odkrycie (strona 6 z 32)

Poruszenie na Westerplatte. Odkryto ludzkie szczątki i artefakty
1:33

Poruszenie na Westerplatte. Odkryto ludzkie szczątki i artefakty

Archeolodzy odkryli w rejonie stanowiska polskiej armaty na Westerplatte zbiorową mogiłę. Muzeum II Wojny Światowej poinformowało o odkryciu i udostępniło zdjęcia z wykopalisk. Widać na nich m.in. ujawnione grzebień, but, zegarek, a także ludzkie szczątki. Jak przekazało muzeum, natrafiono tam na trzy szkielety ludzkie. Celem wykopalisk było ustalenie dokładnej lokalizacji polskiego stanowiska armaty wz. 1902 kalibru 76,2 mm, ale niespodziewanie natknięto się najprawdopodobniej na ofiary egzekucji w okolicy stanowiska polowej armaty zwanej Putiłówką. Ujawnione szczątki należą do mężczyzn w wieku pomiędzy 25 a 55 lat, którzy prawdopodobnie byli Polakami - więźniami niemieckiego obozu dla tzw. jeńców cywilnych. "Szczątki leżały w układzie anatomicznym, na brzuchu, twarzami do ziemi. Zachowały się pozostałości ubrań: skórzane, cywilne półbuty, resztki spodni (z mankietem na jednej z nogawek, podobnym do tych przy spodniach garniturowych). Przy dwóch szkieletach widoczne były resztki szelek podtrzymujących spodnie, a przy trzecim – skórzany pasek. Obok ciał znajdowały się także odłamki pocisków artyleryjskich" - przekazało muzeum w oświadczeniu. Badacze chcą teraz ustalić tożsamość ofiar i zapewnić im godny pochówek. Prace w tym miejscu będą kontynuowane, ponieważ jak twierdzi Muzeum II Wojny Światowej, być może pod odnalezionymi szczątkami znajdują się kolejne.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Weszli do hali na Podlasiu. Zaskoczeniom nie było końca
1:43

Weszli do hali na Podlasiu. Zaskoczeniom nie było końca

Udana akcja służb z Suwałk na Podlasiu. Straż Graniczna opublikowała nagranie z momentu wejścia do jednej z hal pod miastem. Mundurowi od dłuższego czasu prowadzili śledztwo, dlatego też obserwowali miejsce z ukrycia, aż w końcu padł rozkaz, by dokonać zatrzymania podejrzanych na gorącym uczynku. Po wejściu funkcjonariuszy do środka okazało się, że znajduje się tam nielegalna fabryka papierosów. Skala odkrycia jest potężna, ponieważ według Straży Granicznej znalezione wewnątrz maszyny potrzebne do produkcji papierosów wyceniono na ok. 11 mln zł. "Funkcjonariusze SG oraz Policji ujawnili 2 625 kg krajanki tytoniowej, 510 kg pyłu tytoniowego oraz prawie 6 mln sztuk podrobionych papierosów znanej marki. W trakcie przeszukania jednej z posesji ujawniono 24 palety z opakowaniami papierosów, 1 194 pudła kartonowe z filtrami, maszynę do cięcia suszu, agregat prądotwórczy. Zabezpieczono również zagłuszarkę sygnału GPS i pojazd, który służył do przewożenia nielegalnych papierosów. W toku dalszych czynności zabezpieczono telefony komórkowe, dokumentację i gotówkę w kwocie 10 tys. zł. Zdeponowano maszyny do produkcji nielegalnych papierosów, których wartość wynosi około 11 mln zł. Zatrzymani to mężczyźni (2 obywateli Polski, 9 obywateli Ukrainy i 2 obywateli Kazachstanu) w wieku od 22 do 71 lat. Łącznie zdeponowano wyroby tytoniowe o szacunkowej wartości prawie 6,5 mln zł" - wyjaśniono w oświadczeniu. Wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, która nadzoruje śledztwo w tej sprawie. Prokuratorzy przedstawili jednemu z zatrzymanych Polaków zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalną produkcją papierosów przy użyciu dwóch linii produkcyjnych. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Pozostali podejrzani odpowiedzą za udział w tej grupie oraz nielegalne produkowanie papierosów i mogą spędzić w więzieniu nawet 8 lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki