Trwa ładowanie...

Incydent na lotnisku Ławica w Poznaniu. Pasażer wyproszony z samolotu

Na lotnisku Ławica w Poznaniu doszło do incydentu. Pasażer lecący do Frankfurtu natychmiast po wejściu na pokład samolotu zaczął pić wniesiony przez siebie alkohol. Konieczna była interwencja funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Share
Incydent na lotnisku Ławica w Poznaniu. Pasażer wyproszony z samolotu Incydent na lotnisku Ławica w Poznaniu. Pasażer wyproszony z samolotu Źródło: Straż Graniczna, fot: Tomasz Golyzniak
didcteh

O zdarzeniu, jakie miało miejsce na poznańskim lotnisku Ławica, poinformował w piątek Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Służby podkreśliły, że konieczna była interwencja wobec 48-letniego Polaka, który wybierał się do Frankfurtu.

"Pasażer wszedł na pokład samolotu i od razu zaczął spożywać wniesiony przez siebie alkohol. Nie chciał podporządkować się poleceniom załogi samolotu, dlatego na miejscu musiała interweniować Straż Graniczna" - przekazano w komunikacie.

W asyście funkcjonariuszy opuścił samolot

Mężczyzna w asyście Straży Granicznej opuścił pokład samolotu, a następnie otrzymał mandat.

didcteh

Kapitan zdecydował, że 48-latek nie będzie mógł kontynuować podróży i tym samym nie poleci do Frankfurtu.

Zobacz też: Zawrzało po słowach ambasadora Ukrainy. Reakcja z MSZ

Nieśmieszny żart na lotnisku. Zostawił torbę z napisem "bomba"

Tego samego dnia do incydentu doszło także na lotnisku w Katowicach, gdzie mężczyzna zostawił zakupy w reklamówce z napisem "bomba". Porzucona torba znajdowała się w jednym z punktów handlowych w strefie zastrzeżonej terminalu odpraw - już za bramkami kontroli bezpieczeństwa.

didcteh

Kiedy pies szkolony do wykrywania materiałów wybuchowych i broni nie znalazł nic podejrzanego, można było zajrzeć do środka reklamówki - wewnątrz były cztery kartony papierosów i pół litra wódki.

Dzięki monitoringowi i pomocy sprzedawczyni, szybko ustalono właściciela paczki. - Oświadczył, że pozostawił plastikową torebkę z zakupami dla żartu i specjalnie napisał na niej słowo "bomba", ponieważ obwiniał obsługę linii lotniczej o to, że nie wpuściła go na pokład samolotu do Niemiec. Pozostawiona reklamówka z zakupami miała być formą zemsty - relacjonował rzecznik śląskiej Straży Granicznej, chor. szt. Szymon Mościcki. Teraz 28-latek ma usłyszeć prokuratorskie zarzuty.

Przeczytaj również:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
didcteh
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
didcteh
didcteh
Więcej tematów