sejm (strona 104 z 380)

"To nie jest prawda". Gorąco w studiu. Prowadzący punktuje rzecznika PiS
12:09

"To nie jest prawda". Gorąco w studiu. Prowadzący punktuje rzecznika PiS

Burza w Sejmie. Awantura rozpoczęła się, gdy w uchwale uznającej Rosję za państwo sponsorujące terroryzm pojawiło się odniesienie do Smoleńska. - Jestem zdumiony zachowaniem opozycji. Pokazali swoje prawdziwe nastawienie do Rosji, swoją prawdziwą twarz - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Rafał Bochenek, przekonując, że takie uchwały udawało się podjąć nawet w Parlamencie Europejskim. - Nie mówi pan prawdy - przerwał prowadzący Patryk Michalski. Wyjaśnił, że w rezolucji PE jest zapis, że Rosja do tej pory odmawia współpracy z międzynarodowymi organami wymiaru sprawiedliwości oraz zwrotu wraku i czarnych skrzynek Tupolewa, natomiast Antoni Macierewicz chciał, by w polskiej uchwale pojawił się wpis, że Rosja jest bezpośrednio odpowiedzialna za katastrofę smoleńską. - Widzi pan różnicę? - pyta Michalski. - Mamy w tej sprawie postawione zarzuty przez polską prokuraturę, mamy postanowienie jeśli chodzi o areszt dla kontrolerów w Smoleńsku, którzy celowo dopuścili się działań, doprowadzając do katastrofy - tłumaczy Bochenek. Prowadzący jednak prostuje, że w żadnym dokumencie nie jest stwierdzone, że Rosja odpowiada za katastrofę i nie ma oficjalnego stanowiska w tej sprawie. - To dlaczego ambasador Rosji jest jeszcze w Polsce? Katastrofa smoleńska jest aktem terroryzmu? - pyta. Rafał Bochenek nie odpowiada na te pytania.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
Gigantyczna podwyżka dla TVP. Rzecznik PiS stawia sprawę jasno
7:38

Gigantyczna podwyżka dla TVP. Rzecznik PiS stawia sprawę jasno

Nawet 700 mln zł więcej dla mediów publicznych – tyle zaproponował poseł PiS Andrzej Kosztowniak. Przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych chce, by w ustawie budżetowej na 2023 r. kwotę rekompensaty abonamentowej dla Telewizji Polskiej i Polskiego Radia podwyższyć z 2 mld zł do 2,7 mld zł. Wirtualna Polska poprosiła o komentarz ws. podwyżki dla TVP rzecznika PiS Rafała Bochenka. - Część Polaków ledwo wiąże koniec z końcem. Naprawdę jest ciężko, a tu dodatkowo aż taka kasa? – pytała reporterka Wirtualnej Polski. - Jako Prawo i Sprawiedliwość doskonale rozumiemy sytuację gospodarczą w naszym kraju. Dlatego przygotowujemy liczne programy wsparcia dla polskich obywateli. Proszę spojrzeć, jak zachowują się przy uchwalaniu tych wszystkich tarcz, dodatków i uchwał politycy opozycji – odpowiedział Rafał Bochenek. Rzecznik PiS stawia sprawę jasno. - Są pewne zadania nakładane ustawowo na telewizję publiczną i one wymagają finansowania – tłumaczył. W rozmowie z WP Bochenek przyznał, że oburzało go finansowanie mediów w czasach rządów PO-PSL. - W latach 2008-2012 miliony złotych z budżetu państwa były pompowane do prywatnych mediów, prywatnych firm, które niekoniecznie muszą kierować się interesem państwa. To mnie oburza – podkreślił rzecznik PiS. Jak dodał, politycy opozycji "najchętniej chcieliby wszystko zaorać, zamknąć i to robili. Całkiem niedawno mówili, że telewizja publiczna powinna zostać zamknięta". Politycy opozycji skrytykowali pomysł podwyżki dla TVP. "Skandal! Drożyzna pustoszy kieszenie Polaków, tysiące firm upada, ochrona zdrowia skrajnie niedofinansowana, a PiS przepycha w Sejmie wzrost nakładów na propagandę w #TVPiS do blisko 3 mld zł! Takie są priorytety tej władzy!" - napisał lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. "Dla Polaków podwyżki i drożyzna, a dla TVP 700(!) milionów złotych więcej. Tarcza antyinflacyjna w praktyce" – skomentował pomysł PiS Jan Strzeżek z Porozumienia.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki