WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

Włodzimierz Czarzasty (strona 22 z 35)

Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"
2:46

Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"

W sobotę odbędzie się konwencja Nowej Lewicy. Czy to Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń będą rządzić po wyborach w 2023 roku? - No tak twierdzą... Ten kongres, który ma się odbyć, symbolicznie kończy ponad trzydziestoletnią historię demokratycznej lewicy w Polsce. Bo to, co tam powstaje, nie ma z demokracją niczego wspólnego - ocenił w programie "Newsroom" WP europoseł Leszek Miller, były premier i były przewodniczący SLD. - To jest po prostu prywatny biznes pana Czarzastego, taki związek towarzysko-biznesowy, w którym rządzi się strachem, na zasadzie samowładztwa. Czarzasty mówił różne rzeczy. W czasie kampanii wyborczej mówił, że jak Lewica wejdzie do Sejmu, to PiS nie będzie rządzić. Otóż PiS rządzi w najlepsze - komentował były szef rządu. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy ewentualna koalicja PiS-Lewica byłaby faktycznie możliwa. - Czarzasty tego nie mówi, ale to jest oczywiste. Jak pani zauważyła, on i jego koledzy bardzo atakują Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. Atakują głównie dlatego, że to jest realny rywal PiS. Do momentu powrotu Tuska, oni zakładali, że PiS kolejną kadencję ma w zasięgu ręki. Przyszedł Tusk i okazało się, że może tak nie być. Tusk i Platforma stały się wrogiem Czarzastego, bo oni naprawdę zakładają, że koalicja z PiS jest dla nich najbardziej intratna - stwierdził Leszek Miller.
Spór o Turów. Czarzasty ostro o działaniach rządu
2:45

Spór o Turów. Czarzasty ostro o działaniach rządu

"Uważamy, że nie ma na co czekać. Trzeba przyspieszyć rozmowy. Zależy nam na szybkim porozumieniu. Od środy rano nasze zespoły wracają do Pragi" - stwierdził w poniedziałek minister klimatu Michał Kurtyka. - Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę. I to nie jest deklaracja w stosunku do wiary, tylko do PiS-u - skomentował te słowa ministra, dotyczące negocjacji ws. Turowa, gość programu "Newsroom" WP Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy. - To jest tak rozwalone, tak nieprzemyślane i tak głupio robione. Najpierw nie było jasnego stanowiska na temat przyszłości Turowa. Wiadomo, że kiedyś trzeba będzie podjąć radykalną decyzję, wiadomo, że tam pracują ludzie, że tam jest 3-5 proc. udziału w produkowanej energii i generalnie, że tego typu energia się kiedyś zakończy. Potem brak rozmów z Czechami, a potem fala kłamstw, prymitywnych kłamstw - dodał. - Czyli pana zdaniem, polska strona zlekceważyła ten problem? - dopytywała prowadząca rozmowę Agnieszka Kopacz. - Dała tyłka - odparł Czarzasty. - Czesi nie odpuszczą, każdy kraj dba o swoje interesy - stwierdził lider Nowej Lewicy. Dodał, że dziwi się dyskusji na temat tego, czy Polska powinna, czy też nie powinna płacić kary za niezaprzestanie działalności kopalni Turów. - My nie mamy na to wpływu. Dostajemy jakąś określoną ilość środków z Unii Europejskiej. Dostaniemy teraz określoną ilość środków minus kary - mówił Czarzasty. Na zarzut premiera Mateusza Morawieckiego, że Czesi kierują się w sprawie Turowa logiką wyborczą odparł, że "pan Morawiecki kieruje się tylko logiką wyborczą". - O tym świadczy Turów i o tym świadczy wczorajsza konferencja ministra Kamińskiego. Jeżeli słupki idą w górę, to trzeba kłamać, to trzeba oszukiwać. A pan prezes Jarosław Kaczyński mówi Morawieckiemu: dobrze, dobrze skłamałeś dzisiaj, dawaj dawaj - dodał lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran
Migranci umierają na granicy. Czarzasty:  Absolutnie nieludzkie
5:32

Migranci umierają na granicy. Czarzasty: Absolutnie nieludzkie

Trwa kryzys na polsko-białoruskiej granicy. Ministrowie Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński pokazali podczas konferencji prasowej drastyczne zdjęcia które miałyby być dowodem powiązania terrorystyczne niektórych migrantów oraz "dowody zoofilii" odnalezione rzekomo w telefonie jednego z uchodźców. - To dość konsekwentne działanie PiS-u w tej sprawie. Ze względu na zyskiwanie w sondażach przy okazji tematu "zagrożenia polskich granic", Prawo i Sprawiedliwość mówi tak: "proszę zobaczyć kto chce się dostać do Polski. To są źli ludzie: zboczeńcy, pedofile, zoofile, ludzie, którzy będą nas mordowali". (…) To jest ewidentne szczucie na migrantów. Proszę pamiętać, że PiS wyspecjalizował się w tego typu sytuacjach. Np. twierdzili, że muszę zrobić reformę wymiaru sprawiedliwości, bo znaleźli sędziego, który ukradł kawałek kiełbasy. W związku z tym przekonywali, że cały stan sędziowski jest zły - powiedział w programie "Newsroom WP" Włodzimierz Czarzasty. Jak przekonywał polityk jedyną możliwością obserwacji tego, co dzieje się na polsko-białoruskiej granicy jest zniesienie stanu wyjątkowego i dopuszczenie tam dziennikarzy, aby "faktycznie widzieli, co tam się dzieje". - Ludzie już umierają. Nikt nie widzi w jaki sposób, co dzieje się naprawdę. A PiS będzie się cieszył, bo będzie budował przekonanie, że broni Polaków przed złymi ludźmi - stwierdził. Czarzasty przekonywał, że PiS nie ma w tej chwili przygotowanego planu na sytuację, w której migrantów na granicy będzie więcej. - Co wtedy? Będziemy do nich strzelali? A co zrobimy z matkami z dziećmi i dziećmi, które straciły rodziców? PiS nie chce się tym zająć, a przypomnę, że w krajach, z których pochodzą te osoby, Polacy też maczali swoje "bardzo fajne dłonie" - powiedział. W tym kontekście polityk wymienił Afganistan. - To nieodpowiedzialne zachowanie i plucie na innych ludzi (…). Uważam, że to szokujące i niedopuszczalne. (…) Tak łatwo przechodzi się do codziennej pracy po tym, jak ktoś umiera. Jest tam grupa osób, która nie ma jedzenia, jest im zimno, a PiS udaje, że nic się nie dzieje. To przerażające i absolutnie nieludzkie - stwierdził.
Czarzasty demaskuje plan Tuska? Ma dwa podstawowe pytania do szefa PO
2:54

Czarzasty demaskuje plan Tuska? Ma dwa podstawowe pytania do szefa PO

Donald Tusk wrócił do polskiej polityki. Na początku lipca odbył serię spotkań z liderami Koalicji Obywatelskiej. Według szefa Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego, na polskiej scenie politycznej "wróciło marzenie, żeby powstały dwa bloki". Jeden należałby do PiS-u i jego koalicjantów, a drugi do PO z Tuskiem na czele, w którym znalazłoby się też PSL i Polska 2050 Szymona Hołowni. - Jednym i drugim zależy, żeby zmarginalizować Lewicę, bo Lewica może być najcięższym języczkiem uwagi za dwa lata po wyborach - oświadczył Czarzasty. Pytany czy możliwe byłoby dołączenie Nowej Lewicy do bloku opozycji polityk odparł, że w przeszłości zdarzało się już, że Tusk "zaprzyjaźniał się" przed wyborami z innymi partiami. - I na miesiąc przed wyborami mówił tak: głosujcie na silniejszego, po co będziecie głosowali na Lewice?” - dodał. Czarzasty przekazał ponadto, że od swojego powrotu do Polski były premier nie próbował nawiązać z nim kontaktu, ale też - jak dodał - nie czeka "dzień i noc na ten telefon". - Gdyby jednak zadzwonił, to ja bym nie chciał rozmawiać na temat PiS-u, bo to jest oczywiste, że chcemy odsunąć PiS od władzy - oświadczył. Podkreślił, że zamiast tego, chętnie zapytałby Tuska o to, czy w potencjalnym rządzie "po PiS-ie" byłyby planowane podwyżki dla sfery budżetowej i walka z umowami śmieciowymi. Michał Wróblewski pytał też Czarzastego o wypowiedź byłego polityka SLD Ryszarda Kalisza, który w programie "Newsroom" WP skrytykował ostatnie działania lidera Nowej Lewicy. Kalisz stwierdził m.in., że Czarzasty "ma kategoryczny sposób działania, jest trochę samochwałą, ciągle mówi o sobie i często podkreśla swoją wielką inteligencję". - Z Ryszardem jesteśmy przyjaciółmi, i w związku z tym ta cecha mówienia pewnie za dużo o sobie, jest naszą wspólną, za co oczywiście przepraszam - skomentował polityk.
Maciej Zubel Maciej Zubel