protesty (strona 17 z 50)

Wrze we Francji. Dantejskie sceny na ulicach Paryża
4:00

Wrze we Francji. Dantejskie sceny na ulicach Paryża

Reforma emerytalna we Francji wywołała falę protestów. W największych miastach ludzie codziennie wychodzą na ulice. Niektóre demonstracje mają pokojowy charakter. Dochodzi też do dantejskich scen, co widać w materiale udostępnionym przez agencję Associated Press. Najgorzej sytuacja wygląda w stolicy kraju, gdzie policja ściera się z protestującymi, używając gazu łzawiącego. Na nagraniach z Paryża można zauważyć przewrócone auta czy wybite szyby w pobliskich sklepach. Co więcej, w sieci nie brakuje nagrań, na których demolowane są zabytkowe kamienice oraz restauracje. Francję opanował chaos. Rząd premier Elisabeth Borne planuje rozmowy ze związkowcami. Tylko w poniedziałek w całym kraju protestowało ok. 2 mln Francuzów. Projekt reformy emerytalnej prezydenta Emmanuela Macrona podnosi wiek emerytalny z 62 do 64 lat. Sondaże we francuskich mediach pokazują, że zdecydowana większość Francuzów sprzeciwia się ustawie emerytalnej i formie jej przyjęcia. Protestujący liczą, że obecna władza wycofa się z kontrowersyjnej ustawy, jednak wciąż nie ma pewności czy rozmowy rządu ze związkowcami w najbliższej czasie dojdą w ogóle do skutku. Gwałtowne protesty i zamieszki powodują utrudnienia dla turystów. We wtorek ruch kolejowy w Marsylii i Lyonie został całkowicie wstrzymany. Problemy odczuli też podróżujący z lotniska Paryż-Orly. Francuska minister turystyki Olivia Gregoire przyznała, że fala protestów wywołuje bezpośrednie konsekwencje dla handlu, hotelarstwa, gastronomii i turystyki w całej Francji.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Protesty w Gruzji. "Rosyjska propaganda milczy"
5:24

Protesty w Gruzji. "Rosyjska propaganda milczy"

W Gruzji trwają masowe protesty. Patrycjusz Wyżga pytał o nie w programie "Newsroom WP" ekspertkę zajmująca się tym krajem. - W połowie lutego ugrupowanie Siła Ludu, które powstało w sierpniu z posłów, którzy odeszli z partii rządzącej Gruzińskie Marzenie, wnieśli projekt ustawy o przejrzystości zagranicznych wpływów. Zrobił się duży szum wokół tej ustawy - mówiła Stasia Budzisz. - Wprowadzono kolejny projekt o rejestracji zagranicznych agentów. Tę pierwszą ustawę nazwano "ustawą gruzińską", a drugą nazwano "amerykańską". Partia rządząca była za przyjęciem dwóch projektów, ale powiedziała, że przyjmie jeden. Chodzi o to, żeby wprowadzić w Gruzji rejestr zagranicznych agentów, który uderza w trzeci sektor oraz media. To złudnie przypomina to, co wydarzyło się w Rosji w 2012 r. Putin mówił, by nie demonizować słowa "agent". Tych samych "agentów" używa szef partii Gruzińskie Marzenie. Gdy wprowadzono "projekt amerykański", zaczęto opowiadać, że pierwszy projekt zostanie zaakceptowany. Gruzińskiemu Marzeniu nie zależy na tym, by zyskać perspektywę unijną. Na ten moment zależy im na wygraniu wyborów. Widać te inklinacje prorosyjskie bardzo mocno. Sołowjow na Telegramie zwrócił uwagę na zamieszki w Gruzji. To zastanawiające, że rosyjska propaganda, która podchwyciłaby taki temat od razu, na ten moment milczy - dodała.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga