sejm (strona 103 z 380)

Tak zwraca się do Kaczyńskiego. Tłumaczy, dlaczego
5
2:38

Tak zwraca się do Kaczyńskiego. Tłumaczy, dlaczego

To on jest źródłem całego zła - mówiła o Jarosławie Kaczyńskim Klaudia Jachira. Posłanka Zielonych i Koalicji Obywatelskiej była gościem programu "Tłit" Wirtualnej Polski. Posłanka przypomniała w rozmowie z Patrykiem Michalskim, dlaczego wchodząc na sejmową mównicę, mówi o Jarosławie Kaczyńskim jako "szeregowym pośle". - To on jest źródłem całego zła w Polsce - stwierdziła. - Szeregowy poseł Kaczyński ukrywa się za premierem, za swoimi ministrami, a nawet ochroniarzami, czy kordonami policji. Uważam, że szeregowy poseł Kaczyński ponosi polityczną odpowiedzialność za tę skalę korupcji i uwłaszczania się "na państwowym" - dodała. Prowadzący dopytywał też o niedawną karę wymierzoną posłance opozycji przez Komisję Etyki Sejmowej i o to, o co dziś Jachira chciałby zapytać lidera PiS. - Zapytałabym go, dlaczego tak się boi kobiet. Dlaczego tak gardzi ludźmi, którzy nie zgadzają się z nim w prostych sprawach. Takie spotkanie będzie raczej niemożliwe, a to jest także nienormalne, że dziennikarze, też nie mogą mu zadać takich pytań - mówiła Jachira. 1 grudnia, w trakcie głosowania posłów nad uchwałą w sprawie uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm, posłanka Koalicji Obywatelskiej zaczęła nagrywać telefonem Jarosława Kaczyńskiego. Po kilku sekundach przepychanek z jej ręki telefon wyrwał poseł PiS Marek Suski.
Patryk Michalski

P. Michalski

Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji
1
5:57

Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji

Czy referendum w sprawie aborcji w ogóle się odbędzie i kto musi zatwierdzić decyzję o jego przeprowadzeniu? To pytania, z którymi mierzyła się w programie "Tłit" Paulina Hennig-Kloska. - Chciałbym wykazać, że referendum w sprawie aborcji nie będzie. Kto zarządza w Polsce referendum? - pytał prowadzący program Patryk Michalski. - Przy udziale marszałka Sejmu i rozpisuje to prezydent - stwierdziła błędnie posłanka Polski 2050. - Nie, Sejm bezwzględną większością głosów w obecności minimum 230 posłów - przypomniał jej dziennikarz. Posłanka Polski 2050 stwierdziła następnie, że nawet, jeśli ustawa liberalizująca prawo aborcyjne trafi na biurko prezydenta, "to zostanie odrzucona" i dlatego konieczne jest referendum. - Albo tę decyzję podejmie Sejm, albo społeczeństwo. W konstytucji wpisana jest demokracja bezpośrednia jako najwyższy mandat. Skoro politycy od 30 lat nie potrafią się porozumieć w kwestii aborcji, związków partnerskich, czy małżeństw jednopłciowych, to po prostu trzeba sięgnąć po najwyższy mandat - mówiła Hennig-Kloska. - Dając silny mandat, porządkujemy sprawę aborcji raz na zawsze. Prawica kiedyś wróci do władzy i nie będzie mogła wtedy łatwo tego zmienić, bo ciężko podnosi się rękę na mandat społeczny. Do tej pory na referendalne decyzje Polaków nikt ręki nie podnosił - dodała posłanka Hołowni.
Patryk Michalski

P. Michalski