Trwa ładowanie...

Szef Służby Ochrony Państwa straci stołek? Mamy stanowisko MSWiA

Według nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski, komendant Służby Ochrony Państwa Tomasz Miłkowski może w najbliższym czasie stracić stanowisko. Zastąpić miałby go obecny wiceszef SOP Paweł Tymiński. Powód? Spadający prestiż formacji i gigantyczna liczba wpadek szefa SOP. MSWiA zapewnia nas jednak, że nie ma decyzji o odwołaniu komendanta.

Share
Szef Służby Ochrony Państwa straci stołek? Mamy stanowisko MSWiA
Źródło: East News, Fot: Stanisław Kowalczuk
d48bavz

Informację o możliwym odejściu szefa SOP Tomasza Miłkowskiego uzyskaliśmy w dwóch źródłach: jednym zbliżonym do kierownictwa MSWiA, drugim – z otoczenia kierownictwa Służby Ochrony Państwa. W środę przed południem Miłkowski pojawił się w gabinecie ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego. Razem z innymi szefami służb podległymi MSWiA: straży granicznej, straży pożarnej i policji. Spotkanie trwało ponad 2 godziny.

Oficjalnie rozmowa dotyczyła zaangażowania służb w organizację m.in. Marszu Niepodległości. Nieoficjalnie: nie zabrakło gorzkich słów.

d48bavz

- To cotygodniowa odprawa z komendantami wszystkich służb podległych MSWiA. Jej tematem było podsumowanie zabezpieczenia wszystkich uroczystości związanych z obchodami Narodowego Święta Niepodległości, które miały miejsce na terenie całego kraju - informuje nas wydział prasowy MSWiA.

– Na komendanta SOP spadła lawina krytyki za ostatnie kolizje z udziałem VIP-ów, za brak profesjonalizmu w służbie i za informacje w mediach, które ośmieszają kierownictwo SOP. Minister stoi na stanowisku, że w podległej mu służbie nie mogą co i rusz wyciekać krytyczne przekazy dotyczące formacji ochraniającej najważniejsze osoby w państwie. Politycznie i wizerunkowo odpowiada za to szef MSWiA. Wszystko idzie na jego konto – mówi nam nasze ministerialne źródło.

I dodaje: - Brudziński musi gasić pożar po swoim zastępcy Jarosławie Zielińskim, który przecież nadzoruje SOP. A w rzeczywistości nie nadzoruje. To Zieliński miał się zgodzić na to, by Miłkowski jeździł na uczelnię i na niej wykładał, w czasie kiedy powinien być w pracy. Zieliński też wiedział, że komendant SOP, że do domu wyjeżdżał znacznie wcześniej aniżeli w piątek po pracy – dodaje nasz rozmówca.

d48bavz

- Notowania komendanta są tak słabe, że decyzja o jego odejściu jest kwestią najbliższych dni – mówi nam nasz drugi informator. I przypomina największą wizerunkową wpadkę Miłkowskiego w ostatnim czasie: wywiad w TVN24. Widzowie zapamiętają go jako nieprzygotowanego i zestresowanego, który próbował bronić swojej służby, a jeszcze bardziej ją pogrążył.

Zobacz także: Ćwierć miliona osób przemaszerowało ulicami Warszawy

Według naszych źródeł, zastąpić Miłkowskiego miałby Paweł Tymiński, który w 2017 roku pełnił funkcję wiceszefa Biura Ochrony Rządu, a później jako jedyny – po zmianie BOR-u na SOP - pozostał w kierownictwie formacji. Jest obecnie wiceszefem Służby Ochrony Państwa. W ostatnim czasie zajmował się pionem działań ochronnych. - Miłkowski nie nadzoruje w ogóle żadnych prac ochronnych. Nie zajmuje się w ogóle takimi rzeczami. To Tymiński wziął na siebie czarną robotę – mówi nasz informator.

Jak wynika ze strony SOP, Tymiński pełnił funkcję Zastępcy Szefa Pionu Działań Ochronnych, realizując zadania m. in. Zastępcy Dowódcy Operacji wizyty Ojca Świętego, Papieża Franciszka podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce oraz zabezpieczenia Szczytu NATO w Warszawie.

d48bavz

O odejście Miłkowskiego zapytaliśmy w resorcie spraw wewnętrznych i administracji. Ministerstwo oficjalnie zaprzecza. - Informujemy, że nie ma decyzji o odwołaniu gen. bryg. SOP Tomasza Miłkowskiego, komendanta Służby Ochrony Państwa - przekazał nam wydział prasowy resortu.

Ale co ciekawe, w dzisiejszym wywiadzie dla Polskiego Radia wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński wbił szpilkę Miłkowskiemu. - Zgadzam się, że kierowanie samochodami przewożącymi najważniejsze osoby w państwie powinno być powierzane funkcjonariuszom o najwyższych kwalifikacjach - mówi wiceminister Zieliński.

- Każde zdarzenie jest dokładnie przeanalizowane i muszą być z niego wyciągane wnioski na przyszłość. Postanowiłem zwrócić się do ekspertów o ocenę, czy liczba godzin i program szkolenia specjalistycznego są adekwatne do wymaganych umiejętności. Chciałbym także poznać ich zdanie o ewentualnym wymogu większej praktyki oraz sposobów, jak funkcjonariusz w bezpieczny sposób może jej nabyć - powiedział Zieliński.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d48bavz

Podziel się opinią

Share
d48bavz
d48bavz
Więcej tematów