newsroom (strona 13 z 65)

Śmigłowce mogły być zestrzelone? Ekspert o trzech przypadkach
WIDEO

Śmigłowce mogły być zestrzelone? Ekspert o trzech przypadkach

Jaka mogła być reakcja Polski na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez śmigłowce Białorusi? - Zgodnie z ustawą o ochronie granicy państwowej, w przypadku wykrycia obcego statku powietrznego, organ zarządzający ruchem lotniczym powinien wezwać te wojskowe statki powietrzne do natychmiastowego opuszczenia polskiej przestrzeni. Tu pojawia się mały problem. Jak wynika z komunikatu MON, te śmigłowce poruszały się na tak małej wysokości, że nie zostały wykryte przez posterunki radiolokacyjne, ani tym bardziej nie mogły zostać wykryte przez cywilne systemy nadzoru lotniczego - komentował kmdr por. rez. Wiesław Goździewicz, prawnik, specjalista w zakresie międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych. Czy śmigłowce mogłyby być zestrzelone? - Na pewno nie od razu. Może państwa rozczaruję, ale to tak nie działa. Zgodnie z przepisami prawa o ochronie granicy państwowej najpierw trzeba by wezwać taki statek do zaprzestania naruszeń, ewentualnie do zmiany kursu lub pułapu, a dopiero w przypadku braku reakcji mogłoby dojść do przechwycenia przez siły polskie lub sojusznicze. Jeżeli po przechwyceniu ten obcy statek bojowy by nie reagował, może dojść do użycia strzałów ostrzegawczych, od których można odstąpić jedynie w bardzo określonych sytuacjach, np. gdy mamy do czynienia z dokonaniem zbrojnej napaści przeciwko celom na terenie RP, gdy na pokładzie nie ma żadnych osób lub gdy statek jest użyty jako środek ataku terrorystycznego. Tylko w tych trzech przypadkach można natychmiast przystąpić do zniszczenia celów, bez strzałów ostrzegawczych - wskazał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Polska podzielona pogodowo. Sierpień będzie inny
WIDEO

Polska podzielona pogodowo. Sierpień będzie inny

Najbliższe dni nie zapowiadają się pogodnie. W zachodniej części Polski będzie chłodniej - mówił w programie "Newsroom WP" prof. Mariusz Figurski, dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW. - Temperatury będzie niestety na poziomie 14-16 stopni. Na wschodzie dojdzie do 30 stopni. Będziemy mieli wielką różnicę temperatury. W sobotę i niedzielę możemy spodziewać się w środkowej Polsce nawalnych opadów deszczu. Szczególnie w północno-wschodniej części kraju, gdzie temperatury sięgną 30 stopni, mogą być burze. Podobne wyładowania mogą być w południowo-wschodniej części kraju - dodał ekspert. Synoptyk odradza w ten weekend wyjazdy na wschód kraju. Pomimo chłodnej temperatury zaleca wyjazdy w zachodnią część. Najbardziej narażone na zjawiska ekstremalne będą Mazowsze, Góry Świętokrzyskie, Warmia, Mazury oraz Podlasie. - Najbliższe tygodnie będą chłodne i bardziej mokre niż norma. W ciągu pierwszych trzech tygodni maksymalna temperatura powietrza prognozowana jest do 19 stopni nad morzem i do 26 stopni w górach. Jeżeli chodzi o opady, to przewidujemy, że największe opady będą w okresie od 14 do 20 sierpnia. Czym bliżej września, tym będzie się to uspokajało. Nie liczmy jednak na wysokie temperatury. Na przełomie sierpnia i września mogą sięgać 24 stopni. Będzie też mniej opadów. Początek września może rozpocząć suchy okres jesieni meteorologicznej - mówił synoptyk.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
WIDEO

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"
WIDEO

Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"

Amerykańska sekretarz stanu Janet Yellen po wizycie w Pekinie przyznała, że "świat jest dostatecznie duży na dwa mocarstwa". - To ładne słowa i dyplomatyczne. Mamy niewątpliwie zderzenie supermocarstw. Administracja Joe Bidena doszła do wniosku, że w czasie kampanii wyborczej konfrontacja z Chinami byłaby bardzo przeciwskuteczna. Gdyby Chińczycy naprawdę wstrzymali swój eksport, Amerykanie mieliby kłopoty - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Bogdan Góralczyk. - To byłoby wywrócenie gospodarcze obecnej administracji oraz przyjście do władzy republikanów. Równocześnie mówi się o wizycie chińskiego ministra spraw zagranicznych w USA. Zaczęli ze sobą rozmawiać i to dla świata dobrze, bo jeśli by te dwa kolosy ostro ze sobą walczyły, wszyscy byśmy na tym cierpieli. Świat nie jest dostatecznie duży, bo Chiny i Indie mające po 1,4 mld mieszkańców, chcą mieć "American lifestyle". Ta planeta jest już dla nas za mała. Chiny i Indie są coraz bardziej trzecioświatowe. Ogromne upały są nie tylko w Polsce. W północnych Chinach temperatury dochodzą teraz do 50 stopni Celsjusza. Zaczęło się szaleństwo. Bez USA, Chin i Indii nic w tej sprawie nie zrobimy, nawet gdyby wszyscy Polacy przeszli na alternatywne źródła energii. Wreszcie jest strategia niemiecka wobec Chin, którą Polacy powinni przeczytać, ponieważ 30 proc. naszego handlu to handel z Niemcami, a wiele naszych produktów trafia do Niemiec, by być reeksportowane do Chin. Począwszy od polskiej słynnej żubrówki, którą młode pokolenie Chińczyków pije, sądząc, że pije wódkę niemiecką - dodał.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki