odkrycie (strona 5 z 32)

Podejrzane bagaże na polskiej granicy. Odkrycia celników zaskakują
0:58

Podejrzane bagaże na polskiej granicy. Odkrycia celników zaskakują

W ostatnim kwartale ubiegłego roku, podczas kontroli prowadzonych na przejściach granicznych z Ukrainą udaremniono próby przemytu okazów chronionych na podstawie przepisów Konwencji Waszyngtońskiej CITES. Izba Administracji Skarbowej w Lublinie opublikowała zdjęcia ostatnich odkryć funkcjonariuszy. W trakcie kontroli autokaru przekraczającego granicę w Hrebennem, w bagażu należącym do obywatelki Ukrainy funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej znaleźli 400 pijawek z gatunku azjatycko-południowoeuropejska pijawka lekarska. W Oddziale Celnym w Dołhobyczowie funkcjonariusze trafili natomiast na spreparowane okazy. Jeden z podróżnych wyjeżdżających z Polski przewoził w swoim aucie spreparowanego krokodyla, spreparowaną głowę krokodyla i dwa krokodyle zęby. Z kolei na odzież i galanterię wykonane ze skór zwierząt zagrożonych wyginięciem trafili funkcjonariusze z Hrebennego i Dołhobyczowa. Jeden z podróżnych przewoził kurtkę uszytą ze skóry pytona. W bagażu innego funkcjonariusze znaleźli natomiast dwie pary butów i dwa paski. Paski wykonane były ze skóry pytona, natomiast zrobione ze skóry bydlęcej obuwie posiadało wstawki ze skór pytona i rekina. Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES jest możliwy na podstawie wydanych wcześniej zezwoleń i świadectw. Brak takich dokumentów podczas przewozu skutkuje obligatoryjną konfiskatą okazów CITES, karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków
1:09

Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków

Służby przechwyciły podejrzaną przesyłkę z Ameryki Południowej. Straż Graniczna opublikowała nagranie z odkrycia na terenie jednej z posesji na Lubelszczyźnie. Na paletach na pierwszy rzut oka można zauważyć kartony z winem. W środku jednak znajdowało się, aż 44 litry płynnej kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 7,5 mln zł. Straż Graniczna z Gdańska we współpracy z innymi oddziałami w kraju, a także funkcjonariuszami z USA, Czech i Europolu od dłuższego prowadziła dochodzenie w sprawie trzech mężczyzn, których podejrzewano o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Kilka dni temu całą trójkę udało się złapać na gorącym uczynku i teraz sprawą zajmie się sąd. "Transport zawierający markowe wino wraz z ukrytą płynną kokainą pierwotnie został załadowany na kontenerowiec w panamskim porcie morskim. Ładunek docelowo miał trafić do Polski poprzez szlak biegnący przez jeden z europejskich portów morskich oraz punkt celny w Ostrawie (Republika Czeska). Dzięki skoordynowanej akcji polsko-czeskich służb udało się zatrzymać transport kokainy na terenie województwa lubelskiego. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości narkotyków, za co grozić kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat" - wyjaśniła Straż Graniczna.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Podejrzane przesyłki w Szczecinie. Skrywały starożytny skarb
1:05

Podejrzane przesyłki w Szczecinie. Skrywały starożytny skarb

Rutynowa kontrola wykryła interesujące artefakty. Służby w Szczecinie odnalazły starożytne monety w przesyłkach pocztowych ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Krajowa Administracja Skarbowa udostępniła fotografie znalezisk. Widać na nich monety nawet sprzed 2 tys. lat. Jak wyjaśnili mundurowi, do odprawy celnej została zgłoszona przesyłka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Miała zawierać prezenty w postaci żetonów metalowych o wartości 10 dolarów amerykańskich. Faktycznie, znajdowały się tam trzy metalowe elementy, jednak nie były to zwykłe żetony, lecz stare monety. Na podstawie wstępnej analizy zdjęciowej, którą przeprowadził specjalista z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, udało się ustalić, że monety te są zabytkami archeologicznymi. Ich stan zachowania wskazuje, że zostały pozyskane przez odkrycia lub wykopaliska. Dwa tygodnie później do odprawy celnej została zgłoszona kolejna przesyłka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – do tego samo odbiorcy. W niej również znajdowały się trzy monety. Są to prawdopodobnie: drachma partyjska Vardanesa I (lata 40-47 n.e.), brąz ptolemejski (ok. 180-116 p.n.e.) oraz bliżej nieokreślona moneta z Judei. "Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie internetowej służb celnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wywóz artefaktów kulturowych i innych przedmiotów o znaczeniu dla kultury jest zabroniony.Sprowadzanie zabytków do Polski spoza Unii Europejskiej – z naruszeniem przepisów ustawowych lub wykonawczych państwa pochodzenia – wypełnia znamiona przestępstwa uregulowanego w art. 108 a Ustawy z dnia 23 lipca 2003r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.Zatrzymane monety wymagają dalszych szczegółowych ekspertyz, które będą przeprowadzone podczas postępowania, prowadzonego przez zachodniopomorski Urząd Celno-Skarbowy w Szczecinie" - wyjaśnił sprawę oddział KAS w Szczecinie.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki