Joe Biden (strona 48 z 62)

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
4
4:24

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Kim Dzong Un "rozczytany" przez eksperta z Polski. Co zrobi Korea Północna?
5:13

Kim Dzong Un "rozczytany" przez eksperta z Polski. Co zrobi Korea Północna?

Dawno niewidziany przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zabrał publicznie głos. Dyktator za pośrednictwem mediów przekazał, że należy podjąć przygotowania "zarówno do dialogu, jak i konfrontacji" z USA. Oskarżył również prezydenta Joe Bidena o prowadzenie "wrogiej polityki". - Jest to odpowiedź sugerująca, że Koreańczycy nie odrzucają możliwości rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, ale równocześnie nie zamierzają rezygnować z tego, co zazwyczaj robią. Zawsze jest ta deklaracja, że Korea Północna jest gotowa zareagować militarnie. (...) Raczej chcą prężyć muskuły, testować potencjał nuklearny, nie wykluczają tej możliwości, ale jest jakaś koncyliacyjna postawa - ocenił w programie "Newsroom WP" dr Oskar Pietrewicz, analityk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała również, czy Kim Dzong Un przyjmie do kraju zagraniczne szczepionki. - Bardzo trudne pytanie. Z jednej strony można powiedzieć, że Korea Północna przez kilkanaście, kilkadziesiąt lat przyjmowała pomoc pod różnymi postaciami: żywność, medykamenty. Nigdy jednak oficjalnie nie przyznawała się do tego. Natomiast od początku pandemii władze Korei Północnej jednoznacznie deklarują, że nie zamierzają przyjmować żadnej pomocy szczepionkowej. Przede wszystkim jest to odpowiedź na propozycje z Seulu. (...) Jest w tym pewna hipokryzja, bo Korea znajduje się m.in. w programie COVAX - ocenił dr Pietrewicz.