odkrycie (strona 4 z 32)

Podejrzane bagaże na polskiej granicy. Odkrycia celników zaskakują
WIDEO

Podejrzane bagaże na polskiej granicy. Odkrycia celników zaskakują

W ostatnim kwartale ubiegłego roku, podczas kontroli prowadzonych na przejściach granicznych z Ukrainą udaremniono próby przemytu okazów chronionych na podstawie przepisów Konwencji Waszyngtońskiej CITES. Izba Administracji Skarbowej w Lublinie opublikowała zdjęcia ostatnich odkryć funkcjonariuszy. W trakcie kontroli autokaru przekraczającego granicę w Hrebennem, w bagażu należącym do obywatelki Ukrainy funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej znaleźli 400 pijawek z gatunku azjatycko-południowoeuropejska pijawka lekarska. W Oddziale Celnym w Dołhobyczowie funkcjonariusze trafili natomiast na spreparowane okazy. Jeden z podróżnych wyjeżdżających z Polski przewoził w swoim aucie spreparowanego krokodyla, spreparowaną głowę krokodyla i dwa krokodyle zęby. Z kolei na odzież i galanterię wykonane ze skór zwierząt zagrożonych wyginięciem trafili funkcjonariusze z Hrebennego i Dołhobyczowa. Jeden z podróżnych przewoził kurtkę uszytą ze skóry pytona. W bagażu innego funkcjonariusze znaleźli natomiast dwie pary butów i dwa paski. Paski wykonane były ze skóry pytona, natomiast zrobione ze skóry bydlęcej obuwie posiadało wstawki ze skór pytona i rekina. Przywóz z krajów trzecich na teren Unii Europejskiej lub wywóz z Unii Europejskiej okazów CITES jest możliwy na podstawie wydanych wcześniej zezwoleń i świadectw. Brak takich dokumentów podczas przewozu skutkuje obligatoryjną konfiskatą okazów CITES, karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków
WIDEO

Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków

Służby przechwyciły podejrzaną przesyłkę z Ameryki Południowej. Straż Graniczna opublikowała nagranie z odkrycia na terenie jednej z posesji na Lubelszczyźnie. Na paletach na pierwszy rzut oka można zauważyć kartony z winem. W środku jednak znajdowało się, aż 44 litry płynnej kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 7,5 mln zł. Straż Graniczna z Gdańska we współpracy z innymi oddziałami w kraju, a także funkcjonariuszami z USA, Czech i Europolu od dłuższego prowadziła dochodzenie w sprawie trzech mężczyzn, których podejrzewano o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Kilka dni temu całą trójkę udało się złapać na gorącym uczynku i teraz sprawą zajmie się sąd. "Transport zawierający markowe wino wraz z ukrytą płynną kokainą pierwotnie został załadowany na kontenerowiec w panamskim porcie morskim. Ładunek docelowo miał trafić do Polski poprzez szlak biegnący przez jeden z europejskich portów morskich oraz punkt celny w Ostrawie (Republika Czeska). Dzięki skoordynowanej akcji polsko-czeskich służb udało się zatrzymać transport kokainy na terenie województwa lubelskiego. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości narkotyków, za co grozić kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat" - wyjaśniła Straż Graniczna.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki