkrycia dirhamów, dokładnie na terenie wczesnośredniowiecznego grodziska (niem. Wallberg). Rudolf Virchow był współzałożycielem m.in. Berlińskiego Towarzystwa Antropologicznego" - wyjaśniono w oświadczeniu. Teraz fragmenty dirhamów trafią do laboratorium, gdzie pomorscy specjaliści poznają wszystkie tajemnice rzadkiego odkrycia.
Powódź odkryła coś niezwykłego. Poruszenie w starożytnym greckim mieście
WIDEO

Powódź odkryła coś niezwykłego. Poruszenie w starożytnym greckim mieście

Powódź, która w ostatnim czasie przeszła przez Libię pozostawiła za sobą nie tylko zniszczenia. Okazało się, że siła żywiołu przyczyniła się do odkrycia nieznanych wcześniej zabytków. Najwięcej nietuzinkowych znalezisk odnotowano w starożytnym ówczesnym greckim mieście Cyrena niedaleko Derny. To właśnie tam woda wymyła ziemię spod której zaczęły wyłaniać się nowe punkty archeologiczne. Agencja AP wybrała się tam na miejsce z kamerą i udostępniła nagranie, na którym można zauważyć miejsca, gdzie w najbliższym czasie dojdzie do wykopalisk archeologicznych. Dr Ahmed Issa z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Omara Al-Mukhtara powiedział, że należy utworzyć krajowy komitet składający się z ekspertów, który sklasyfikuje nowe zabytki archeologiczne i opracuje plan odbudowy tego obszaru. - Musimy zwrócić uwagę na nowe stanowiska archeologiczne. Należy utworzyć krajową komisję złożoną z ekspertów, aby te nowo odkryte zabytki zostały sklasyfikowane. Należy to zrobić szybko. Nie tylko na głównym obszarze Cyreny. Są one też nawet w dolinie Balghadir i okolicach - wyjaśnił Issa. Według Libijskiego Czerwonego Półksiężyca i Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad 11 tys. osób zginęło, a ponad 10 tys. innych pozostaje zaginionych w wyniku niszczycielskich powodzi, które przeszły przez Libię w połowie września.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Sensacja archeologiczna na budowie. Ważne odkrycie z Lubelszczyzny
WIDEO

Sensacja archeologiczna na budowie. Ważne odkrycie z Lubelszczyzny

Gdyby nie prace budowlane, do tego odkrycia, by nie doszło. Na terenie wsi Józefów-Pociecha na Lubelszczyźnie w trakcie budowy natknięto się na pozostałości po wczesnosłowiańskiej osadzie. Najnowsze zdjęcia wykopalisk udostępnił Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Pierwszym sygnałem sugerującym, że w miejscu tym mogą znajdować się obiekty archeologiczne był spory poziom czarnej gleby, świadczący o używaniu w tym miejscu ognia. Z tego powodu zlecono badania pod kierownictwem Michała Kubera z Pracowni Archeologicznej "Archelius" z Lubartowa. Badania wykazały, że w tym miejscu znaleziono częściowo zagłębioną w ziemi chatę, w której sąsiedztwie znajdowało się palenisko. Co ciekawe, przy palenisku wykopano również liczne kawałki glinianych naczyń, a także bryły czy polepy, które mogły być częściami garnków. Zdaniem ekspertów z Lubartowa wstępnie ustalony czas istnienia osady w tym regionie to VIII-X wiek. "Największy z odkrytych obiektów, manifestował się jako owalne zaciemnienie odróżniające się na powierzchni odhumusowanego gruntu. Miał on wymiary około 4x2 m i głębokość 0,35 m. Takie właśnie cechy (wymiary, kształt) wskazują, że w miejscu tym znajdowała się niewielka chata. Kolejny z obiektów, interpretowany przez autora badań jako duże palenisko, miał nieregularny kształt i rozmiary powyżej 2 m. W jego wypełnisku odnaleziono liczne kawałki glinianych naczyń" - przekazał Lubelski Konserwator Zabytków.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Odkrycie z dna oceanu. Pamiątki z bitwy pod Midway
WIDEO

Odkrycie z dna oceanu. Pamiątki z bitwy pod Midway

Szczątki z jednego z najważniejszych konfliktów morskich II wojny światowej zostały ujawnione dzięki nowemu badaniu dna oceanicznego statków zatopionych w bitwie o Midway. Na niesamowitych nagraniach z Oceanu Spokojnego widać szczątki japońskich okrętów, zachowane w niezwykłym stanie po ponad 80 latach. Obrazy zostały uchwycone podczas pięciodniowych badań przeprowadzonych przez zespół ekspertów z Japonii i USA w pobliżu wyspy Midway od 18 września. Na głębokości ponad 5100 metrów po raz pierwszy zobaczyć można cesarski lotniskowiec Akagi z nienaruszonym uzbrojeniem. Lotniskowiec został zatopiony podczas bitwy o Midway przez amerykańskie samoloty torpedowe. Całe badania podwodne trwały 43 godziny, podczas których naukowcy opłynęli historyczne wraki. – Wiele dział przeciwlotniczych było nadal skierowanych w górę, dostarczając wskazówek na temat ostatnich chwil na tych kultowych statkach – przekazał dr Daniel Wagner, główny naukowiec Ocean Exploration Trust. Na nagraniach opublikowanych przez agencję Reutera widoczne są również amerykański lotniskowiec USS Yorktown, zatopiony przez japoński okręt podwodny, oraz japoński lotniskowiec Kaga. Bitwa o Midway miała miejsce zaledwie sześć miesięcy po japońskim ataku na Pearl Harbor. Według historyków bitwa między japońskimi i amerykańskimi okrętami wojennymi na Oceanie Spokojnym w 1942 r. była punktem zwrotnym w wojnie.
Ponure znalezisko w Gdyni. Odkopali ludzkie kości
WIDEO

Ponure znalezisko w Gdyni. Odkopali ludzkie kości

Tajemnicze znalezisko na terenie Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. W trakcie prac ziemnych operator koparki zauważył w ziemi ludzkie kości. Po szczegółowym zbadaniu miejsca odkrycia odnaleziono jeszcze hełm wojskowy, a także dwie czaszki i trzy kości prawej nogi. Oprócz tego natrafiono też na fragment niemieckiej skrzynki amunicyjnej z 1942 r. Muzeum w Gdyni udostępniło zdjęcia z efektów prac wykopaliskowych i okazało się, że znaleziony hełm pochodzi z kampanii wrześniowej. Co prawda jest pęknięty, dlatego zdaniem gdyńskich badaczy nosi on ślady uszkodzenia od odłamków. - Hełm jest pęknięty i nosi ślady uszkodzenia od odłamków. To polski hełm wzór 31 w wersji dla obrony przeciwlotniczej, bo jest pomalowany na szaro. Wyjaśni się to po przeprowadzeniu konserwacji, ale obstawiam, że został wyprodukowany w Hucie Ludwików. Niewykluczone, że zostanie on dołączony do naszej ekspozycji poświęconej obronie Wybrzeża w 1939 – informuje dla portalu Zawsze Pomorze, Piotr Czerepak pracownik MMW w Gdyni. Jak twierdzą władze muzeum, na tym terenie nie dochodziło do walk w trakcie II wojny światowej. Z tego powodu powstała teoria, że ludzkie szczątki i hełm zostały przywiezione przez jedną z ciężarówek, gdy w tym miejscu przed powstaniem MMW, marynarze nawozili ziemię z różnych miejsc w Gdyni na polecenie admirała Marynarki Wojennej Ludwika Janczyszyna. Akcja nawożenia ziemi miała miejsce w 1969 roku. Przywieziono wtedy około 150 ciężarówek, głównie z Oksywia.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki