łukasz mejza (strona 11 z 14)

Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz
3:25

Co PiS zrobi z Mejzą? Sikorski nakreślił scenariusz

- Gdybym miał prorokować, biorąc pod uwagę standardy etyczne tej partii, to go odwołają z funkcji wiceministra, po czym powiedzą, że jak nie będzie głosował z PiS, to mu Zbigniew Ziobro postawi zarzuty, a jak będzie grzeczny, to mu się upiecze - mówił w programie "Newsroom" WP europoseł KO, były szef MSZ Radosław Sikorski. Agnieszka Kopacz pytała go o dalsze losy Łukasza Mejzy po doniesieniach Wirtualnej Polski. W środę wiceszef resortu sportu po raz pierwszy zabrał w tej sprawie publicznie głos. - Nie oglądałem tego performance’u, ale nie widzę wielkiej moralnej różnicy między tym, a gościem, który odprawiał egzorcyzmy salcesonem i nie tylko próbował, ale dostał dziesiątki milionów złotych na jakieś swoje dzieła z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na zupełnie inne rzeczy - dodał gość Wirtualnej Polski. Sikorski nawiązał w ten sposób do sprawy byłego egzorcysty ks. Michała Olszewskiego, którego fundacja wygrała opiewający na 50 mln złotych konkurs Ministerstwa Sprawiedliwości na pomoc ofiarom przestępstw. Według europosła, sprawa Mejzy może się okazać kolejną aferą Prawa i Sprawiedliwości, która po pewnym czasie "przygaśnie". - Przecież takich afer mamy już na kopy, tyle że prokuratura jest pod kontrolą PiS, więc nie mają one swojego finału w sądzie - ocenił. Według niego, "Mejza ma rację mówiąc, że większość sejmowa wisi na paru głosach, w tym jego". Sikorski został dopytany, czy zatem tego rodzaju "polityczny szantaż" będzie trwał nadal. - Ten rząd już tylko na tym wisi - oświadczył gość WP.
Maciej Zubel Maciej Zubel
"Bezwstyd". Był w klubie PiS. Tak skomentował wystąpienie Mejzy
6:36

"Bezwstyd". Był w klubie PiS. Tak skomentował wystąpienie Mejzy

Wiceminister sportu i turystyki Łukasz Mejza po dwóch tygodniach milczenia wygłosił oświadczenie, w którym odniósł się do narastających wątpliwości wokół jego działalności biznesowej. - Mamy do czynienia przez ostatnie dni z największym atakiem politycznym po 1989 roku - stwierdził Mejza, komentując publikacje Wirtualnej Polski. Polityk nie odpowiedział jednak na żadne pytania dziennikarzy. Co na to wiceprezes Porozumienia Michał Wypij? - Bezwstyd, chyba w ten sposób należy to określić. Ale też z drugiej strony pewność i przekonanie, że włos mu z głowy nie spadnie. Bo myślę, że dymisji nie będzie, chyba że w jakiś inny sposób uda się zapewnić większość. Nie po to PiS rozbijało moje środowisko polityczne, żeby teraz tracić tę większość, którą kupowali stołkami, z powodu takiej afery - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Czuję ogromny zawód, bo na co innego umawialiśmy się, kiedy wspólnie startowaliśmy w wyborach. Obiecywaliśmy Polakom najwyższe standardy moralne. Dziś się okazuje, że te standardy są bardzo mocno odbiegające od jakiejkolwiek normy - podkreślił Wypij. - To nie był komunikat do nas, to był komunikat wewnętrzny, że nie możecie nic mi zrobić, bo wisicie na mnie i na mojej grupie politycznej. Zrobił to z pełną świadomością - podsumował polityk Porozumienia.
Natalia Durman Natalia Durman
Dziennikarze WP docenieni na gali Grand Press. Ich teksty wstrząsnęły Polską
6:36

Dziennikarze WP docenieni na gali Grand Press. Ich teksty wstrząsnęły Polską

Dziennikarka Wirtualnej Polski Anna Śmigulec otrzymała nagrodę Grand Press za reportaż "Władcy ciał i umysłów". Szymon Jadczak zajął piąte miejsce w kategorii "Dziennikarz roku 2021". W programie "Newsroom" WP Anna Śmigulec opowiedziała o swoim reportażu. - Napisałam tekst o przemocy w młodzieżowym ośrodku wychowawczym w Renicach pod Szczecinem. Opublikowaliśmy tekst 2 września i tego samego dnia interweniowały Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Edukacji i Nauki. Po kilku dniach chłopcy zostali wywiezieni do innego ośrodka. To był pierwszy wymierny efekt publikacji - opowiadała Anna Śmigulec. - Później, co mnie ogromnie cieszy, podjęto szersze inicjatywy. W przypadku dwóch ustaw, które dotyczą ośrodków wychowawczych, wzięto pod uwagę to, co opisaliśmy i wprowadzono zmiany w prawie. Przykład Renic był drastyczny, ale nie jest to przypadek odosobniony. Po pierwszej publikacji otrzymałam wiele maili od dorosłych już mężczyzn, którzy opisywali, że doświadczali podobnej przemocy. Po ogłoszeniu nominacji zgłosiły się kolejne osoby - dodała laureatka Grand Press. Jak mówiła, kadra, która maltretowała podopiecznych wciąż pracuje w ośrodku w Renicach. Chroni ją karta nauczyciela. - Paradoks polega na tym, że ci ludzie nie mogą zostać zwolnieni z dnia na dzień, bo takie jest prawo. Miejscowa władza musi coś im zaoferować, by mogli godnie żyć - mówiła Anna Śmigulec. Szymon Jadczak został wyróżniony za swoje tegoroczne głośne publikacje, za które był często atakowany zarówno przez rządzących jak i opozycję. - Śmieję się, że wszyscy mają u mnie przechlapane. Zazdroszczę Ani, bo pierwszego dnia osiągnęła sukces. Ja z wiceministrem Mejzą boksuję się już kolejny tydzień. Sami politycy PiS przyznawali w nieoficjalnych rozmowach, że tak dobrze udokumentowanego tekstu nie czytali od dawna. Sprawa jest jasna, ale dalej trwa. Pozostaje mi się cieszyć, bo w zanadrzu mamy kolejne teksty. Zobaczymy ile jeszcze bombardowań przeżyje Łukasz Mejza - mówił Szymon Jadczak.
"Jest oszustem!”. Owsiak o Mejzie
8:15

"Jest oszustem!”. Owsiak o Mejzie

- To jest powtórka z rozrywki, po raz kolejny mamy do czynienia z czymś karygodnym. Z czymś, co nie mieści się nawet w takich ocenach moralnych. I po raz kolejny obawiam się, że będzie szum wokół tego, a na końcu nie będzie żadnych restrykcji wobec tej osoby - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP, szef WOŚP Jerzy Owsiak, pytany o biznesową działalność Łukasza Mejzy, którą opisała WP. Owsiak przypomniał, że do dzisiaj nie rozliczono nikogo za aferę z respiratorami, które na początku pandemii kupił resort zdrowia. - Na moim profilu na Facebooku napisała pani Paulina, osoba oszukana przez pana Mejzę. Napisała, że nie wydała żadnych pieniędzy, rachunek opiewał chyba na milion dwieście tysięcy złotych, ale została oszukana, bo jak to określiła "zostałam odarta z nadziei". Ludzie, którzy mają w domu kogoś chorego, chwytają się ostatniej nadziei. Wtedy ci wszyscy szamani, oszuści, żerują na tym. Proponują przeróżne terapie, które są najzwyklejszym oszustwem - stwierdził szef WOŚP. - Tu już nie ma żadnego szoku, żadnego niedowierzania. Z jednej strony jest wściekłość, a z drugiej myślenie o standardach, które stworzyły się w kraju rządzonym przez PiS, do których niestety się przyzwyczajamy - dodał. - Ten pan jest wciąż wiceministrem, urzędnikiem publicznym, reprezentuje rząd, pracuje za pieniądze podatników - mówił Owsiak. - To jest totalny upadek zasad - ocenił. - Choroby nieuleczalne, jako choroby najbardziej tragiczne, także choroby onkologiczne, to jest ten obszar do działania oszustów - mówił gość programu "Newsroom". - To jest czyn, który musi być karany więzieniem, bo nie ma tu innej oceny - dodał Jerzy Owsiak.
Violetta Baran Violetta Baran
Sprawa Łukasza Mejzy. Poseł KO stawia mocną tezę
3
4:08

Sprawa Łukasza Mejzy. Poseł KO stawia mocną tezę

- Zastanawia mnie, jak premier Morawiecki mógł takiego człowieka powołać (na wiceministra sportu - red.). Człowieka, który wykorzystywał te biedne rodziny, które mają nieuleczalnie chore dzieci. Nie ma chyba gorszej rzeczy. Robimy teraz kontrolę krzyżową, kontrolujemy Urząd Miasta, bo pan Mejza był tam zatrudniony. Prowadzimy kompleksową kontrolę, czego to dotyczyło i za co dostawał, jak się okazuje, bardzo duże pieniądze. Premier Morawiecki powinien natychmiast go odwołać - mówił o sprawie Łukasza Mejzy poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że dziś PiS ma twarz Mejzy, który wykorzystywał niepełnosprawne, chore nieuleczalnie dzieci. Jeden polityk PiS, pytany na korytarzu sejmowym: "jak wam nie wstyd, że trzymacie Mejzę w rządzie", powiedział: "a myślisz, że byśmy go nie odwołali, jakbyśmy mieli 240 posłów?". (...) W Sejmie wszyscy na niego patrzą, on z nikim nie rozmawia, nikt z nim nie chce rozmawiać, tylko chodzi, głosuje, podpisuje listę i wychodzi gdzieś bocznym wejściem, żeby nie spotkać dziennikarzy - kontynuował Joński. - Stawiam tezę, że Kaczyński, żeby rządzić, jest w stanie do tego rządu wziąć nawet przestępców - ludzi, którzy złamali prawo. I wziął człowieka, który ma najgorszą twarz - podsumował poseł KO.
Natalia Durman Natalia Durman
Druzgocący sondaż dla PiS ws. Mejzy. Czarnecki komentuje
4
4:44

Druzgocący sondaż dla PiS ws. Mejzy. Czarnecki komentuje

- Mogę tylko powiedzieć, że ta sprawa musi być wyjaśniona i jest wyjaśniana. Czekam, jak szereg innych polityków i dziennikarzy, na prześwietlenie - i pana ministra, i tej sprawy - przez służby - mówił europoseł PiS Ryszard Czarnecki w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, pytany o doniesienia ws. wiceministra sportu Łukasza Mejzy. - Skoro pojawiły się takie zarzuty, to trzeba je wyjaśnić, dać prawo do obrony człowiekowi, ale też trzeba w sposób jednoznaczny sprawę sfinalizować - podkreślił. Czarnecki pytany był też o sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski, w którym zapytaliśmy Polaków, czy premier Mateusz Morawiecki powinien zdymisjonować Łukasza Mejzę. I tak zdecydowana większość, bo 75 proc., stwierdziła, że tak. Co istotne, zdymisjonowania wiceministra sportu chce aż 64 proc. wyborców PiS. Co na to Czarnecki? - Właśnie dlatego czekamy na stanowisko służb w tej sprawie. Mam nadzieję, że ono nastąpi szybko - oznajmił. Europoseł PiS pytany był również, czy rozmawiał o sprawie Mejzy z Jarosławem Kaczyńskim. - Nie będę na ten temat mówił (...). To zostaje między prezesem Kaczyńskim a mną - uciął Czarnecki. - Prezes PiS jest człowiekiem bardzo uczciwym, o czym wiedzą nawet jego przeciwnicy, dlatego wszystkie tego typu doniesienia bardzo skrupulatnie analizuje i sprawdza - podkreślił gość WP.
Natalia Durman Natalia Durman
Dymisja Mejzy? Dziennikarz zdumiony odpowiedzią wiceministra
4:32

Dymisja Mejzy? Dziennikarz zdumiony odpowiedzią wiceministra

- Ja odpowiadam za siebie, odpowiadam za osoby, które bezpośrednio nadzoruję (...). Nie znam szczegółów tej sprawy. Chciałbym wysłuchać drugiej strony, ale na razie nie widzę jakichś argumentów od pana ministra Mejzy, które byłyby przekonujące. Niech minister Bortniczuk podejmuje decyzję razem z panem premierem. Ja nie będę jego adwokatem, dlatego że ja się takimi rzeczami nie zajmuję. Proszę wybaczyć, ja mam w tej chwili na głowie największą nowelizację od lat 90. Kodeksu wykroczeń, Kodeksu karnego, systemu kaucyjnego. Ja się tym zajmuję - mówił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba (Solidarna Polska) w programie "Tłit", proszony o komentarz do ujawnionej przez WP sprawy wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Ozdoba stwierdził, że "nie podoba mu się żaden sposób prowadzenia działalności, który może budzić wątpliwości moralne, ale nie podoba mu się również, że w parlamencie znajdują się osoby, których nie można pociągnąć do odpowiedzialności". - Minister Mejza został skazany medialnie, ale mamy pana Gawłowskiego, Stanisława G., mamy marszałka Grodzkiego. Ja bym oczekiwał, że wobec wszystkich, wobec których są wątpliwości, sprawy będą wyjaśnione i nikt nie będzie tego utrudniał - dodał Ozdoba. Pytany, czy wiceminister sportu zostanie zdymisjonowany, odparł: "To nie lotto ani zupa pomidorowa, że wszyscy ją lubią". - Jeżeli pan minister Mejza nie będzie się odnosił do tego, nie będzie argumentów, to ciężko, żeby decyzja była inna - wskazał gość WP.
Natalia Durman Natalia Durman