pegasus (strona 28 z 29)

Roman Giertych szpiegowany Pegasusem. "Trzeba będzie złożyć zawiadomienie"
WIDEO

Roman Giertych szpiegowany Pegasusem. "Trzeba będzie złożyć zawiadomienie"

Agencja Associated Press ujawniła, że mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek padli ofiarą inwigilacji przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. - Ta sprawa powinna zostać wyjaśniona w 100 proc., powinniśmy dowiedzieć się kto, na czyje zlecenie i w jakim celu podsłuchiwał w Polsce prawników, podsłuchiwał adwokatów, którzy - jak dobrze wiemy - stoją w kontrze do władzy. Podstawowe pytanie, na które jako opozycja będziemy oczekiwali odpowiedzi, to to, czy było to realizowane za publiczne pieniądze, na zlecenie polskich instytucji. Jeżeli tak, jest to sytuacja bez precedensu i jest to sytuacja niezwykle niebezpieczna - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska. - Będziemy oczekiwali pełnych wyjaśnień. Jeśli do tego nie dojdzie, trzeba będzie złożyć zawiadomienie do prokuratury. Pytanie, czy po stronie naszych służb będzie dobra wola, by tę sprawę wyjaśnić. Dobrze wiemy, że to polskie państwo mogło tych prawników podsłuchiwać - dodała. - Jeżeli takie metody stosuje się względem adwokatów, którzy krytykują władzę i występują przeciwko tej władzy, to równie dobrze takiej inwigilacji może być poddawana polska opozycja. Możemy być podsłuchiwani w celu rozpoznania naszych taktyk, przyjętych strategii, które chcielibyśmy w kampanii wyborczej, w kontrze do władzy, wykorzystać - podkreśliła Hennig-Kloska. - To sprawia, że reguły gry, równowaga normalnych demokratycznych wyborów, po raz kolejny jest zaburzana. Mamy już nie tylko ogromną przewagę partii rządzącej jeśli chodzi o dużo większy dostęp do mediów. Dziś okazuje się, że ta nierównowaga może być dużo szersza - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Niepokojące doniesienia ws. Giertycha i Wrzosek. "Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska"
WIDEO

Niepokojące doniesienia ws. Giertycha i Wrzosek. "Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska"

Agencja Associated Press ujawniła, że mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek padli ofiarą inwigilacji przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. Doniesienia komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski płk Grzegorz Małecki - były szef Agencji Wywiadu. W jego ocenie "tego rodzaju instrumenty szpiegowskie stosowane w Polsce w stosunku do obywateli to ewidentne nadużycie władzy". - Jeśli się potwierdzi, że tego rodzaju praktyki miały miejsce, to trzeba powiedzieć o łamaniu prawa - nie wiem, czy przez rząd, ale na pewno przez instytucje, które temu rządowi podlegają - podkreślił. - Odpowiedzialność karna w stosunku do funkcjonariuszy publicznych, którzy tego rodzaju działania podejmują, jest kwestią niebudzącą wątpliwości - oznajmił Małecki. Pytany, czy minister Mariusz Kamiński powinien podać się do dymisji, stwierdził, że Kamiński powinien ustąpić ze stanowiska, a decyzję o dymisji powinien podjąć premier. - Tego rodzaju informacja obciąża nasze państwo w sposób nieprawdopodobny. Rząd powinien wyjaśnić ustami premiera, jak rzeczywistość ma się do tych enuncjacji, które pojawiają się w prasie. Tego nie można przemilczeć. Premier powinien się z tej sprawy rozliczyć, powinien się ustosunkować do tego. Zbywanie milczeniem tak poważnych zarzutów jest bardzo niepokojące - powiedział Małecki.
Natalia Durman Natalia Durman
System Pegasus wykorzystywany przez polskie służby? Sienkiewicz nie ma wątpliwości
WIDEO

System Pegasus wykorzystywany przez polskie służby? Sienkiewicz nie ma wątpliwości

Nie milkną echa międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że rządy co najmniej 10 państw wykorzystywały system Pegasus do inwigilowania dziennikarzy, polityków czy osób publicznych. O tym, że system wykorzystywały również obecne, polskie służby specjalne, jest przekonany były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, który był gościem programu "Tłit". - Przypominam raport NIK-u, który w wydatkach przeznaczonych na polskie służby specjalne znalazł zapis opiewający na 33 mln zł, pod bardzo enigmatycznym tytułem. Nie zostało ujawnione, na co zostały wydane te pieniądze, a zbiegło się to z czasem, kiedy izraelska firma handlująca tym oprogramowaniem sprzedawała go Węgrom, Kazachstanowi i wielu innym krajom - powiedział. Sienkiewicz stwierdził, że choć nie ma twardych dowodów, że polskie służby wykorzystywały system Pegasus, to jest pewien dowód "nie wprost". - Jedną z pierwszych nowel kodeksu karnego, jaką wdrożył Zbigniew Ziobro, było przyjęcie prawa, że można korzystać z tzw. zatrutych źródeł. W praktyce oznacza to, że można nielegalnie zgromadzony materiał wykorzystać na sali sądowej, a sąd musi go uznać za argument w procesie. To otwarcie ścieżki do nielegalnego nagrywania i zdobywania informacji przez służby rządowe po to, żeby potem wykluczać członków opozycji z życia publicznego - mówił Sienkiewicz. Zapytany o to, czy opinia publiczna kiedykolwiek dowie się, czy doszło do wykorzystania systemu Pegasus w Polsce, były szef MSW stwierdził, że z jego perspektywy tak będzie. - Odbierzemy PiS-owi władzę, zrobimy audyt w służbach specjalnych i będziemy szczególnie zwracać uwagę na wszystkie elementy nielegalnego działania tych służb wobec dziennikarzy i polityków - zapowiedział. Sienkiewicz przyznał również, że sam nie podjąłby się tego zadania, bo "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". - Na tej funkcji poniosłem klęskę i nie mam wiarygodności do tego, żeby się tym zająć. Takimi rzeczami muszą zajmować się ludzie, którzy mają silną wiarygodność, po to, by można było robić to skutecznie - powiedział. Zapytany o to, na czym polegała jego klęska stwierdził, że czas jego szefowania MSW "to był taki moment, w którym zaczynał się w Polsce 'ruski ład' i nie był w stanie tego wyłapać".
Pegasus szpieguje Polaków? Były szef Agencji Wywiadu: Prawdopodobnie co najmniej jedna ze służb go używa
WIDEO

Pegasus szpieguje Polaków? Były szef Agencji Wywiadu: Prawdopodobnie co najmniej jedna ze służb go używa

- Trzeba powiedzieć wprost, że system Pegasus nie jest systemem masowej inwigilacji. W związku z tym, ta odpowiedź CBA jest zapewne prawdziwa, ale nie stanowiła odpowiedzi na pytanie, czy służby stosują system Pegasus. Na podstawie wiedzy, która jest nam dostępna od co najmniej dwóch lat, można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że przynajmniej jedna ze służb, Centralne Biuro Antykorupcyjne, korzysta z Pegasusa w Polsce - komentował w programie "Newsroom WP" płk Grzegorz Małecki, w latach 2015-2016 szef Agencji Wywiadu. Były funkcjonariusz służb specjalnych zwrócił uwagę, że w Polsce nie ma odpowiednich organów, który mógłby weryfikować ewentualne zebrane informacje przez system inwigilacji. - Apeluję od kilku lat, aby wreszcie w Polsce powstał niezależny organ kontrolny, który istnieje w większości krajów europejskich, natomiast my nie możemy się tego doczekać - przekazał gość programu. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy opozycyjni politycy mogli być podsłuchiwani podczas kampanii wyborczych. - Istnieją podstawy do stawiania tego rodzaju tez, ponieważ dysponujemy pewnym zakresem wiedzy, która uprawdopodobniają tego rodzaju sformułowania - oświadczył płk Małecki. *W programie na belce podpisowej gościa pojawił się błędny zapis skrótu pułkownik. Powinien brzmieć: płk Grzegorz Małecki. Przepraszamy.