pegasus (strona 6 z 29)

Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia
WIDEO

Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia

Komisja śledcza ds. Pegasusa została powołana w styczniu tego roku do zbadania legalności, prawidłowości i celowości czynności podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus. W programie "Tłit" WP Patryk Michalski zapytał przewodniczącą tejże komisji Magdalenę Srokę, kiedy będą kolejne zawiadomienia do prokuratury. Posłanka PSL przypomniała, że na początkowym etapie podczas badania zakupu systemu, komisja postanowiła złożyć zawiadomienia. - Zawiadomienia, które będą mogły bezpośrednio zostać włączone potem do postępowania prowadzonego przez zespół śledczy, który zajmuje się systemem Pegasus, one pewnie będą składane na sam koniec, kiedy będziemy prezentować raport z prac komisji - wyjaśniła. Podkreśliła, że chciałby, żeby 2025 był rokiem, kiedy komisja zakończy prace. - Pamiętajmy, że to wszystko będzie zależało od świadków. Jak widzimy w ostatnich miesiącach, robią wszystko, żeby utrudnić nam pracę - powiedziała Sroka. Prowadzący dopytywał, czy komisja zaczęła otrzymywać nowe dokumenty, których dotychczas służby nie chciały przekazać komisji. - Tak, mamy dostęp do materiałów operacyjnych. Rzeczywiście ta współpraca wygląda inaczej. Początkowo było trudno - odparła posłanka. Wyjaśniła, że służby słusznie chciały bronić form prac operacyjnych, jednak system Pegasus już nie funkcjonuje w Polsce. Dziennikarz zapytał, czy w związku z tym komisja ma dostęp do listy osób, które były inwigilowane. Sroka ujawniła, że komisja ma dokumenty dot. prac operacyjnych w stosunku do osób, wobec których ten system był stosowany. - Oczywiście ja nigdy do końca nie będę zadowolona. Zawsze wiem, że można by było więcej tych materiałów otrzymać, ale to wszystko przed nami - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Brejza ujawnia szczegóły ws. Pegasusa. Mówi, kto go inwigilował
WIDEO

Brejza ujawnia szczegóły ws. Pegasusa. Mówi, kto go inwigilował

Przed komisję śledczą w najbliższym czasie muszą się stawić były szef ABW Piotr Pogonowski oraz były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Pogonowski do tej pory trzykrotnie nie stawił się na wezwanie komisji, Ziobro czterokrotnie. W przypadku Pogonowskiego sąd zarządził przymusowe doprowadzenie przed komisję śledczą ds. Pegasusa. W programie "Tłit" WP europoseł KO Krzysztof Brejza, który był inwigilowany Pegasusem, został zapytany, jak ocenia to, co widzi przed komisją. - Widzę ogromny wysiłek członków komisji, wszystkich z różnych ugrupowań. Widzę paraliżujący strach ze strony Kaczyńskiego, który uruchamia neo Trybunał Konstytucyjny, odmawia uczestnictwa w spotkaniach z innymi organami, nie stawiają się, ale to jest pierwsza komisja w historii, z której PiS wycofał swoich członków - odparł gość programu. Według Brejzy politycy PiS "wiedzą, że wyświetlenie prawdy o tej cyber broni pokaże ich nikczemną twarz i wielu wyborców PiS przejrzy na oczy". Dziennikarz przytoczył informacje, do których dotarł Onet. Rzekomo sędzia początkowo miał nie wyrazić zgody na inwigilację Brejzy po czym, na dokumencie miało zostać to skreślone i decyzja miała zostać zmieniona. - Uważam, że ten wątek powinna zbadać prokuratura bardzo wnikliwie. Miało dojść do takiej sytuacji. Pierwszy w historii wniosek pokreślony, ale pierwszy raz w historii też doszło do tego, żeby płyta z materiałem z uderzenia tą cyber bronią pękła. Prokuratura Okręgowa w Elblągu teraz wznowiła postępowanie w mojej sprawie - mówił Brejza. Europoseł ma swoje przypuszczenia w tej sprawie. - Uważam, że to nie jest przypadek. Płyty nie pękają. Moim zdanie ta płyta z pierwszego uderzenia została celowo złamana - stwierdził Brejza. Dodał, że "inwigilowała go żona radnego PiS spod Inowrocławia". - Radnego gminnego z Gniewkowa, nazwisko na "zet z kropką", nie chciałbym tutaj wnikać w sprawy personalne - powiedział Brejza.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Komisja ds. Pegasusa nie ujawniła wszystkiego? Podano szczegóły
WIDEO

Komisja ds. Pegasusa nie ujawniła wszystkiego? Podano szczegóły

Były koordynator służb specjalnych, obecnie członek komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki w Wirtualnej Polsce powiedział, że wraz z innymi członkami komisji "doszli do wniosku, że w ogóle zakup Pegasusa wymyślono jeszcze w czasie, gdy PiS był w opozycji". Dowodem potwierdzającym tę tezę ma być to, że sprawnie przeprowadzono prace nad projektem dot. Pegasusa. Dodał także, że "podmiotem wiodącym w zakupie i wprowadzeniu, później używania Pegasusa, była bardziej prokuratura niż CBA". W programie "Tłit" WP prowadzący Patryk Michalski zapytał posłankę Platformy Obywatelskiej Joannę Kluzik-Rostkowską o te stwierdzenia. - Ja mogę się podpisać pod tym, co on powiedział - odparła. Dziennikarz dopytywał również o współpracę komisji ds. Pegasusa z CBA. - Nasza współpraca z CBA jest absolutnie wyboista, ale mamy poparcie koordynatora służb i to nam różne ścieżki odblokowuje - stwierdziła posłanka. Dodała, że "były turbulencje, ale zostały wyprostowane". - Idealnie nie jest, natomiast jest znacznie lepiej, niż było jeszcze półtora miesiąca temu - stwierdziła. Michalski zapytał również, czy komisja śledcza wie o czymś, ale nie może przekazać opinii publicznej, ponieważ nie jest to jeszcze odtajnione. - Tak, zarówno z zakresu praktyki, w zasadzie tamtych wątków jest kilka. Jak postrzegano to narzędzie, zanim się pojawiło w naszej przestrzeni - odparła posłanka PO. Kluzik- Rostkowska podkreśliła, że komisji zależy, żeby część dokumentów została odtajniona. - To jest sytuacja taka, w której z jednej strony mamy służby, które zawsze mają tendencje nieprzekazywania informacji (...). Z drugiej strony mamy śledztwo prowadzone przez prokuraturę i prokuratura też ma zakres informacji, którymi nie chce się dzielić, bo jest w trakcie postępowań - wyjaśniła.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul