Joe Biden (strona 49 z 62)

Kim Dzong Un "rozczytany" przez eksperta z Polski. Co zrobi Korea Północna?
5:13

Kim Dzong Un "rozczytany" przez eksperta z Polski. Co zrobi Korea Północna?

Dawno niewidziany przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zabrał publicznie głos. Dyktator za pośrednictwem mediów przekazał, że należy podjąć przygotowania "zarówno do dialogu, jak i konfrontacji" z USA. Oskarżył również prezydenta Joe Bidena o prowadzenie "wrogiej polityki". - Jest to odpowiedź sugerująca, że Koreańczycy nie odrzucają możliwości rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, ale równocześnie nie zamierzają rezygnować z tego, co zazwyczaj robią. Zawsze jest ta deklaracja, że Korea Północna jest gotowa zareagować militarnie. (...) Raczej chcą prężyć muskuły, testować potencjał nuklearny, nie wykluczają tej możliwości, ale jest jakaś koncyliacyjna postawa - ocenił w programie "Newsroom WP" dr Oskar Pietrewicz, analityk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała również, czy Kim Dzong Un przyjmie do kraju zagraniczne szczepionki. - Bardzo trudne pytanie. Z jednej strony można powiedzieć, że Korea Północna przez kilkanaście, kilkadziesiąt lat przyjmowała pomoc pod różnymi postaciami: żywność, medykamenty. Nigdy jednak oficjalnie nie przyznawała się do tego. Natomiast od początku pandemii władze Korei Północnej jednoznacznie deklarują, że nie zamierzają przyjmować żadnej pomocy szczepionkowej. Przede wszystkim jest to odpowiedź na propozycje z Seulu. (...) Jest w tym pewna hipokryzja, bo Korea znajduje się m.in. w programie COVAX - ocenił dr Pietrewicz.

MRM

Opcje
Padło pytanie o spotkanie Biden-Duda. Gość WP nie zabrzmiał optymistycznie
4:23

Padło pytanie o spotkanie Biden-Duda. Gość WP nie zabrzmiał optymistycznie

W poniedziałek w kuluarach szczytu NATO w Brukseli doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Joe Bidenem. - Za późno na tego rodzaje spotkanie. Polityka amerykańska nie zostanie przecież zmieniona, w związku z tym, że doszło do przelotnego spotkania, zorganizowanego w ostatniej chwili, o którym nie wiedział nawet minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP dr Tomasz Płudowski, politolog i amerykanista. W ten sposób odniósł się do pytania o znaczenie tego spotkania w kontekście szczytu Biden-Putin w Genewie. - My możemy zaznaczać, na czym nam zależy, powinniśmy zaznaczać to wcześniej, ale teraz jest trochę za późno - dodał. Zdaniem eksperta jednym z problemów naszego systemu politycznego jest to, że tak naprawdę nie wiadomo, kto zajmuje się polityką zagraniczną: czy prezydent, czy minister spraw zagranicznych. - Prezydenci byli silniejsi wcześniej, tutaj prezydent Andrzej Duda... Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiemy, że ośrodek władzy jest gdzie indziej. Mamy nowego ministra spraw zagranicznych, ale on też dosyć rzadko wypowiada się publicznie, większość Polaków nawet nie wie, kto tym ministrem jest - stwierdził. - Polityka zagraniczna w czasie rządów PiS jest taką funkcją polityki wewnętrznej, ona ma często charakter propagandowy - dodał dr Tomasz Płudowski.
Opcje