Francuzi znów na ulicach. Poleciały petardy, użyto armatek wodnych
W sobotę przez Francję przeszła kolejna fala demonstracji. Doszło do starć z policją. Obywatele, związki zawodowe, "żółte kamizelki" i młodzież protestowali przeciwko drożyźnie, spadkowi siły nabywczej i cięciom w usługach publicznych. Lider ugrupowania La France Insoumise (LFI) i kandydat na prezydenta w 2027 r. Jean-Luc Mélenchon zaapelował do Emmanuela Macrona. – Niech zrozumie, że to będzie się dziać co tydzień – ostrzegł.