robert bąkiewicz (strona 6 z 11)

Zawiedziona? Jadwiga Emilewicz o decyzji prezesa PiS
WIDEO

Zawiedziona? Jadwiga Emilewicz o decyzji prezesa PiS

Jadwiga Emilewicz, była wicepremier i minister rozwoju, nie jest liderką listy Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu, jak wcześniej zakładano, a o głosy walczyć będzie z trzeciego miejsca. Czy jest zawiedziona? - Nie mogę czuć się zawiedziona, ponieważ na "jedynce" jest minister konstytucyjny (Szymon Szynkowski vel Sęk - red.), na "dwójce" jest szef struktur partyjnych w Poznaniu i w powiecie (Bartłomiej Wróblewski), a na "trójce" bezpartyjny poseł i członek rządu, więc kolejność jak najbardziej racjonalna i zasadna - powiedziała Emilewicz w studiu WP w Karpaczu, gdzie trwa XXXII Forum Ekonomiczne. - Są to dla mnie racjonalne i zasadne wybory - powtórzyła po uwadze, że takie stanowisko oznacza, iż "zna swoje miejsce w szeregu". Dopytywana, czy taki układ listy PiS w stolicy Wielkopolski nie jest sygnałem, że nie należy się jej "jedynka", posłanka Zjednoczonej Prawicy stwierdziła, że trzecia pozycja jest wysoka, a o poparcie wyborców sama chciała zabiegać właśnie w tym okręgu wyborczym. Jednocześnie nazwała go "prawdopodobnie najtrudniejszym dla PiS". Pytana o kandydowanie z list obozu Jarosława Kaczyńskiego skompromitowanego posła Łukasza Mejzy i skrajnego nacjonalisty Roberta Bąkiewicza, nie chciała ocenić tych polityków. - Na szczęście te nazwiska nie są na liście w okręgu nr 39, więc nie będę miała takich dylematów - odparła posłanka klubu PiS i pełnomocniczka rządu ds. polsko-ukraińskiej współpracy, pytana o to, czy nie byłby to powód do wstydu. Więcej w materiale wideo.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Polityk PiS o Bąkiewiczu: trudno mu cokolwiek zarzucić
WIDEO

Polityk PiS o Bąkiewiczu: trudno mu cokolwiek zarzucić

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk jest na radomskiej liście PiS razem z Robertem Bąkiewiczem. - Pana Bąkiewicza wcześniej nie znałem. To był mój pierwszy kontakt z nim twarzą w twarz. W tej twarzy zobaczyłem człowieka, który ma w sercu Polskę, chce o nią walczyć, ojca rodziny, któremu trudno cokolwiek zarzucić - mówił w programie "Tłit" Zbigniew Kuźmiuk. Patryk Michalski pytał go o antysemickie i homofobiczne wypowiedzi kolegi z listy. - Pewnie każdemu z politykowi można wyciągnąć stwierdzenia, nie wiem, czy antysemickie, ale których się wstydzi. Pewnie, gdyby go zapytać, to by się odciął. Myślę, że pan Robert Bąkiewicz zmienił poglądy. Ja go o to nie pytałem. Pytaliśmy go o wyrok skazujący w pierwszej instacji (za szarpanie kobiety podczas protestu przed kościołem - red.). Wystarczyło popatrzeć na obrazki spod kościoła. Ta kobieta jest niesłychanie agresywna. To była zorganizowana grupa, która chciała się wedrzeć do kościoła. Widziałem wiele filmików, w których ta kobieta była wulgarna i agresywna. Proszę poszukać wśród aktywnych polityków człowieka, który tyle zrobił dla uchodźców z Ukrainy, co Bąkiewicz. To najprawdopodobniej były setki osób. To postawa godna promowania i pochwały. Czuję się uspokojony. To, co zrobił w sprawie Marszu Niepodległości i pomocy Ukraińcom, zasługuje na pochwałę - mówił polityk PiS. Dopytywany o milionowe dotacje dla Bąkiewicza, odpowiedział: - Jeżeli się ubiegał i spełniał warunki, to nie dziwię się, że wsparcie dostał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki