wybory (strona 108 z 380)

PiS chce przełożyć wybory. Kosiniak-Kamysz przypomina: Pytaliśmy Horałę i Schreibera
2:46

PiS chce przełożyć wybory. Kosiniak-Kamysz przypomina: Pytaliśmy Horałę i Schreibera

PiS chce przełożenia wyborów samorządowych na późniejszy termin, by nie pokryły się z wyborami parlamentarnymi. W programie "Tłit" WP Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że jest przeciwny zmianom w kalendarzu wyborczym. - My się wyborów, samorządowych szczególnie, nie boimy. Zmiana zasad gry w trakcie gry jest niedopuszczalna. Zmiana boiska pod siebie, pod górkę dla przeciwników, jest niedopuszczalna. Wyborca umówił się z radnym, wójtem i burmistrzem na pięcioletnią kadencję, a nie na 5,5 roku - mówił lider PSL. Polityk opozycji zwrócił uwagę, że już w 2017 r. i 2018 r. podnoszono, że wydłużenie kadencji samorządu doprowadzi do pokrycia się wyborów. - Wtedy my pana Horałę i pana Schreibera pytaliśmy, czy dadzą radę przeprowadzić wybory: "Wyjdzie zbieg wyborów, czy dacie radę przeprowadzić wybory?". Rządzący z PiS-u mówili, że walczą z imposybilizmem i wszystko potrafią. Nie dają rady przeprowadzić wyborów, nie w jednym dniu, ale w ciągu jednej pory roku, jesienią 2023 r. Jak oni mają nas obronić przed Rosją, jak nie są w stanie wyborów przeprowadzić w jednym miesiącu? To pokazuje imposybilizm tego obozu, obnażając prawdziwe intencje - chęć pójścia do wyborów parlamentarnych nie jako przegrani. Wybory samorządowe przegrają w dużych miastach i stracą większość sejmików, bo na dziś opozycja wygrywa w 13 sejmikach. Jakie byłyby emocje społeczne, jeśli dwa tygodnie po znaczącym przegraniu wyborów idzie się na wybory parlamentarne? Wszyscy by mówili, że PiS przegrał i oni się po prostu tego boją - stwierdził lider PSL.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Gowin na listach PSL? Jasne stanowisko Kosiniaka
3:08

Gowin na listach PSL? Jasne stanowisko Kosiniaka

Czy Jarosław Gowin i jego Porozumienie wystartują w wyborach z list Polskiego Stronnictwa Ludowego? O to Patrycjusz Wyżga pytał w programie "Tłit" WP lidera PSL-u. - My rozmawiamy z Porozumieniem w Sejmie, rozmawiają też inne ugrupowania, z ich podpisów pod ustawami korzysta Polska 2050. Popełnili błędy ci posłowie. Dawanie sygnału "odejdziesz od PiS-u, będziesz po drugiej stronie, to i tak będziesz przeklęty" moim zdaniem nie jest dobrym sygnałem dla wyborców. Zobaczymy, co będzie przed nami, ale nie przekreślałbym dzisiaj. Pan poseł Maksymowicz też był w rządzie PiS, a dziś jest w Polsce 2050. Wszystko ma swój czas, swój timing. My nie formujemy dzisiaj list - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz. - Dziś Porozumienie jako cała formacja, te osoby, które nie dały się kupić i są po dobrej stronie mocy, muszą udowodnić, że są tutaj na stałe, że pracują ciężko i przynoszą wartość dodaną w postaci głosów. Ja nie zatrzaskuję drzwi dla nikogo, kto stoi po dobrej stronie, ale wszyscy ci muszą podzielać nasze wartości, naprawić błędy. (Jarosław Gowin - red.) odegrał ważną rolę. PO skorzystała na zmianie w wyborach prezydenckich. Wybory kopertowe zostały zatrzymane przez decyzję Jarosława Gowina. Na tym bardzo zyskała PO, bo gdyby Małgorzata Kidawa-Błońska została kandydatką do końca, to mój wynik i Szymona Hołowni byłby dużo wyższy. Mieli szanse na podmianę kandydata i Rafał Trzaskowski zrobił rewelacyjny wynik - dodał.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Start Gowina z list opozycji? "Ja bym nikomu nie zamykał drogi"
3:48

Start Gowina z list opozycji? "Ja bym nikomu nie zamykał drogi"

Jarosław Gowin wystąpił niedawno na konferencji liderów opozycji. Nie wszyscy na opozycji chcą go jednak na wspólnych listach. Czy mógłby startować do Sejmu z list PSL? O to Marka Sawickiego pytał Patrycjusz Wyżga w programie "Tłit". - To są życzenia wielu publicystów i dziennikarzy. Zapewniam, że o wspólnych listach politycy mniej rozmawiają niż dziennikarze i publicyści. To samo mamy i tutaj. Jako katolik mówię, że każdy ma prawo do nawrócenia. Jeżeli (Gowin - red.) doszedł do wniosku, że błądził, a już w czasie wyborów prezydenckich miał szansę z tego błędu się wywikłać, ale nie miał na tyle odwagi by to zrobić, w tej chwili jasno jest tym, który także ze środka widział i ocenia. Jeżeli będzie zapotrzebowanie wyborców na jego start w wyborach, to pewnie jakieś miejsce swoje w tych wyborach znajdzie. Ja bym nikomu nie zamykał drogi - mówił Marek Sawicki. Czy gdyby Zbigniew Ziobro podobnie jak Jarosław Gowin odszedł z rządu, to jego start z list opozycji byłby możliwy? - Ja bym zostawił zasłonę milczenia nad tym szkodnikiem. On jest ministrem sprawiedliwości najdłużej w wolnej Polsce, bo już 9 lat. Obiecał wielką reformę wymiaru sprawiedliwości, z tej reformy wyszło wielkie fiasko - stwierdził. - To ten polityk, w imię swoich partyjnych interesów blokuje od ponad roku możliwość skorzystania z wielkich funduszy inwestycyjnych, ponad 270 mld zł - podkreślił.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga