placeholder_35trl9

Iwona Hartwich: jestem społecznikiem, nie myślałam o wstąpieniu do partii

- Do Sejmu kandyduję jako typowy społecznik, mogę być bardzo silnym głosem środowiska osób niepełnosprawnych – stwierdziła Iwona Hartwich w Polsat News. Zdaniem mamy niepełnosprawnego Kuby, właśnie ta grupa wciąż nie ma reprezentacji w parlamencie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Iwona Hartwich: będę silnym głosem niepełnosprawnych w Sejmie
Iwona Hartwich: będę silnym głosem niepełnosprawnych w Sejmie (PAP, Fot: PAP)
placeholder_35trl9

Iwona Hartwich wystartuje w jesiennych wyborach do Sejmu z 3. miejsca na liście w Toruniu. Zapewniła w Polsat News, że w tej sprawie już się nic nie zmieni, bo "jest po słowie z Grzegorzem Schetyną".

- Nie myślałam, żeby wstąpić do partii. Jestem typowym społecznikiem. Decyzję o tym, że chcę startować w wyborach podjęłam w zasadzie już po zakończeniu naszego 40-dniowego protestu - mówiła Hartwich.

Dodała, że czekała na godną rozważenia propozycję udziału w wyborach. Kiedy się pojawiła, nie miała żadnych wątpliwości. - Moje oświadczenie na Facebooku jest oficjalne i obowiązujące i nie szukajmy już tu sensacji. Nie pozbawiam nikogo miejsca na liście, nie chcę się do tego odnosić - stwierdziła zapytana o Arkadiusz Myrchę, który miałby dostać dalsze miejsce na liście.

placeholder_35trl9

- Kibicuję panu Arkadiuszowi, mam mu pomagać i zawsze będę mu pomagać. A dla mnie ta trójka na liście jest realną szansą na to, żeby coś zmienić w środowisku osób niepełnosprawnych - podkreśliła działaczka w Polsat News.

Iwona Hartwich przypomniała, że była organizatorką dwóch protestów w Sejmie. - Nie można ich porównywać pod względem człowieczeństwa. Nikt w 2014 r. nie zamykał nam okien, nikt w nocy nie włączał zimnych nawiewów. Dla mnie ten rząd nie ma żadnych standardów i został zdyskwalifikowany, gdy zakończył się nasz protest - powiedziała kandydatka w programie "Graffiti".

- Za czasów PO było ciężko, ale zawsze jak protestowaliśmy, to coś dostawaliśmy. Czy było to 100 czy 200 zł. Teraz zostaliśmy zlekceważeni. Także przez prezydenta Andrzeja Dudą, do którego mamy ogromny żal - przyznała Hartwich.

We wrześniu ma odbyć się kolejny protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

placeholder_35trl9

Masz news, zdjęcie lub film związany z pogodą? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Robert Biedroń wyklucza poparcie Romana Giertycha w wyborach do Senatu

placeholder_35trl9
placeholder_35trl9