rolnicy (strona 12 z 32)

Protest rolników. Bosak nie gryzł się w język na granicy. "To jest absurd"
WIDEO

Protest rolników. Bosak nie gryzł się w język na granicy. "To jest absurd"

- Otwarcie granic unijnych dla ukraińskich przewoźników bez żadnych kontroli i limitów zrujnowało rynek rolny w Polsce. Produkcja po prostu przestała się opłacać. Ci ludzie ponieśli ogromne straty, trzeba te straty im zrekompensować - mówił obecny na strajku rolników w Medyce Krzysztof Bosak z Konfederacji w rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski Jakubem Bujnikiem. Rolnicy z inicjatywy "Oszukana wieś" rozpoczęli w czwartek protest przy przejściu granicznym w Medyce na Podkarpaciu. Protestujący oczekują natychmiastowej reakcji od rządu ws. dopłat za poniesione straty w wyniku ukraińskiej konkurencji, która zalała polski rynek po wybuchu wojny w 2022 r. - Trzeba zapowiedzieć na przyszłość, jak rząd wyobraża sobie dalsze funkcjonowanie rolnictwa w Polsce, jak mamy być miażdżeni konkurencją, która nie spełnia unijnych norm, a korzysta w pełni z unijnego rynku. To jest absurd. To jest złamanie obietnicy, jaką Polsce dała Unia Europejska - przyznał Bosak. - Zapytałem premiera czy protesty są objęte jakąś ochroną ze strony polskich służb specjalnych, bo z moich informacji od protestujących wynika, że strona ukraińska po polskiej stronie przy agresywnym zachowaniu tych, którzy chcą przejechać, pojawił się wicepremier ukraiński i wiele kamer. Moim zdaniem sytuacja jest na tyle napięta, że pretesty powinny być objęte nie tylko ochroną policji, ale powinny być także pod ochroną służb specjalnych - dodał poseł Konfederacji. - Nie widzę specjalnego zainteresowania tym protestem u polskich polityków na pierwszym posiedzeniu Sejmu. Nie potrafię tego zrozumieć. Moim zdaniem te protesty są niewygodne dla wszystkich opcji - zakończył Bosak. Na Podkarpaciu kolejka przed przejściem w Medyce wynosiła w czwartek ok. 34 km, a czas oczekiwania na przekroczenie granicy dla kierowców TIR-ów sięgał k. 127 godzin.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Ukraińcy w Polsce. Mówią, co będzie dalej z pieniędzmi
WIDEO

Ukraińcy w Polsce. Mówią, co będzie dalej z pieniędzmi

Relacje polsko-ukraińskie. Uczestniczki #debatykobiet w WP pytane były o napięcia na linii Kijów-Warszawa, wątek ukraińskiego zboża i pomoc dla Ukraińców mieszkających w Polsce. - Wojna w Ukrainie to także wojna w obronie Polski i całej Europy. Lewica mówi "tak" równym prawom dla Ukraińców. Przywilejom i dyskryminacji mówimy "nie" - skomentowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. W kontrze odpowiedziała jej przedstawicielka Konfederacji. - Pani powiedziała: "nie" dla przywilejów, "tak" dla pomocy. Mam przed sobą głosowanie w sprawie specustawy ukraińskiej, którą pani środowisko polityczne poparło. Jakie jest więc pani stanowisko? - zapytała Anna Bryłka. - Specustawa, na którą pani się powołuje, zrównywała właśnie uprawnienia polskich pracowników z pracownikami z Ukrainy, mającymi pozwolenie na pracę. Żeby nie być gołosłowną zacytuję: "osoby z Ukrainy, na polskim rynku pracy uzupełniły ogromny deficyt, który powstaje z przyczyn demograficznych (...) osoby z Ukrainy ratują naszą sytuację". To słowa głównego ekonomisty Pracodawców RP, chyba jego nie można posadzić o lewactwo - odpowiedziała Dziemianowicz-Bąk. Joanna Mucha z Trzeciej Drogi przyznała, że PiS bardziej ceni sobie prowadzenie kampanii, niż zachowywanie dobrych relacji z Ukrainą. - Musimy wrócić do pozycji lidera, tego "hubu dyplomatycznego" - skomentowała Mucha. - Wspominano tu wcześniej o kwestii zboża. Nie ma co ukrywać, że Polska i Ukraina ma w pewnych obszarach rozbieżne interesy - stwierdziła Anna Bryłka z Konfederacji. - Pomoc w postaci otwarcia rynku unijnego na import z Ukrainy nie jest do końca prawdą. To pomoc agroholdingom z międzynarodowym kapitałem, które użytkują tereny na Ukrainie i nie ma to nic wspólnego z pomocą biednym Ukraińcom. Trzeba realizować swoją rację stanu. Sytuacja z kryzysem zbożowym i niekontrolowanym importem artykułów rolno-spożywczych może doprowadzić do utraty bezpieczeństwa żywnościowego Polski - ostrzegła przedstawicielka Konfederacji. Jako ostatnia głos zabrała członkini Bezpartyjnych Samorządowców. - Broniąc polskiego rynku i rolników powinniśmy doprowadzić do wprowadzenia kaucji za przewóz i transport żywności z Ukrainy oraz by Ukraińcy pracujący w Polsce nie nadużywali systemów społecznych - podsumowała Urszula Barbara Krawczyk.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski