robert bąkiewicz (strona 5 z 11)

Joński ujawnia plan PiS. "Kupują czas, by zabetonować dziś instytut"
WIDEO

Joński ujawnia plan PiS. "Kupują czas, by zabetonować dziś instytut"

Co może się wydarzyć w PiS po powołaniu nowego Sejmu? Według Dariusza Jońskiego partia rządząca chce "zabetonować" Fundusz Patriotyczny. - Nie zdobędzie większości, bo u nas wszyscy parlamentarzyści mają lustro w domu i nikt nie chce go stłuc. Nie ma u nas żadnego Kałuży, Mejzy czy Kukiza, który dałby się przekonać, choć trzeba przyznać, że Kaczyński opanował do perfekcji przekupywanie polityków i ich rodzin, ale te czasy się skończyły. Wiedzą o tym, że nie przekonają nikogo, ale kupują czas, m.in. po to, by dziś zabetonować słynny instytut, przez który przepompowują pieniądze w ramach Funduszu Patriotycznego, na następne 10 lat - poinformował poseł KO Dariusz Joński w programie "Tłit". - To słynny fundusz stworzony przez Glińskiego i PiS, z którego wielkim strumieniem szły pieniądze na fundacje związane z Bąkiewiczem. Na to czas jest im potrzebny, a nie na budowanie większości, której nie zbudują. Fundusz Patriotyczny chcemy zlikwidować, bo to nie jest żaden Fundusz Patriotyczny tylko rozdawnictwo pieniędzy dla swoich i przybudówek. Szkoda, że Andrzej Duda dał im ten czas. Odbywa się wielki skok na kasę. Potracili hamulce i organizują w ostatniej chwili konkursy. Nie tylko w Fundusz Patriotycznym, ale m.in. w Narodowym Instytucie Wolności i innych, które powinny być zlikwidowane. To tylko przepompownie kasy. To, co robi Morawiecki mówiąc o budowaniu większości, to zasłona dymna. Każdy za to odpowie. Bezkarni są jeszcze tylko kilka dni, do momentu kiedy rządzi PiS - podkreślił.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Mieszkańcy nie chcą tego kandydata. "Niech mnie Bóg chroni od niego"
WIDEO

Mieszkańcy nie chcą tego kandydata. "Niech mnie Bóg chroni od niego"

"Będę daleko omijał to nazwisko na liście", "Totalna pomyłka", "To nie jest człowiek do parlamentu" - usłyszeliśmy od mieszkańców Radomia, których pytaliśmy o Roberta Bąkiewicza. Wokół kandydata PiS do Sejmu jest wiele kontrowersji. Bąkiewicz jest byłym prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Ma związki z ONR, oraz - jak sam siebie przedstawia - jest rzymskim katolikiem i nienawidzi "lewactwa" oraz tzw. "wrogów ojczyzny". - A niech mnie Bóg chroni od niego - ocenia mężczyzna spotkany na targowisku w Radomiu. - Poglądy ma chyba (bardziej - red.) radykalne niż te, które reprezentuje PiS - dodaje inny. - Niech spada z Radomia. Skąd przyszedł, niech tam idzie. Niech pan zapyta Kaczyńskiego albo Suskiego - odpowiadają kupujący, kiedy pytamy dlaczego Bąkiewicz kandyduje z Radomia, mimo że z miastem nie ma nic wspólnego. Bąkiewiczowi zarzucają, że zagłuszał powstankę warszawską Wandę Tkaczyk-Stawską oraz to, że skandalicznie zachowywał się podczas strajków kobiet w 2020 roku. - Pyta się pan dlaczego jest na liście. A dlaczego Giertych jest? A dlaczego Kołodziejczak jest? Takiego rządu nie było jeszcze. Żeby trwał do końca świata i jeszcze dzień dłużej - ocenia z kolei zwolennik PiS-u. - Dla mnie (Bąkiewicz - red.) to patriota - wtóruje mu inny mężczyzna. - Popieram go, to jest człowiek z charakterem, prawicowy. Mnie odpowiada - słyszymy.
Mateusz Dolak Mateusz Dolak