odkrycie (strona 9 z 31)

Złoty skarb z XVIII wieku. Niezwykła historia odkrycia w Kamieniu Pomorskim
WIDEO

Złoty skarb z XVIII wieku. Niezwykła historia odkrycia w Kamieniu Pomorskim

W trakcie prac badawczych prowadzonych na terenie Kamienia Pomorskiego doszło do sensacyjnego odkrycia. Maciej Ruzik w ramach eksploracji terenów na ul. Okrzei w Kamieniu Pomorskim (woj. zachodniopomorskie) odnalazł złoty dukat z XVIII wieku w miejscu, gdzie do XVI wieku znajdował się klasztor Dominikanów. "Cuda się zdarzają. Zagubiona w XVIII w. moneta odnaleziona w XXI w." - napisało Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, które poinformowało o odkryciu. Członek Stowarzyszenia im. Św. Korduli zdaniem Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej dokonał cudu, ponieważ odnaleziony dukat skrywa wielką historię. "Jest to złoty dukat wybity na terenie Republiki Zjednoczonych Prowincji Niderlandzkich. Na awersie monety widzimy stojącego rycerza z mieczem wzniesionym do góry i pękiem strzał trzymających w drugiej ręce, po bokach data 17-77 i napis PAR(VAE)/ CRES(CUNT)/CONCORDIA/RES (w zgodzie nawet z małych rzeczy wyrastają wielkie). Na rewersie w centralnej części napis: MO:ORD: (może oznaczać "Moneta Ordinum", co wskazuje, że moneta został wydana przez określone zrzeszenie) /PROVIN. (to skrót od "Provinciae" co oznacza prowincję) /FOEDER/BELG (to prawdopodobnie "Foederati Belgicae" lub "Belgii" co może oznaczać związek Belgii / AD LEG IMP (można interpretować jako "Ad Leges Imperii" co znaczy zgodnie z prawami imperium)" - wyjaśniło muzeum. Złoty dukat z Niderlandów datuje się na 1777 r. i jest to dość rzadki okaz nad Wisłą, stąd też Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej zapewniło, że wystosuje pismo do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie w sprawie przyznania nagrody dla Ruzika od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za odkrycie złotego dukata.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Przypadkowe odkrycie na budowie. Skrzynie z depozytem z końca II wojny światowej
WIDEO

Przypadkowe odkrycie na budowie. Skrzynie z depozytem z końca II wojny światowej

Fascynujące odkrycie we Wrzosowie koło Kamienia Pomorskiego (woj. zachodniopomorskie). Pracownicy w trakcie budowy drogi przypadkiem wykopali z ziemi depozyt z czasów II wojny światowej. O niezwykłym odkryciu poinformowało Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, publikując wizualizację 3D oraz zdjęcia z wykopalisk. Na udostępnionym materiale można było zauważyć m.in. zastawę stołową - paterę, wazę, talerze i sztućce. "Okazało się, że na głębokości 70 cm od obecnego poziomu drogi prawdopodobnie w dwóch skrzyniach zdeponowana była zastawa stołowa, m.in. patera, waza, talerze, sztućce itp. W drugiej gorzej zachowanej skrzyni umieszczone były fragmenty tkanin, niestety mocno zniszczone. W tej szczęści skrzyni natrafiliśmy również na żelazko i fragmenty obuwia. Na skrzyni leżały również skórzane damskie rękawiczki. Prawdopodobnie pozostawione przez osobę zakopująca depozyt, która miała nadzieję na powrót" - przekazało Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej w Kamieniu Pomorskim. Według ekspertów z muzeum skrzynie ukryto w marcu 1945 r. Niewykluczone, że ktoś nie chciał, by zakopane rzeczy wpadły w ręce żołnierzy Armii Czerwonej. Obie skrzynie uszkodziły wrastające do środka korzenie. Gdyby nie to, porcelanowy skarb byłby dziś w całości. Historia poruszyła badaczy, którzy mają nadzieję, że w trakcie prac budowlanych odkrywcy trafią na coś jeszcze.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Odkryli specjalne skrytki w lesie. Służby potrzebowały aż dwóch dni
WIDEO

Odkryli specjalne skrytki w lesie. Służby potrzebowały aż dwóch dni

Militarny arsenał warty kilkadziesiąt tysięcy euro odnaleźli funkcjonariusze CBŚP pod Wrocławiem. Przez ostatnie miesiące służby prowadziły skrupulatne śledztwo, mające na celu zlikwidowanie wiodącego przez Polskę szlaku przemytu nielegalnej broni palnej, jej istotnych elementów czy amunicji. Akcja rozpoczęła się na Dolnym Śląsku, gdzie policjanci zatrzymali mężczyznę, który przyjechał do Polski z Czech. W bagażniku jego auta funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli 20 komór zamkowych do pistoletów maszynowych UZI. Zdecydowano, by przeszukać jego posiadłość, a nagranie z tego wydarzenia udostępniło CBŚP. Na nagraniu widać, że broń była schowana w specjalnych skrytkach w pobliskim lesie. Jak się okazało, służby spędziły tam aż dwie doby, ponieważ tego typu zakopanych schowków w ziemi było nawet kilkadziesiąt. W domu podejrzanego i pomieszczeniach gospodarczych również znaleziono broń i jej elementy. "Łącznie zabezpieczyli m.in. dwa pistolety, dwa rewolwery, 14 karabinów i karabinów maszynowych, 18 pistoletów maszynowych różnych marek, 186 istotnych elementów broni palnej w postaci luf, zamków, komór zamkowych, szkieletów oraz 17,5 tys. sztuk amunicji różnego rodzaju i kalibru. Z ustaleń policjantów wynika, że cena jednej sztuki tego typu broni oscyluje na czarnym rynku od tysiąca do 2 tys. euro" - przekazało CBŚP w oświadczeniu. Zatrzymany usłyszał zarzut posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Tego typu przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niebezpieczne odkrycie na budowie. Na miejsce wezwano służby
WIDEO

Niebezpieczne odkrycie na budowie. Na miejsce wezwano służby

Mieszkańcy osiedla Biała Wyżna w Grybowie w Małopolsce są zaskoczeni odkryciem na budowie w pobliżu ich domów. Policja udostępniła zdjęcia z miejsca zdarzenia, na których widać, jak operator koparki z ziemi wykopał kilka niewybuchów, pochodzących najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Okazało się, że pod ziemia leżało aż 10 granatów moździerzowych produkcji niemieckiej. Dla zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa i właściwego usunięcia niewybuchów, saperzy z 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa zostali poinformowani o znalezisku i skierowani na miejsce. Do czasu ich przybycia, teren nadzorowali i zabezpieczali policjanci z Grybowa. "27 października br. kilkanaście minut po godzinie 9 grybowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że podczas wykonywania prac ziemnych na osiedlu Biała Wyżna w Grybowie znaleziono 10 niewybuchów, pochodzących najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Na miejsce skierowano pirotechnika z Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, który ustalił, że niewybuchy to granaty moździerzowe produkcji niemieckiej. O znalezisku powiadomiono saperów z 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, a do czasu ich przyjazdu teren zabezpieczali policjanci z Grybowa" - przekazała policja w oświadczeniu. Dzięki szybkiej i profesjonalnej reakcji służb mundurowych, potencjalne zagrożenie zostało opanowane, a mieszkańcy osiedla mogą być spokojni o swoje bezpieczeństwo. Policja apeluje, by w razie odkrycia niewybuchów, nie dotykać ich tylko jak najszybciej zgłosić sprawę do służb.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Ludzkie szczątki na budowie. Ponure znalezisko na Lubelszczyźnie
WIDEO

Ludzkie szczątki na budowie. Ponure znalezisko na Lubelszczyźnie

Tajemnicze znalezisko w trakcie prac budowlanych na terenie Chełma w woj. lubelskim. Przy ul. Lwowskiej w centrum miasta w miejscu poprzedniego dworca PKS prowadzone są roboty budowlane w związku wznoszeniem nowego budynku. Oprócz tego prowadzone są też badania archeologiczne i kilka dni temu doszło tam do szokującego odkrycia. Pod ziemią znaleziono groby, a w nich ludzkie szczątki i wraz z nimi zabytkowe artefakty, takie jak ozdoby z brązu czy naczynia z ceramiki. Lubelski Konserwator Zabytków udostępnił zdjęcia, na których można zobaczyć, jak wyglądają teraz prace przy ul. Lwowskiej. Ciała zakopano na niewielkiej głębokości, dlatego zdaniem lubelskich badaczy mają one związek z okresem międzywojennym, gdzie wówczas w tym miejscu była miejska targowica. Tajemnicą jednak pozostaje fakt, że archiwalia i źródła kartograficzne Chełma nie wspominają, aby na tym terenie istniały wcześniej miejsca pochówków. "W trakcie aktualnie prowadzonych badań archeologicznych odkryto dotychczas 19 grobów w większości in situ. Groby w większości były nowożytne, bez wyposażenia. W zasypiskach znaleziono zabytkową ceramikę z XIII-XVII/XVIII wieku oraz artefakty z XIX i XX wieku. Pochówki najprawdopodobniej były trumienne, co potwierdzają metalowe ćwieki, drewno niestety nie zachowało się. Wśród pochówków wystąpiły zarówno groby osób dorosłych, jak i dzieci. Jeden grób jest grobem żołnierza prawdopodobnie z okresu II wojny światowej. Przy szczątkach ułożonych twarzą do dołu, znaleziono klamerkę" - przekazał Lubelski Konserwator Zabytków w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Rzadki skarb z X wieku. Sensacja archeologiczna na Pomorzu
WIDEO

Rzadki skarb z X wieku. Sensacja archeologiczna na Pomorzu

Niesamowity finał poszukiwań członków Stowarzyszenia im. Św. Korduli siekańców na Pomorzu. Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej udostępniło nagranie, na którym można zauważyć, że z ziemi jeden z badaczy wyciąga coś srebrnego. Jak wyjaśniło muzeum, był to fragment srebrnego arabskiego dirhama datowanego na X wiek. Gdyby tego było mało, w miejscu wykopalisk odkryto pozostałe części monety. Rzadki skarb został wykopany na terenie wioski Śniatowo (Gmina Kamień Pomorski). Ciekawostką jest fakt, że dirhamy obowiązywały w krajach arabskich na przełomie wieków VII-XI. Stąd też, co ona mogła robić na terenie Polski. Według informacji przekazanych przez muzeum, mogą one być pozostałością po pionierze antropologii naukowej Rudolfa Virchowa, który na tym samym obszarze prowadził specjalne badania archeologiczne pod koniec XIX wieku. "W 1868 roku światowej sławy niemiecki patolog, pionier antropologii naukowej, etnologii i badań prehistorycznych Rudolf Virchow (1821-1902) prowadził badania archeologiczne w pobliżu miejsca odkrycia dirhamów, dokładnie na terenie wczesnośredniowiecznego grodziska (niem. Wallberg). Rudolf Virchow był współzałożycielem m.in. Berlińskiego Towarzystwa Antropologicznego" - wyjaśniono w oświadczeniu. Teraz fragmenty dirhamów trafią do laboratorium, gdzie pomorscy specjaliści poznają wszystkie tajemnice rzadkiego odkrycia.