propaganda (strona 7 z 17)

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia
WIDEO

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia

Zaskakujący kierunek dyskusji w programie "Tłit" WP, w której z wiceministrem spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim (PiS) oraz byłym szefem MSZ Pawłem Kowalem (KO) podsumowaliśmy wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. - Nie miałem wrażenia, żeby twierdził albo nawet sugerował, iż Polska jest jakimś niepasującym puzzlem do układanki - powiedział wiceminister Jabłoński, odpowiadając na uwagi opozycji, że część słów Bidena politycy PiS powinni wziąć do siebie. Wiceszef resortu dyplomacji w rządzie Mateusza Morawieckiego stwierdził też, że jeżeli ktoś stawia zarzut zagrożenia wolności wyborów w Polsce, to powinien przedstawić dowody. - Jest wyjątkowy czas, więc warto mówić prawdę - zareagował Paweł Kowal. - Wystarczy wziąć statystyki rządowej telewizji, w której na przykład nie wystąpiłem od siedmiu lat ani razu - wskazał poseł opozycji. - Nie ma co żartować - mówił dalej, reagując na gesty ministra, i zarzucając TVP zorganizowanie kampanii przeciw bliskim. - Nie wpływa to na wynik wyborczy? Jeśli mamy kilka miesięcy do wyborów, a telewizja publiczna w 80 proc. pokazuje tylko przedstawicieli rządu? - pytał wzburzony Paweł Kowal. W odpowiedzi Jabłoński oznajmił, że kiedy chodzi do TVN, to wyłączają mu mikrofon, zestawiając w ten sposób, jak zawsze w przypadku polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego, prywatną stację z publiczną telewizją utrzymywaną z pieniędzy wszystkich podatników. - W studiu TVP byśmy się nie mogli spotkać - skomentował Kowal. Więcej w materiale wideo.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Wystąpił w programie u Sołowjowa. "Świat szaleństwa"
WIDEO

Wystąpił w programie u Sołowjowa. "Świat szaleństwa"

Kremlowski propagandysta Władimir Sołowjow znów wściekle zaatakował zachodni kraj. Tym razem w swoich tyradach za cel obrał Niemcy, grożąc, że "Berlin zostanie zrównany z ziemią". Propagandyście nie spodobała się zgoda Niemiec na dostarczenie Ukrainie czołgów Leopard 2. O groźby Rosjanina w "Newsroomie" Wirtualnej Polski pytamy Roberta Pszczela, byłego szefa Biura Informacyjnego NATO w Moskwie. Jak podkreśla, tego typu nawoływanie do zbrodni powinno zakończyć się procesem przed międzynarodowym trybunałem. - Sołowjowa pamiętam, występowałem nawet kilkanaście lat temu w jego programach, kiedy ta Rosja była inna, specyficzna, ale to były inne czasy. Sama Rosja przeszła ogromną transformację i to, niestety, w kierunku, który można nazwać jakimś światem szaleństwa. Sołowjow nie jest człowiekiem pozbawionym inteligencji. Jeśli opowiada takie brednie od miesięcy, to dlatego, że dostaje za to pieniądze. Po drugie, ma już jakiś wykształcony poziom nienawiści do Zachodu, bo przecież stracił wille we Włoszech. Ale to nie są nasze problemy, co siedzi w ich głowie. Ci ludzie powinni zasiąść na ławach trybunału międzynarodowego, bo są bezpośrednio zbrodniarzami wojennymi, jak Władimir Putin, który wydaje różne rozkazy, noszące znamiona ludobójstwa, albo jak Sołowjow, który nawołuje do zbrodni - mówi Robert Pszczel.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska