Trwa ładowanie...
d2h9jv3
Temat

gen. prof. Bogusław Pacek

Gorzkie słowa gen. Packa ws. Ukrainy. "Mocno na wyrost"
22-08-2023 12:37

Gorzkie słowa gen. Packa ws. Ukrainy. "Mocno na wyrost"

Generał Bogusław Pacek studzi zapał Zachodu w kontekście powodzenia ukraińskiej kontrofensywy. - Optymizm był mocno na wyrost i ta kontrofensywa nie tyle utknęła, co się nie rozpoczęła - mówił w programie "Newsroom" WP. Emerytowany wojskowy zwraca uwagę, że na fiasko działań ofensywnych złożyło się kilka kwestii. - To się nie dzieje. Jakbyśmy nie zaklinali tej rzeczywistości i jakbyśmy dobrze nie życzyli Ukrainie. Pierwszy powód to to, że Rosjanie przygotowali się i zadziałali znacznie lepiej, niż można się było tego spodziewać. Jest jak jest, nie ma co rozdzierać szat. Po drugie, doszedł manewr zaskoczenia z rozlaną wodą z tamy w Nowej Kachowce, co uniemożliwiło jakiekolwiek działania w kierunku Krymu i w obwodzie chersońskim - mówił. Gen. Pacek zaznaczył, że Kijowowi zabrakło także "elementarza" w walce ofensywnej, czemu współwinny jest też Zachód. - Nie ma wyraźnej przewagi w sile ognia, a do tego są bardzo gęste pola minowe. I jest to nie do pokonania dla Ukraińców, nawet przy pomocy Zachodu - wskazywał i podkreślał, że jego zdaniem kraje NATO działają tak, jakby nie rozumiały, że obecny czas dla Ukraińców "to być, albo nie być".
Alarmujące słowa gen. Packa. "Unikać za wszelką cenę"
22-08-2023 11:00

Alarmujące słowa gen. Packa. "Unikać za wszelką cenę"

Po zamknięciu przez Litwę dwóch przejść granicznych z Białorusią, także Stany Zjednoczone zaalarmowały swoich obywateli i zaapelowały, by jak najszybciej opuścili kraj rządzony przez Łukaszenkę. Jak wskazywał w programie "Newsroom" WP gen. prof. Bogusław Pacek, Putin od pewnego czasu intensywniej prowokuje Zachód, czego ofiarą może paść także Polska. - To chyba jeden z najważniejszych wątków, który uchodzi opinii publicznej w ostatnim czasie - co mnie osobiście bardzo niepokoi - związany z Białorusią. Do tego dodalibyśmy groźny ton płynący z Moskwy, gdzie Putin mówił dwa dni temu, że jeśli zajdzie konieczność i ktoś rozpocznie jakąś awanturę z Białorusią, to Rosja udzieli jej wojskowej pomocy. To wszystko opatrzone jest znakami zapytania, ale coś jest na rzeczy. Chociaż nie mam na to dowodów, to obawiam się prowokacji. To podkreślanie, że Polska postawiła 10 tys. żołnierzy przy granicy, że mogą zagrażać Białorusi. Wreszcie przekonywanie rosyjskiego i białoruskiego społeczeństwa, że Polacy chcą zagarnąć część zachodniej Ukrainy, każe bardzo mocno przyglądać się temu, co się dzieje na Białorusi i unikać za wszelką cenę prowokacji przygranicznych, które mogłyby być podstawą do jakiejś interwencji - mówił generał. Jak jednocześnie wskazywał, apel USA ws. obywateli jest niepokojący. - Nawołują dość gorączkowo. To o czymś świadczy. Wywiady zawsze wiedzą więcej - podkreślał.
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
22-08-2023 07:18

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45) i "Newsroom" (godz. 8.10).

Spotkanie na Kremlu? Gen. Pacek o znaczeniu Prigożyna
11-07-2023 15:14

Spotkanie na Kremlu? Gen. Pacek o znaczeniu Prigożyna

Pod koniec czerwca Jewgienij Prigożyn miał widzieć się z Władimirem Putinem na Kremlu. - Traktuję to z pewnym dystansem. Putina świerzbią ręce, by z Prigożynem coś zrobić, ale z drugiej strony to potencjał ponad 20 tys. specjalsów. Nawet Ukraińcy to doceniają. To przestępcy i najemnicy, ale dobrze wyszkoleni - komentował w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Państwo, które ma 20 tys. zabijaków świetnie wyszkolonych, nie może z dnia na dzień zrezygnować i powiedzieć, że nic się nie stało. 20 tys. wagnerowców to więcej niż cały potencjał Białorusi z dużo większą liczbą żołnierzy. Oceniam, że może być nowy dowódca, ale od początku nie wierzyłem, że Putin zrezygnuje z tego potencjału. To siła, która jest kartą przetargową nawet w relacjach z państwami afrykańskimi. Watażkowie mogą utrzymywać się przy władzy dzięki wagnerowcom. Sądzę, że jeszcze odegrają ważną rolę. Każdy z takich wariantów jest niebezpieczny dla Polski. Gierasimow i Szojgu nie mogliby odejść, bo to byłoby kosztowne dla wizerunku Putina. Nie wiemy najważniejszego: na co umówili się Prigożyn z Putinem. Jeżeli Putin by go przyjął, to byłby to szok. Byłoby to wycofanie się z heroicznej postawy karania wagnerowców. Okazałoby się, że Putin jednak nie jest mocny, a oddziaływanie Prigożyna jest silne - dodał.
Oczy wszystkich zwrócone na Ukrainę. Generał o "przeszkodach"
07-06-2023 14:00

Oczy wszystkich zwrócone na Ukrainę. Generał o "przeszkodach"

Czy na froncie widać początki kontrofensywy ukraińskiej? - Widzę, choć jest to trudne do jednoznacznego określenia - mówił w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Kontrofensywa kojarzy nam się z zatrzymaniem wojsk przeciwnika i przejściem do ofensywnych działań, do próby wypierania przeciwników z zajętego terenu i przejmowania tego, co zagarnął. Dzisiaj częściowo tak się już stało, ponieważ Ukraińcy, by mogli myśleć o kontrofensywie, musieli przystąpić do neutralizacji tego, co przygotowali im Rosjanie. Mianowicie do neutralizacji pól minowych. To przeszkody, które hamują lub uniemożliwiają kontrofensywę. To etap mało widoczny z punktu widzenia obserwatora, bo to żmudna praca żołnierzy i saperów. Nie wiem, czy Ukraińcy mogą wrócić do granic sprzed 2014 r., bo wszyscy mają świadomość istotnego zagrożenia, które pojawia się jak cień. Myślenie "teraz albo nigdy" działa coraz bardziej. Zachód rzucił wszystko na jedną szalę właśnie teraz. Dzisiaj państwa dzień i noc dostarczają wszystko to, czego chce Ukraina - dodał.

d2h9jv3
"To jest pogrom". Generał wskazuje taktykę Rosjan
11-04-2023 11:45

"To jest pogrom". Generał wskazuje taktykę Rosjan

- Na początku wojny Rosjanie działali wybiórczo, omijali miasta i atakowali głównie armię ukraińską. Kiedy spotkali się z ostrą obroną, to zmienili metody i wykorzystują przewagę ilościową, by zmusić Ukraińców do wycofania się. Przeszli do takiego prowadzenia wojny, który im odpowiada - mówił w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek. Dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, który był gościem Mateusza Ratajczaka, mówił, na czym polega aktualna taktyka armii Putina. Wyjaśniał też, w jakim regionie Ukrainy sytuacja jest najtrudniejsza. - Wschodnia część Ukrainy jest bombardowana i ostrzeliwana z najróżniejszych dział. Jeśli popatrzymy na to, co stało się w obwodach ługańskim i donieckim, to rzeczywiście jest to pogrom, obraz syryjski - ocenił wojskowy. Generał przyznał też, że obie strony prowokują się wzajemnie do rozpoczęcia walk. - Obie strony zauważyły, że łatwiej jest niszczyć przeciwnika, broniąc się, niż atakując. Rosja nie atakuje, a to nie pogoda jest przyczyną. Ukraina niemal zachęca Rosję, by atakowała. Jedna ze stron prędzej czy później ruszy do walki - stwierdził generał. - Rosjanie zrozumieli, że jeśli chcą osłabić i pokonać siły ukraińskie, to one muszą przejść do kontrofensywy - dodał.

Putin słabnie. Złe wieści dla Rosjan. "Powody do radości ma też Polska"
03-04-2023 14:26

Putin słabnie. Złe wieści dla Rosjan. "Powody do radości ma też Polska"

Rozszerzenie NATO o Finlandię daje Sojuszowi jeszcze większą przewagą militarną nad Rosją - twierdzą polscy analitycy wojskowi. - Zyska też Polska, ale Putin będzie musiał zareagować - mówi Wirtualnej Polsce gen. Bogusław Pacek. - Mogą paść też nowe groźby - dodaje gen. Mirosław Różański.

Udana akcja polskich służb. "Takich grup może być więcej"
17-03-2023 13:28

Udana akcja polskich służb. "Takich grup może być więcej"

Polskie służby zatrzymały grupę szpiegów z Rosji i Białorusi. - Gdy Polska otworzyła się na Ukraińców, to nasza granica była otwarta. Była to dogodna okazja umieszczenia na terenie Polski różnych agentów. W Rzeszowie i Jasionce grupują się najważniejsze tematy, które interesują Rosję - komentował w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Polska powinna obawiać się różnego typu prób poróżnienia Polski i Ukrainy. Dziś to jeden z celów Rosji, co widać w mediach. Łatwiej na terenie Polski wykorzystać Ukraińca, Białorusina niż rdzennego Rosjanina. Wszyscy oni mówią po rosyjsku. Powinniśmy się obawiać lokowania agentów rosyjskich od najniższych szczebli. Informacje zdobyte na wschodzie Polski dały Rosjanom bardzo dużo. Przez Polskę przebiegają kluczowe drogi wsparcia dla Ukrainy. Posiadanie informacji jest bardzo cenne, bo wszyscy obawiamy się ataku na pomoc z zachodu na wschód. Polskie służby pracują. Oby ABW miała więcej takich sukcesów, bo to na pewno nie jest ostatnia taka grupa na terenie Polski - dodał.

To miasto jest symbolem. Generał pytany o jego wyzwolenie
27-02-2023 14:50

To miasto jest symbolem. Generał pytany o jego wyzwolenie

Są szanse na odbicie Mariupola z rąk Rosjan - tak stwierdził w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. Jego zdaniem to kwestia czasu. - To miasto jest symbolem dla Ukrainy. Mariupol jest w szybkim tempie odbudowywany przez Rosjan. Chcą zmienić nastroje, by ludzie byli negatywnie nastawieni do władz ukraińskich. Na dzień dzisiejszy najważniejsze będzie przyjęcie ataku rosyjskiego na kierunkach podyktowanych przez Rosję. Ona wciąż szantażuje i nie pozwala Ukrainie skupić się tylko na kierunku wschodnim - komentował gen. prof. prof. Bogusław Pacek.

Ukraina stawia na mobilizację. "Wojna potrwa bardzo długo, straty będą rosły"
08-02-2023 17:37

Ukraina stawia na mobilizację. "Wojna potrwa bardzo długo, straty będą rosły"

Ukraińska armia reaguje na rosyjską ofensywę i rosnące w ostatnich dniach duże straty wśród żołnierzy. Odpowiedzią ma być bardziej restrykcyjna mobilizacja, która została przedłużona o kolejne 90 dni. - Może nie widać tego na zewnątrz, bowiem Ukraina nie informuje o tym głośno. Ale w niektórych miejscach zmienił się sposób rekrutacji. Nie jest on tak łagodny jak wcześniej. Wcześniej poborowi stali w kolejkach do "wojenkomatów", dziś jest mniej patyczkowania – mówi Wirtualnej Polsce gen. Bogusław Pacek.

d2h9jv3
Apel o broń. "Do ofensywy rosyjskiej zostały tygodnie"
01-02-2023 13:32

Apel o broń. "Do ofensywy rosyjskiej zostały tygodnie"

Współpracownik prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak apelował w rozmowie z Wirtualną Polską o broń dla Ukrainy. Mówił, że to gwarancja pokoju w Europie. - Trzeba mieć świadomość, że bez zwiększonego wysiłku Amerykanów, to Europa nie jest w stanie zwiększyć z dnia na dzień swojej pomocy, by pomogło to Ukrainie zatrzymać lub pokonać Rosję. Dzisiaj zostały już raczej tygodnie do ofensywy rosyjskiej niż jakieś odległe miesiące - komentował w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.

Jednoznaczne słowa. "Ukraina potrzebuje tego jak powietrza"
01-02-2023 13:14

Jednoznaczne słowa. "Ukraina potrzebuje tego jak powietrza"

Pojawiają się doniesienia o możliwej wizycie w Polsce prezydenta USA Joe Bidena. Miałby spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą oraz Wołodymyrem Zełenskim. - Wierzę w Joe Bidena i Stany Zjednoczone po kolejnych informacjach. Jeszcze trzy-cztery dni temu powoli zaczynałem być sceptykiem ws. tego, co dzieje się z Ukrainą. Nagle okazuje się, że pakiet 2,2 mld dolarów trafi na Ukrainę. To rakiety średniego zasięgu, amunicja i pociski. To wszystko jest Ukrainie potrzebne jak powietrze. Dziś pierwszym obywatelem USA oraz kreatorem bezpieczeństwa świata jest Joe Biden, a Stany Zjednoczone odgrywają ważną rolę na rzecz bezpieczeństwa. Kilka dni temu mówiono o dostarczeniu 80 czołgów. Dziś już mowa o 120 czołgach. To cicha praca, na jej czele stoją USA i Joe Biden - komentował w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.

Generał ostrzega. "Obawiam się najczarniejszego scenariusza"
30-12-2022 20:53

Generał ostrzega. "Obawiam się najczarniejszego scenariusza"

Według prof. gen. Bogusława Packa, byłego rektora Akademii Obrony Narodowej i dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, wojna w Ukrainie nie zakończy się w 2023 roku. W rozmowie z Wirtualną Polską wojskowy podkreśla, że Putin może w najbliższych miesiącach szykować niejedną niespodziankę, ale dzięki dużej determinacji Ukraińców ich sukces jest bardzo prawdopodobny.

To paraliżuje Ukrainę. "Państwo przestaje działać"
30-12-2022 13:06

To paraliżuje Ukrainę. "Państwo przestaje działać"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w nagraniu wideo, że Rosjanie w ostatnich godzinach roku mogą przeprowadzić kolejny zmasowany ostrzał rakietowy. Aby Ukraińcy, jak stwierdził, powitali Nowy Rok w ciemnościach. Jakby na potwierdzenie jego słów z czwartku, w piątek w całym kraju ogłoszono alarm rakietowy. Prof. gen. Bogusław Pacek, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, podkreślał, że Kreml już od dawna rozumie, jak kluczowe jest zniszczenie morale oraz infrastruktury krytycznej Ukrainy. - Jest pewna symbolika wypowiedziana przez prezydenta Zełenskiego, o tym powitaniu Nowego Roku w ciemnościach. Powiedzmy sobie jeszcze raz, bardzo, bardzo szczerze, że one ogarniają Ukrainę w ostatnich tygodniach dość często. Jeśli 90 proc. Lwowa straciło oświetlenie, 50 proc. Kijowa, znaczna część Odessy czy Charkowa, to dzisiaj jest to największe wyzwanie Ukrainy. Nie walki na froncie, bo one przypominają wojnę pozycyjną - z czasu I wojny światowej. Front przesuwa się w setkach metrów, a nie w kilometrach. A niszczenie elektrowni, sieci przesyłowych jest bardzo dotkliwe dla Ukrainy. Jak nie ma prądu, państwo przestaje działać. On jest potrzebny do produkcji podstawowych rzeczy - mówił prof. gen. Pacek.

"Brutalny i skuteczny". Gen. Pacek wskazuje na plan Putina
30-12-2022 12:42

"Brutalny i skuteczny". Gen. Pacek wskazuje na plan Putina

Rosja nie ustaje w atakach rakietowych na liczne cele cywilne w Ukrainie. W piątek znów syreny alarmowe zawyły w całym kraju. O tym, że Kreml będzie chciał intensyfikować działania pod koniec roku, przekonany był m.in. prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Z kolei prof. gen. Bogusław Pacek, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, podkreślał, że obecnie trudno zakładać zmianę w tym zakresie. Jak podkreślił, Kreml zdaje sobie sprawę, że tego typu ataki, choć są brutalne, przynoszą swój skutek. - To świadomy, brutalny plan Federacji Rosyjskiej. Z przykrością trzeba przyznać, że dość skuteczny. Rosjanie próbowali osiągnąć przerwę operacyjną, taktyczną w teatrze działań. Dążyli do przeprowadzenia negocjacji, które pozwoliłyby im na uzyskanie czasu na przygotowanie się do następnej fazy tej wojny. Nie udało im się to. Wojna jest prowadzona. To, co najtrudniejsze, spotyka teraz Ukraińców, to są działania z powietrza: ataki rakietowe, dronów, także artyleria. Należy spodziewać się kolejnych. Rosja robi wszystko, żeby złamać Kijów, szczególnie cywilów. Z przykrością muszę stwierdzić, że skutecznie. Żołnierze są na froncie, ale ich dzieci zostały w domach. Nie oszukujmy się, Putin działa w taki sposób, żeby przeprowadzić skuteczną ofensywę w terminie późniejszym. Widać, że Moskwa została niedoceniona, co do posiadanych zasobów rakietowych, tego wszystkiego, co oznacza ataki z powietrza. Należy takich działań spodziewać się w kolejnych dniach i tygodniach - mówił gen. Bogusław Pacek.

d2h9jv3
Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
30-12-2022 07:11

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45) i "Newsroom" (godz. 8.10).

Prawo wojenne? "Ukraina nie ma innego wyjścia"
12-12-2022 13:29

Prawo wojenne? "Ukraina nie ma innego wyjścia"

Rosja wystrzeliła pociski termobaryczne w kierunku Nowosieliwska w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy. Dlaczego Rosja wznawia akurat teraz ataki tego typu bronią? Agnieszka Kopacz-Domańska pytała o to w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusława Packa, dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - To konsekwentnie realizowany plan przez Federację Rosyjską. To działanie, które może potrwać całą zimę. To jednoczesne niszczenie infrastruktury krytycznej oraz atakowanie wojska i ludności cywilnej. Rosja rzuciła na stół wszystko co posiada. Nękanie różnymi działaniami, bronią kasetową, termobaryczną ma zmierzać do złamania odporności ukraińskiej. Jedną z największych przeszkód, których Putin nie może pokonać, jest determinacja i chęć zwycięstwa, która w Ukrainie jest bardzo ważnym czynnikiem - ocenił gen. prof. Bogusław Pacek. Ukraińcy zaatakowali rosyjską bazę w Melitopolu. Czy takich działań odwetowych będzie więcej? - Trzeba otwarcie powiedzieć, że Ukraina nie ma innego wyjścia. Ukraina nie może bronić się tylko na własnym terytorium, gdy jej sąsiad - potężne państwo - postępuje jak zbrodniarz, atakuje wszędzie, atakuje infrastrukturę krytyczną i osiedla mieszkaniowe. Myślę, że nie ma co zasłaniać się prawem wojennym, które zabrania Ukrainie działać wewnątrz Rosji, bo to wojna. Rosja zaatakowała Ukrainę w sposób przestępczy i według mnie Ukraina nie ma innego wyjścia. Musi użyć dostępnych środków, by zahamować Rosję - ocenił gen. prof. Pacek.

Putin o broni nuklearnej. Gen. Pacek: "To nie jest nowy język. To gra słów"
12-12-2022 13:09

Putin o broni nuklearnej. Gen. Pacek: "To nie jest nowy język. To gra słów"

Putin zmienia doktrynę wojenną? Niedawno przyznał, że Rosja nie ma mandatu do pierwszego ataku nuklearnego w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych. Równolegle grozi bronią hipersoniczną. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsrom WP" pytała o zapowiedzi Putina gen. prof. Bogusława Packa, dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - To nie jest nowy język. To tylko PR i gra słów - ocenił gen. prof. Bogusław Pacek. - To jest coś, co Putin stosuje na różnych etapach wojny. To zmiana retoryki: dwa kroki do przodu, dwa kroki do tyłu. Amerykanie nie mają doktryny, która pozwalałaby na używanie broni nuklearnej. To wciskanie nieprawdy (ze strony Putina - red.). Po drugie, Rosjanie mają znaną doktrynę dot. użycia broni nuklearnej. Ona mówi, że można jej użyć, gdy Rosja czuje się zagrożona. Nie należy polegać na słowach Władimira Putina. Cieszmy się z tego, że Ukraina nie ustaje w wysiłkach, ale trzeba dalej ją wspierać, bo przed nią długie zmagania z Rosją - ocenił ekspert.
Niemcy pomogą Polsce. Generał o dwóch aspektach
23-11-2022 12:57

Niemcy pomogą Polsce. Generał o dwóch aspektach

Niemcy oferują Polsce pomoc militarną. Minister obrony Mariusz Błaszczak przyjął niemiecką propozycję dot. rozmieszczenia w Polsce dodatkowych wyrzutni rakiet Patriot. O ocenę tej propozycji Patrycjusz Wyżga pytał w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusława Packa, dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Patrzę na to w dwóch aspektach. Pierwszy jest typowy dla działania każdego państwa. Niemcy działały już podobnie przekazując nam Leopardy wiele lat temu. Ten ruch jest dobrym posunięciem Niemiec, które zwiększają też własne bezpieczeństwo. Nie ma co ukrywać, Niemcy też patrzą z obawą na wschód. Nie tylko my to czynimy. Druga kwestia jest ważniejsza. To logiczne działanie, które powinno cechować wszystkie państwa NATO. W sytuacji kryzysowej nie powinniśmy czekać, aż rozpocznie się coś bardzo poważnego, w którymś z państw natowskich - stwierdził gen. prof. Bogusław Pacek. - Duch art. 5 NATO nawiązuje do sytuacji, która już wystąpi. Wzorem Niemiec dobrze byłoby, gdyby wcześniej zbudować silny potencjał obrony powietrznej. Obrony powietrznej przy wschodniej granicy brakuje od początku rosyjskiej inwazji. Ta rakieta uświadomiła chyba wszystkim, że czekanie aż spadnie było błędem. Należy przewidywać takie sytuacje. Ta jedna rakieta wcale nie musi oznaczać, że nie spadną następne: omyłkowo ukraińskie albo celowo rosyjskie - dodał gen. Pacek. - Piętą Achillesa polskiego systemu obrony jest brak skutecznej obrony powietrznej. Nie tylko polskiego systemu. Nie tylko Polska ma taki problem w tej części Europy. Obrona przed tym, co może spaść z góry, jest najważniejsza. Mam wrażenie, że polscy decydenci zapatrzyli się na wojnę z Ukrainą, wyobrażając sobie, że przyszły konflikt może wyglądać w Polsce identycznie. Polska nie jest Ukrainą. Rosja nigdy nie deklarowała, że jej celem jest włączenie Polski do Rosji. Gdybyśmy stali się przeciwnikiem Federacji Rosyjskiej, to najtrudniejszym dla Polski zagrożeniem byłoby zagrożenie rakietowe i lotnicze - ocenił gość programu "Newsroom WP". Czy Polska może mieć najlepszą armię w Europie? - Działania, które zostały w Polsce podjęte, jak zwiększenie wydatków na wojsko, zwiększa potencjał i to dobra informacja. To na razie polskie marzenie. Oby się spełniło, choć będzie trudno je spełnić. Z całą pewnością uprawnione jest zdanie, że Polska dąży do tego, by mieć najlepszą armię w Europie i wszystko wskazuje na to, że Polska będzie miała jedną z najlepszych armii w Europie - dodał.

Generał o III fazie wojny. "Może skończyć się katastrofą"
30-09-2022 11:59

Generał o III fazie wojny. "Może skończyć się katastrofą"

W piątek po południu Władimir Putin ogłosił aneksję czterech okupowanych regionów Ukrainy, w których w ostatnich dniach zostały przeprowadzone pseudoreferenda. Jaki to będzie miało wpływ na toczącą się wojnę w Ukrainie? - Ten etap nazywam III fazą wojny i on wynika z dwóch etapów przegranych przez Federację Rosyjską. Można je nazwać nawet kompromitacją rosyjską po tym, co widzieliśmy na pierwszym etapie, a co nazywam kompromitacją kijowską, i na drugim etapie - kompromitacją charkowską - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP, gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Władimir Putin, powiedzmy sobie szczerze, przyparty do muru, widząc, że sromotnie przegrywa wojnę, zdecydował się na rzucenie wszystkiego na jedną szalę. 300 tys. mobilizowanych żołnierzy, z całą pewnością uruchamiane także zapasy wojenne w uzbrojeniu, straszenie bronią jądrową z jednoczesną próbą podjęcia takich działań, które dadzą możliwość realizacji jakichś celów, które zaspokoją z jednej strony opinię publiczną Rosji, która bardzo mocno popierała tę wojnę, a także opinię elit rządzących. I to jest aneksja tych czterech obwodów, która ma spowodować z jednej strony złudzenie realizacji celów tej inwazji, ale z drugiej strony ma także, i to jest specjalny chwyt ze strony Putina, spowodować zatrzymanie wsparcia ze strony Zachodu - dodał gen. prof. Pacek. Jego zdaniem ten etap wojny może okazać się katastrofalny. - Władimir Putin za chwilę ogłosi aneksję czterech obwodów Ukrainy (już to zrobił, rozmowa była prowadzona jeszcze przed "uroczystością" na Kremlu - red.). To ogromne terytorium z ponad 7 mln mieszkańców. To jest coś, na co nie zgodzi się świat, ale to jest też coś, co może być pretekstem dla Putina do straszenia Zachodu. Nie tyle użyciem tych 300 tys. żołnierzy, bo oni moim zdaniem są planowani do zabezpieczenia tego terenu, ile groźbą, oby nie realną, ale z nią trzeba się liczyć, użycia broni jądrowej. Nikt nie ma złudzeń co do tego, że Ukraińcy będą bronili swojego terenu - mówił gość programu "Newsroom". - Ta faza może skończyć się druzgocącą klęską Rosji, ale może też się skończyć poważniejszym rozwinięciem tego konfliktu o udział państw NATO - ocenił gen. prof. Bogusław Pacek.

d2h9jv3
Obawy generała. Widzi trzy scenariusze
19-09-2022 11:16

Obawy generała. Widzi trzy scenariusze

Trwa 208. dzień wojny w Ukrainie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie wykluczył, że jego kraj może odzyskać anektowany przez Rosję w 2014 roku Półwysep Krymski. Miało by się to odbyć na drodze dyplomacji. Tak śmiałe plany Kijowa każą pytać, czy możemy już mówić o całkowitej słabości Moskwy. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski o postawę Moskwy i jej obecne siły pytany był gen. Bogusław Pacek. - Mobilizacja to jedna z moich obaw. Nie wierzę, że Rosja wywiesi białą flagę i z podniesionymi rękami opuści Ukrainę. Nie wierzę też w rozmowy pokojowe w tej chwili. I dlatego mam trzy obawy. Po pierwsze to mobilizacja. Rosja jest w stanie zmobilizować milion żołnierzy. Gdyby teraz zmobilizowała 100 tys., to nie są to rekruci, a żołnierze, którzy mają doświadczenie wojskowe, a niektórzy także wojenne - tłumaczył generał.

Po co Putin zjawił się w Kaliningradzie? Generał wprost
02-09-2022 11:32

Po co Putin zjawił się w Kaliningradzie? Generał wprost

Władimir Putin udał się do Kaliningradu. Od dawna nie był tak blisko granicy z Polską. Jaki był cel tej podróży? O to Mateusz Ratajczak pytał dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego gen. prof. Bogusława Packa. - Władimir Putin nie zaskoczył. To była wizyta, której efekty miały być kierowane głównie na odbiorcę wewnętrznego w Federacji Rosyjskiej. Putin od dłuższego czasu nie wybierał się nigdzie. Mówiono, że schował się w swojej norze. Wyszedł z tej nory. Przeprowadził coś, co jest typowe dla wielu liderów państw 1 września, kiedy rozpoczyna się rok szkolny, czyli ocieplanie wizerunku. Z drugiej strony ta wizyta posłużyła jako pretekst do zakłamanego przekazu, nie tylko do dzieci, ale obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy usłyszeli, że Rosja broni, a nie atakuje - stwierdził gen. Pacek. Sam Putin podczas otwartej lekcji mówił kłamliwie o "wyeliminowaniu antyrosyjskiej enklawy". - Żałosne argumenty. Trudno to komentować. Nie wysilił się podczas tej wizyty. Sam fakt wyjazdu i pokazanie się w Kaliningradzie był istotny. Ważne też jest pokazanie, że samolot przeleciał przesmykiem. Najważniejszy jest element, który pokazuje Putina znowu jako pewnego siebie przywódcę, którego grał przez wiele lat. Ten wizerunek osłabł, ale próbuje go odbudowywać i podnosić morale nie tylko wojska, ale także społeczeństwa rosyjskiego - dodał ekspert.

Putin wydał rozkaz. "Coś jest na rzeczy"
02-09-2022 10:48

Putin wydał rozkaz. "Coś jest na rzeczy"

Jak podaje ukraińskie wojsko, Władimir Putin zażądał od rosyjskiej armii zajęcia całego obwodu donieckiego do 15 września. To nie pierwszy raz, gdy wysuwa takie oczekiwania wobec swoich żołnierzy. Zdaniem gen. prof. Bogusława Packa, dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego, szanse na to są znikome. - Dziś 2 września, w związku z tym w ciągu dwóch tygodni musieliby dokonać czegoś, co jest bardzo trudne. Coś jest na rzeczy. Jeśli popatrzymy na różne fakty, to kilkanaście tysięcy żołnierzy rosyjskich z dobrym uzbrojeniem udaje się w rejon obwodu donieckiego, być może na granicy z obwodem zaporoskim. Jest to ta część Ukrainy, która jest w tej chwili najważniejsza z punktu widzenia celów Rosji. Niezależnie od aktywnych działań w obwodzie chersońskim, to jednak obwód doniecki jest najważniejszy. Pełne panowanie na terenie obwodu donieckiego oznaczałoby ogłoszenie finału tej tzw. operacji specjalnej. Dzisiaj zajęcie obwodu ługańskiego i ok. 60 proc. obwodu donieckiego nie załatwia jeszcze sprawy. Nie będzie łatwo zająć tych 40 proc. Panuje tam pełna stagnacja. Małe ruchy, które pojawiają się każdej doby w okolicach Bachmutu i Słowiańska nie są na tyle istotne, by mogły przesądzić w następnych dniach o losach obwodu donieckiego - powiedział w programie "Newsroom WP" gen. Pacek. Czy w obwodzie donieckim można spodziewać się w najbliższym czasie starć? - Jestem przekonany, że to będzie priorytet Rosji. Rosja została zmuszona do podjęcia działań aktywnych w obwodzie chersońskim, bo tam nastąpiły wyraźne ofensywne działania Ukraińców. To spowodowało, że Rosjanie będą musieli przejść do działań obronnych. Ich celem jest jednak Donieck. On jest priorytetem Rosjan i głównym celem jest dokończenie tego etapu operacji, czyli pełne zajęcie obwodu donieckiego, a w dalszej kolejności realizacja następnych zadań - stwierdził gen. Pacek. Jego zdaniem, Rosja nie ma już szans na utworzenie państwa w obwodzie chersońskim, w którym trwa kontrofensywa Ukraińców. - Jest coś, czego Rosjanie nie mogli przewidzieć albo nie przewidywali. To efekt bardzo aktywnych działań ukraińskich w samym Chersoniu i różnych częściach obwodu chersońskiego, a także w obwodzie zaporoskim. (...) Sądzę, że w tym roku Rosjanie nie zdecydują się na referendum. Obawa, że mogłoby nie wyjść, jest bardzo duża - ocenił wojskowy. Jego zdaniem, są spore szanse na odbicie obwodu chersońskiego z rąk rosyjskich okupantów.

Co dalej po ataku na Odessę? Gen. Pacek o tym, na czym skupią się teraz Rosjanie
19-07-2022 21:55

Co dalej po ataku na Odessę? Gen. Pacek o tym, na czym skupią się teraz Rosjanie

W nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie wystrzelili z Morza Czarnego siedem pocisków manewrujących, których celem był region Odessy. Jakie mogą być kolejne kroki Rosjan? - Rosja realizuje wciąż ten sam scenariusz - stwierdził gość programu "Newsroom" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Po pierwsze to jest kontynuacja działań w Donbasie i tam należy spodziewać się najbardziej intensywnych kolejnych akcji. Dodatkowo Rosja prowadzi różnego typu punktowe działanie, ataki rakietowe, po to, by likwidować różnego typu wrażliwe cele. Początkowy komunikat o takim ataku, jak ten na Odessę, niewiele nam mówi. Wystrzelono rakiety w jakieś cele cywilne, to powoduje nasze współczucie. Natomiast kiedy mamy już pełny komunikat okazuje się, że Rosja uderzała albo w jakieś składy, albo jakieś miejsca, gdzie są przechowywane chwilowo, czasowo jakieś ważne produkty: zapasy, amunicja. Nie zawsze oczywiście atak trafia w cel. Rosja od długiego czasu w taki sposób walczy, na terenie całej Ukrainy stara się działać punktowo - dodał gość programu. - Po drugie, są prowadzone walki i one nie zmieniły swojego charakteru, to są zmasowane ataki artylerii, to są wojska rakietowe, to są środki lotnicze. Nowy element, który może nie jest nowy, ale jest bardziej wyraźny i bardziej intensywny, to są działania, które zmierzają do przeprowadzenia referendum. Widać, że Federacja Rosyjska zapewne ograniczy swoje działania do przejęcia drugiego obwodu, bo przejęła, albo zdobyła pełne panowanie w obwodzie ługańskim i zmierza do tego, by podobnie stało się w obwodzie donieckim. I teraz pozostały dwa bardzo istotne obwody: obwód zaporoski i obwód chersoński. Tutaj te intensywne działania, to są działania przede wszystkim służb specjalnych, ale nie tylko, również ludzi z administracji, dokładnie tak jak na Krymie, którzy przygotowują teren do referendum. Chodzą od mieszkania do mieszkania, od domu do domu, zbierają informacje o ludziach, przygotowują tych ludzi w różny sposób, czasami zastraszają, czasami przekonują, czasami przekupują. Na Krymie to dało rewelacyjny wynik, ponieważ ci nieprzekonani zostali w jakiś sposób wypchnięci z Krymu, bo pamiętajmy, że zanim głosowanie się rozpoczęło, Rosjanie, w cudzysłowie, zezwolili tym, którzy myślą inaczej opuścić teren Krymu. Wszystko zmierza do tego, że podobny scenariusz zastosują w tych dwóch obwodach - dodał gen. prof. Bogusław Pacek.

Czy Polska byłaby gotowa na atak z powietrza? "To wszystko zależy"
19-07-2022 12:11

Czy Polska byłaby gotowa na atak z powietrza? "To wszystko zależy"

Czołgi Abrams już niedługo w Polsce. Staniemy się "potęgą pancerną"? – Liczy się cały system obronny. Polska jest średnim państwem w Europie i posiada średnie siły zbrojne, ale prawdą jest, że te działania, której w tej chwili trwają, są działaniami przyśpieszonymi, które poprawiają zdolności obronne państwa – mówi w programie "Newsroom" WP generał prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. Jak dodaje, nie chodzi o same czołgi. - Chodzi o to, żebyśmy mieli odpowiednią liczbę artylerii – dodaje. Jego zdaniem, potęga militarna to jednak zbyt duże słowo. – (…) Patrzymy na szereg innych elementów, szczególnie na system obrony powietrznej. Bo to, czego ja się najbardziej obawiam, to ataku ze strony powietrza i tutaj: Polska powinna robić jak najwięcej w systemie zarówno Wisła, jak i Narew, w tych dwóch programach, żeby zabezpieczyć kraj z góry, jeśli chodzi o parasol powietrzny – mówi gen. prof. Pacek. Zapytany o to, czy gdyby Rosja zaatakowała nas dzisiaj, bylibyśmy w stanie skutecznie się obronić, odpowiada: - Mamy takie środki, jakie mamy. To wszystko zależy, od tego czym byśmy byli zaatakowani, jaką liczbą rakiet, jakimi rakietami. Dopiero wtedy można by było to ocenić. Zależy to też od miejscowości – kontynuuje. Zwraca uwagę, że nasz system obrony przeciwlotniczej posiada baterie Patriot, ale (…) "gotowość całego systemu obrony powietrznej wymaga jeszcze wielu środków, wielu nakładów i czasu, żeby nazwać go skutecznym w pełni". – A jeżeli mówimy o obronie w ogóle państwa, to jest przekonany, że tak – podkreśla. – Dzisiaj gotowość państw NATO jest wyjątkowa, ta solidarność jest wyjątkowa. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości – uspokaja ekspert. – Natomiast jeśli chodzi o obronę powietrzną, to szczera odpowiedź brzmi w taki sposób, że żadne państwo tu położone w tej części Europy nie ma takiego skutecznego systemu, który chroniłby państwa flanki wschodniej przed atakami z powietrza, przed atakami rakietowymi – gdyby takie ataki rzeczywiście były zmasowane, gdyby było ich dużo. W związku z powyższym przyjście z pomocą, jeżeli chodzi o ochronę przed rakietami (…) nie jest takie proste, bo trudno działać ze Stanów Zjednoczonych czy z jakiś odległych miejsc europejskich, broniąc nieba nad Litwą, Łotwą, Estonią czy Polską. W związku z powyższym wszyscy, którzy interesują się tą tematyką, zdają sobie sprawę z tego, że to są potrzeby, które wciąż muszą być uzupełniane – stwierdza gość WP.

d2h9jv3
d2h9jv3
Więcej tematów