odkrycie (strona 4 z 31)

Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków
WIDEO

Odkrycie w kartonach z winem. Zagraniczna przesyłka należała do Polaków

Służby przechwyciły podejrzaną przesyłkę z Ameryki Południowej. Straż Graniczna opublikowała nagranie z odkrycia na terenie jednej z posesji na Lubelszczyźnie. Na paletach na pierwszy rzut oka można zauważyć kartony z winem. W środku jednak znajdowało się, aż 44 litry płynnej kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 7,5 mln zł. Straż Graniczna z Gdańska we współpracy z innymi oddziałami w kraju, a także funkcjonariuszami z USA, Czech i Europolu od dłuższego prowadziła dochodzenie w sprawie trzech mężczyzn, których podejrzewano o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Kilka dni temu całą trójkę udało się złapać na gorącym uczynku i teraz sprawą zajmie się sąd. "Transport zawierający markowe wino wraz z ukrytą płynną kokainą pierwotnie został załadowany na kontenerowiec w panamskim porcie morskim. Ładunek docelowo miał trafić do Polski poprzez szlak biegnący przez jeden z europejskich portów morskich oraz punkt celny w Ostrawie (Republika Czeska). Dzięki skoordynowanej akcji polsko-czeskich służb udało się zatrzymać transport kokainy na terenie województwa lubelskiego. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości narkotyków, za co grozić kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat" - wyjaśniła Straż Graniczna.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Podejrzane przesyłki w Szczecinie. Skrywały starożytny skarb
WIDEO

Podejrzane przesyłki w Szczecinie. Skrywały starożytny skarb

Rutynowa kontrola wykryła interesujące artefakty. Służby w Szczecinie odnalazły starożytne monety w przesyłkach pocztowych ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Krajowa Administracja Skarbowa udostępniła fotografie znalezisk. Widać na nich monety nawet sprzed 2 tys. lat. Jak wyjaśnili mundurowi, do odprawy celnej została zgłoszona przesyłka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Miała zawierać prezenty w postaci żetonów metalowych o wartości 10 dolarów amerykańskich. Faktycznie, znajdowały się tam trzy metalowe elementy, jednak nie były to zwykłe żetony, lecz stare monety. Na podstawie wstępnej analizy zdjęciowej, którą przeprowadził specjalista z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, udało się ustalić, że monety te są zabytkami archeologicznymi. Ich stan zachowania wskazuje, że zostały pozyskane przez odkrycia lub wykopaliska. Dwa tygodnie później do odprawy celnej została zgłoszona kolejna przesyłka ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – do tego samo odbiorcy. W niej również znajdowały się trzy monety. Są to prawdopodobnie: drachma partyjska Vardanesa I (lata 40-47 n.e.), brąz ptolemejski (ok. 180-116 p.n.e.) oraz bliżej nieokreślona moneta z Judei. "Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie internetowej służb celnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wywóz artefaktów kulturowych i innych przedmiotów o znaczeniu dla kultury jest zabroniony.Sprowadzanie zabytków do Polski spoza Unii Europejskiej – z naruszeniem przepisów ustawowych lub wykonawczych państwa pochodzenia – wypełnia znamiona przestępstwa uregulowanego w art. 108 a Ustawy z dnia 23 lipca 2003r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.Zatrzymane monety wymagają dalszych szczegółowych ekspertyz, które będą przeprowadzone podczas postępowania, prowadzonego przez zachodniopomorski Urząd Celno-Skarbowy w Szczecinie" - wyjaśnił sprawę oddział KAS w Szczecinie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Szukali zabytkowych moment. Nielegalni odkrywcy zatrzymani
WIDEO

Szukali zabytkowych moment. Nielegalni odkrywcy zatrzymani

Nielegalni poszukiwacze skarbów w rękach policji. Kryminalni z Krakowa zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy podejrzani są o nielegalne prowadzenie poszukiwań zabytków archeologicznych. Mundurowi znaleźli przy nich zabytkowe denary rzymskie i inne monety z XII i XVII wieku, a także historyczne artefakty, których poszukiwanie i przechowywanie jest sprzeczne z obowiązującym prawem. Policja udostępniła zdjęcia nielegalnych znalezisk i trzeba przyznać, że robią one wrażenia. Do najcenniejszych ujawnionych przedmiotów można zaliczyć kolekcję 300 sztuk monet srebrnych tj. denarów księcia Władysława Wygnańca, datowanych na XII wiek n.e., monety boratynki z XVII wieku n.e. oraz monety z czasów Imperium Rzymskiego. W miejscach zamieszkania sprawców policjanci znaleźli również wiele innych monet z różnych okresów historycznych oraz przedmioty lub ich fragmenty, mogące stanowić zabytki archeologiczne, które zostaną przekazane do badań biegłemu specjaliście, celem określenia ich pochodzenia oraz wartości. "Sprawcy swoje poszukiwania prowadzili przy użyciu detektorów metali, w różnych miejscach, w szczególności na terenie województwa małopolskiego. Po skompletowaniu materiału dowodowego podejrzani usłyszeli, w Komendzie Powiatowej Policji w Krakowie, zarzuty prowadzenia, wspólnie i w porozumieniu, bez wymaganego pozwolenia, poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków archeologicznych" - wyjaśniła policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Poruszenie w Danii. Odkryto duże cmentarzysko wikingów
WIDEO

Poruszenie w Danii. Odkryto duże cmentarzysko wikingów

Wielkie odkrycie archeologów w Danii. W miasteczku Aasum niedaleko Odense natrafiono na cmentarzysko wikingów. Agencja AP udostępniła nagranie z miejsca znaleziska. Widać na nich dobrze zachowane ludzki szczątki. Po wstępnych analizach okazało się, że łącznie odkryto 50 szkieletów mężczyzn, kobiet i dzieci z epoki wikingów - przełomu IX i X w. Przy każdej z ofiar znaleziono także artefakty, jak noże, wyjątkowe brożki czy koraliki, które pochodzą spoza terenów dzisiejszej Danii. - To dość ekscytujące odkrycie, ponieważ znaleźliśmy te szkielety, które są tak bardzo, ale to bardzo dobrze zachowane. Bez porównania wobec tego, co widzieliśmy wcześniej. Nie mieliśmy takich odkryć przez długi czas. Raczej mielibyśmy szczęście, gdybyśmy znaleźli kilka zębów w grobach, ale tutaj mamy całe szkielety - stwierdził szef wykopalisk Michael Borre Lundoe z muzeum Odense. Szczątki ludzkie umożliwiają naukowcom przeprowadzenie zaawansowanych analiz DNA, które mogą ujawnić szczegóły na temat życia tych ludzi, ich pokrewieństw oraz wzorców migracyjnych. Znalezione artefakty, takie jak broszki i naszyjniki sugerują istnienie rozległych szlaków handlowych w czasach wikingów, a także różne poziomy społeczne osób pochowanych na tym cmentarzu. Szczególnie interesujący jest grób kobiety, która została pochowana w wozie, co może wskazywać na jej wysoką pozycję społeczną.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Sensacja archeologiczna pod Warszawą. Wisła odsłoniła zabytek sprzed wieków
WIDEO

Sensacja archeologiczna pod Warszawą. Wisła odsłoniła zabytek sprzed wieków

- Co do znaleziska, to po konsultacji z Robertem Wyrostkiewiczem archeologiem, prawdopodobnie jest to bardzo duża jednostka wiślana, szkuta albo łyżwa z XVII w. - mówił w rozmowie z WP Sławomir Kaliński z Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav - GEPST. Kilka dni temu Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków udostępnił zdjęcia znaleziska w pobliżu Wyspy Kiełpińskiej na wysokości Łomianek Dolnych. Gdy stan rzeki był rekordowo niski, woda odsłoniła fragmenty tajemniczej konstrukcji. Okazało się, że jest to prawdopodobnie łódź pochodząca z czasów jeszcze sprzed potopu szwedzkiego. Zdaniem Kalińskiego, odnalezione fragmenty są częścią szkuty, czyli statku, który wieki temu służył do transportu na żeglownej części Wisły. Transportowano nimi nawet 100 ton zboża czy końskie powozy. Interesujący jest wątek samego odnalezienia tych fragmentów. Okazało się, że część lokalnych mieszkańców wiedziała o wszystkim już dwa lata temu, ale nie zgłaszała tego konserwatorowi. Dopiero teraz archeolodzy postarają się zbadać sensacyjne odkrycie z czasów potopu szwedzkiego. - O fragmentach tej drewnianej konstrukcji zostaliśmy poinformowani przez grupę rowerzystów na początku lipca. W sierpniu napisał do nas Kamil Maźwa, który odkrył tę konstrukcję dwa lata temu. Przesłaliśmy zdjęcia i powiadomiliśmy o tym pogotowie archeologiczne. Prawdopodobnie zostaną tam przeprowadzone badania archeologiczne, jeżeli stan Wisły na to pozwoli - zdradził członek Grupy Eksploracyjno-Poszukiwawczej Triglav - GEPST.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Poruszenie na Westerplatte. Odkryto ludzkie szczątki i artefakty
WIDEO

Poruszenie na Westerplatte. Odkryto ludzkie szczątki i artefakty

Archeolodzy odkryli w rejonie stanowiska polskiej armaty na Westerplatte zbiorową mogiłę. Muzeum II Wojny Światowej poinformowało o odkryciu i udostępniło zdjęcia z wykopalisk. Widać na nich m.in. ujawnione grzebień, but, zegarek, a także ludzkie szczątki. Jak przekazało muzeum, natrafiono tam na trzy szkielety ludzkie. Celem wykopalisk było ustalenie dokładnej lokalizacji polskiego stanowiska armaty wz. 1902 kalibru 76,2 mm, ale niespodziewanie natknięto się najprawdopodobniej na ofiary egzekucji w okolicy stanowiska polowej armaty zwanej Putiłówką. Ujawnione szczątki należą do mężczyzn w wieku pomiędzy 25 a 55 lat, którzy prawdopodobnie byli Polakami - więźniami niemieckiego obozu dla tzw. jeńców cywilnych. "Szczątki leżały w układzie anatomicznym, na brzuchu, twarzami do ziemi. Zachowały się pozostałości ubrań: skórzane, cywilne półbuty, resztki spodni (z mankietem na jednej z nogawek, podobnym do tych przy spodniach garniturowych). Przy dwóch szkieletach widoczne były resztki szelek podtrzymujących spodnie, a przy trzecim – skórzany pasek. Obok ciał znajdowały się także odłamki pocisków artyleryjskich" - przekazało muzeum w oświadczeniu. Badacze chcą teraz ustalić tożsamość ofiar i zapewnić im godny pochówek. Prace w tym miejscu będą kontynuowane, ponieważ jak twierdzi Muzeum II Wojny Światowej, być może pod odnalezionymi szczątkami znajdują się kolejne.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki