WAŻNE
TERAZ

Dotarliśmy do dwóch rządowych dokumentów. Wnioski są niepokojące

odkrycie (strona 8 z 32)

Wyjątkowe odkrycie w Lubuskiem. Masowy grób z artefaktami
WIDEO

Wyjątkowe odkrycie w Lubuskiem. Masowy grób z artefaktami

Ziemia w Polsce skrywa wiele tajemnic. Grupa poszukiwaczy ze stowarzyszenia POMOST przeprowadziła ostatnio prace ekshumacyjne na cmentarzu ewangelickim w Goruńsku, gm. Bledzew (woj. lubuskie). Natrafiano na ludzkie szczątki, a po krótkiej analizie okazało się, że należą one do 10 niemieckich żołnierzy. Oprócz tego znaleziono wiele ciekawych artefaktów, jak okulary, odznaki czy zapałki, a także złotą obrączkę. "W zlokalizowanym grobie masowym odkryliśmy szczątki 10 żołnierzy niemieckich. Wszyscy zginęli krótko po wycofaniu się z pozycji MRU w pobliżu Chyciny, którą 31 stycznia 1945 r. zaatakowały wojska radzieckie. Część z nich została rozstrzelana po poddaniu się czerwonoarmistom. Ciała kilku z nich zalegały także obok zniszczonego transportera opancerzonego. Jego spalony wrak stał przy drodze do Sokolej Dąbrowy. Żołnierzy pochowali niemieccy mieszkańcy Goruńska dopiero 2 lutego 1945 r." - wyjaśniono w oświadczeniu. Według ekspertów z POMOSTU, polegli żołnierze mogli służyć w kadrowym szwadronie 3. Szkolno-Zapasowego Batalionu Woźniców. Była to jednostka transportowa, która od 1943 r. stacjonowała w leśnym miasteczku koszarowym na wschód od wsi Pieski. Stowarzyszenie POMOST to grupa archeologów, którzy zajmują się poszukiwaniem grobów i mogił żołnierskich oraz cywilnych z okresu II wojny światowej. Ekshumacje prowadzone są przede wszystkim w zachodniej części Polski. Eksperci ze stowarzyszenia regularnie trafiają na mogiły sprzed blisko 80 lat. Wśród ich działań znajdują się szczątki osób niezależnie od narodowości.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Zajrzeli do naczepy ciężarówki. Wielkie odkrycie służb pod Łodzią
WIDEO

Zajrzeli do naczepy ciężarówki. Wielkie odkrycie służb pod Łodzią

Służby nie dały za wygraną i dopadły przestępców na gorącym uczynku. Funkcjonariusze z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej oraz Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, ustalili, że na terenie województwa łódzkiego działa grupa przestępcza zajmująca się przestępczością akcyzową. Zdecydowano się zajrzeć do jednej z ciężarówek, która stała przy hali magazynowej pod Łodzią i okazało się, że w naczepie znajduje się wiele pudeł z papierosami bez akcyzy. Działania przeprowadzono również na kilku posesjach i jeszcze w jednym magazynie. Okazało się, że łącznie znaleziono ponad 8 mln papierosów i ponad 650 tys. zł w gotówce. "Działania podjęte przez funkcjonariuszy doprowadziły do przeszukania kilku posesji, w tym dwóch hal magazynowych, gdzie ujawniono ponad 5 milionów papierosów bez polskich znaków akcyzy. Kolejne 3 miliony znajdowały się w kilku budynkach i pojazdach oraz na naczepie pojazdu ciężarowego" - wyjaśniło CBŚP. W trakcie prowadzonych czynności zatrzymane zostały trzy osoby, które w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Widzew w Łodzi usłyszały zarzuty dotyczące obrotu wyrobami tytoniowymi bez polskich znaków akcyzy. Według ustaleń śledczych, gdyby nielegalne wyroby trafiły na rynek, straty skarbu państwa mogłyby wynieść ponad 12 mln zł.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Nie chciał wpuścić służb do mieszkania. Odkrycie w piwnicy pogrążyło 49-latka
WIDEO

Nie chciał wpuścić służb do mieszkania. Odkrycie w piwnicy pogrążyło 49-latka

Nietypowy zbieg okoliczności podczas policyjnej interwencji w Warszawie w dzielnicy Wilanów. Mundurowi od dłuższego czasu zbierali dowody na mężczyznę, który na Wilanowie miał przechowywać znaczne ilości narkotyków. W końcu zdecydowano o podjęciu konkretnych działań i gdy dwa policyjne wozy pojawiły się pod budynkiem, gdzie mógł przebywać podejrzany, ten nagle przyjechał pod blok i na widok policjantów zbladł. Funkcjonariusze podczas wylegitymowania 49-latka zauważyli, że ten nerwowo się zachowuje, a na ewentualne wejście z nim do jego mieszkania zaczął być agresywny. Nic dziwnego, ponieważ, jak się potem okazało, miał on wiele na sumieniu. "Kiedy kryminalni wspólnie z kolegami Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową pojawili się pod wskazanym adresem, zauważyli podjeżdżającą toyotę. Okazało się, że za kierownicą samochodu siedział będący w ich zainteresowaniu mężczyzna. Policjanci postanowili wylegitymować 49-latka. Podczas tej czynności mężczyzna zachowywał się bardzo nerwowo, nie chciał odpowiadać na kierowane do niego pytania. Nie chciał też wydać kluczy do budynku znajdującego się na posesji, pod którą podjechał. W związku z tym policjanci weszli do budynku, wcześniej wybijając szybę w oknie przy drzwiach wejściowych" - wyjaśniła stołeczna policja. W piwnicy odkryto torby, kartony, walizki i pudełka z hermetycznie zapakowanymi środkami odurzającymi. W sumie, po zważeniu, okazało się, że to 320 kilogramów klefedronu i marihuany. Mężczyzna decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych u niego narkotyków oszacowano na około 3 mln zł.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Prześwietlili bagaże na granicy z Ukrainą. Nietypowe odkrycie celników
WIDEO

Prześwietlili bagaże na granicy z Ukrainą. Nietypowe odkrycie celników

Dwa odkrycia jednego dnia służb na granicy z Ukrainą. Funkcjonariusze Służby Celno- Skarbowej z podkarpackiej KAS na przejściu granicznym w Krościenku prześwietlili bagaże Ukraińców, którzy wjeżdżali do Polski. Okazało się, że w torbie kobiety znajdywała się torebka wykonana ze skóry chronionego pytona. "Torebka została znaleziona podczas kontroli samochodu osobowego, w bagażu 58- letniej kobiety, która wjeżdżała do Polski z Ukrainy. Jak ustalili funkcjonariusze, przedmiot został wykonany ze skóry węża z rodziny Pythonidae Spp, objętego ochroną na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej CITES" - wyjaśniły służby. Podróżna nie posiadała zezwolenia, które wymagane jest na przewóz przez granicę gatunków zagrożonych wyginięciem, a także wykonanych z nich wyrobów. W związku z naruszeniem przez kobietę przepisów ustawy o ochronie przyrody, funkcjonariusze zatrzymali towar do dalszego postępowania. Tymczasem w Korczowej funkcjonariusze zabezpieczyli wypchanego żbika europejskiego. Podczas kontroli pojazdów na przejściu granicznym mundurowi znaleźli wypchanego żbika europejskiego. Mężczyzna przewożący okaz nie zgłosił go wcześniej do kontroli. Nie posiadał także wymaganego zezwolenia na jego przewóz. Obie sprawy są w toku i jak wyjaśnia rzeszowski KAS, Nielegalny przewóz przez granicę UE a także wewnątrzwspólnotowy handel okazami gatunków zagrożonych wyginięciem jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki