łukasz mejza (strona 14 z 15)

Wrzawa po artykule WP. Lewica reaguje na wniosek KO
2:44

Wrzawa po artykule WP. Lewica reaguje na wniosek KO

Posłowie Lewicy złożyli zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra sportu Łukasza Mejzę. Powodem jest środowa publikacja Wirtualnej Polski. Nasi dziennikarze ujawnili, że firma polityka obiecywała leczyć umierających na raka i stwardnienie rozsiane, chorych na Alzheimera, Parkinsona i inne nieuleczalne schorzenia. Koalicja Obywatelska z kolei żąda informacji w Sejmie, w jaki sposób wiceminister sportu był kontrolowany przez służby. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Podpisuję się pod tym, żeby była duża przejrzystość i normalność jak się powołuje ministrów czy wiceministrów rządu. Jeśli są jakieś zarzuty, stawiane są pytania, na które nie ma odpowiedzi, i wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z ludźmi, którzy mogą ukrywać prawdę o swojej przeszłości po to, żeby czerpać korzyści majątkowe i polityczne na stanowisku, to tutaj powinny być jasne rozwiązania, prokuratura powinna podejmować działania sprawdzające, a służby specjalne powinny sprawdzać jeszcze przed objęciem stanowisk. (…) Brakuje takiego sprawdzenia, bo liczy się większość polityczna - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Informacja na posiedzeniu Sejmu? Dlaczego nie. Niech wszyscy się dowiedzą, czy w tej sprawie mamy do czynienia z przekrętami - dodał Gawkowski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Zgorzelski poruszony doniesieniami WP ws. Mejzy. "Aż trudno mi mówić"
4:29

Zgorzelski poruszony doniesieniami WP ws. Mejzy. "Aż trudno mi mówić"

"Firma Łukasza Mejzy obiecywała leczyć umierających na raka i stwardnienie rozsiane, chorych na Alzheimera, Parkinsona oraz inne nieuleczalne przypadłości. Obecny wiceminister sportu osobiście jeździł i przekonywał rodziców chorych dzieci, że terapia jego firmy je wyleczy. Cena wyjściowa - 80 tys. dolarów. Metoda, którą zachwalał, nie ma medycznego potwierdzenia" - napisaliśmy w Wirtualnej Polsce. Artykuł Szymona Jadczaka i Mateusza Ratajczaka odbił się szerokim echem - zarówno w mediach, jak i wśród polityków. Dotąd głosu w sprawie nie zabrał ani premier, ani rzecznik rządu. - To nie do zaakceptowania. To przekracza normy humanitaryzmu, człowieczeństwa. Nie można ludziom w desperacji dawać nadzieję na coś, czego samemu się wie, że nie jest się w stanie spełnić. To najbardziej mnie mierzi i mrozi, że przekroczona została granica człowieczeństwa, że ktoś potrafi w ten sposób postępować. Nie jestem w stanie tego zrozumieć - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Jestem tak poruszony, że trudno mi mówić. Pan Bóg czuwa, że ten pan poszedł do PiS i to nie jest nasz problem - dodał. - Jeśli ktoś jest wiceministrem w rządzie i nie ma kompletnie reakcji rządu i partii rządzącej, to pokazuje, że ta partia jest nastawiona tylko na władzę, a wszystko, co złe, jest dla niej niewidoczne - stwierdził Zgorzelski. Jak dodał, "nie wyrzucają Mejzy z rządu, bo nie będą mieli 230 głosów".
Natalia Durman

N. Durman

Opcje