Trwa ładowanie...
d4csnl1
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

"Washington Post": Władimir Putin opuszcza Syrię jako triumfator

• "WP": Putin znów zaskoczył USA
• Wg gazety, wycofanie może osłabić Asada, co jest Putinowi na rękę
• Obama musi się teraz mierzyć z trudną sytuacją - pisze "WP"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Władimir Putin
Władimir Putin (AFP, Fot: Natalia Kolesnikova)
d4csnl1

Prezydent Rosji Władimir Putin znów zaskoczył USA, wycofując swoje siły z Syrii. Biały Dom znów był nieprzygotowany, bo łudził się co do prawdziwych intencji Putina i szans na powodzenie jego planów - ocenia "Washington Post" w komentarzu redakcyjnym.

Wbrew początkowym ocenom prezydenta USA Baracka Obamy rosyjskiemu przywódcy udało się wiele uzyskać w Syrii kosztem amerykańskich interesów w regionie - podkreśla dziennik.

Przede wszystkim "Moskwie udało się zawrócić bieg syryjskiej wojny domowej" - ocenia "WP". "Reżim Baszara el-Asada, który jeszcze latem zeszłego roku chwiał się w posadach, teraz ma wyraźną przewagę nad wspieranymi przez USA rebeliantami. Według tego, co mówią sami Rosjanie, siły rządowe odzyskały kontrolę nad 400 miejscowościami i terytorium o powierzchni ponad 10 tys. km kw. oraz odcięły główną trasę zaopatrzeniową dla kontrolowanych przez rebeliantów dzielnic Aleppo, największego syryjskiego miasta. W dodatku wynegocjowane przez USA i Rosję zawieszenie broni może te terytorialne zdobycze utrwalić, a siły reżimu nadal i bez konsekwencji atakują kluczowe obszary" - zaznacza gazeta.

d4csnl1

Według "WP" dzięki interwencji zbrojnej w Syrii Putin zdołał też przywrócić Rosji pozycję mocarstwa na Bliskim Wschodzie. "USA zostały zmuszone uznać Rosję za równego sobie podczas negocjowania zawieszenia broni i nowej rundy rozmów pokojowych, zgadzając się na warunki Putina, w tym odłożenie na później kwestii politycznej przyszłości Asada" - podkreśla dziennik. Ponadto rosyjski przywódca "przełamał dyplomatyczną izolację Kremla wynikłą z inwazji (Rosji) na Ukrainie oraz ustanowił swą kluczową pozycję w kwestii dalszego napływu syryjskich uchodźców do Europy" i latem może z tej pozycji domagać się zniesienia unijnych sankcji wobec swojego kraju.

"WP" zauważa, że choć wynegocjowane z udziałem Rosji wstrzymanie walk w Syrii dało milionom Syryjczyków dostęp do pomocy, to "humanitarny koszt rosyjskiej interwencji także był znaczny". Dziennik przypomina oskarżenia kierowane pod adresem Moskwy przez organizacje praw człowieka, według których rosyjskie lotnictwo celowo bombardowało szpitale i magazyny z jedzeniem, a także wykorzystywało bomby kasetowe. "Rosja nie zapłaciła za te zbrodnie" - zaznacza "WP".

Wydawana w Waszyngtonie gazeta ocenia, że wycofanie rosyjskich wojsk z Syrii może osłabić Asada, co jest Putinowi na rękę: "Podobnie jak w przypadku Ukrainy czy Gruzji, Syria najlepiej przysłuży się jego interesom jako zamrożony konflikt, dzięki któremu Rosja może chronić swą strategiczną pozycję w podzielonym kraju, jednocześnie wetując wszelkie trwałe rozwiązania (kryzysu) i unikając długotrwałego militarnego zaangażowania".

Walka z Państwem Islamskim, utrudniona przez trwanie syryjskiego reżimu, spadnie na USA i amerykańskich sojuszników. Przez interwencję Putina w Syrii i niezborną reakcję USA na syryjski kryzys to nie Putin, lecz Obama musi się teraz mierzyć z trudną sytuacją - konkluduje "Washington Post".

d4csnl1

Podziel się opinią

Share

d4csnl1

d4csnl1
Więcej tematów