surowce

Zaskakujący pomysł Trumpa. Ekspert: Ukraina przejdzie do innej ligi
9:17

Zaskakujący pomysł Trumpa. Ekspert: Ukraina przejdzie do innej ligi

Donald Trump powiedział, że chce negocjować porozumienie z Ukrainą, na mocy którego Kijów dostarczałby Stanom Zjednoczonym metale ziem rzadkich, wykorzystywane w elektronice, w zamian za amerykańską pomoc. - Cała ta dyskusja wokół surowców naturalnych (...) diametralnie zmienia narrację wokół tego, czym ma być przyszła Ukraina. Dotychczas poruszaliśmy się w przestrzeniach altruistyczno-moralnych, że Ukraina musi być krajem wolnym, demokratycznym, że agresja rosyjska nie może być tolerowana i nagradzana terytorium. Donald Trump wprowadza zupełnie inny element tej dyskusji, który i dla Putina, i Xi Jingpinga (przywódcy Chin-red.) jest znacznie groźniejszy, bo jest bardziej przekonywujący i łatwiejszy do zrozumienia - powiedział w programie "Newsroom WP" prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski. - Putin zaczyna rozumieć, że dla Ameryki wygrana w Ukrainie, albo przynajmniej odparcie sił rosyjskich, jest kwestią także własnego dobrobytu (...). Donald Trump ma tutaj większy interes i nie odpuści tego łatwo - ocenił gość WP. Jak dodał, dyskusja o ukraińskich surowcach "to jest też sygnał dla Rosji, że jeżeli pojawią się ogromne pieniądze amerykańskie na ich wydobycie, to Rosja musi poszukać sposobów, żeby odbudować swój własny kraj". - Ukraina bardzo szybko przejdzie zupełnie do innej ligi, jeżeli Zachód będzie znajdował tam możliwości dla swojego własnego interesu - podkreślił Wróblewski.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Opcje
Kolos na glinianych nogach? Ekspert o wielkim problemie Rosji
7:19

Kolos na glinianych nogach? Ekspert o wielkim problemie Rosji

Dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich został zapytany o rosyjskie surowce i wpływy do budżetu z ich sprzedaży. - Na razie nie ma wiadomości zbyt optymistycznych dla przeciwników Federacji Rosyjskiej, dlatego że płyną do Rosji i dolary i euro za eksport surowcowy. Wpływy, które do Rosji przychodzą od momentu agresji, to jest powyżej 20 mld euro miesięcznie. To są niemałe kwoty. Jest to konsekwencja tego, że utrzymują się w tym roku bardzo wysokie ceny surowców, zarówno gazu ziemnego jak i ropy naftowej. Gazu na giełdach powyżej 1 tys. dolarów za 1 tys. metrów sześciennych, w przypadku ropy to jest powyżej 100 dolarów za baryłkę - mówił ekspert. Pytany, czy bez rezygnowania z rosyjskiej ropy nie da się uderzyć w rosyjski budżet odparł, że będzie to „bardzo poważne uderzenie, dlatego że Europa kupuje około 103-105 milionów ton rosyjskiej ropy. To jest dużo”. - Gdybyśmy potraktowali Europe indywidualnie jako jeden rynek, to jest rynek najważniejszy. Chińczycy też są ważnym rynkiem, ale to jest rynek na poziomie 80 mln ton, więc mniej niż Europa. A wiec rezygnacja z importu rosyjskiej ropy, albo nawet drastyczne ograniczenie importu rosyjskiej ropy na unijny rynek i też produktów naftowych rzeczywiście miałoby bezpośrednie finansowe przełożenie na sytuację rosyjską (…) – ocenił ekspert.
Opcje