rolnicy (strona 11 z 31)

Niemcy mają dość. Protest rolników i przewoźników
WIDEO

Niemcy mają dość. Protest rolników i przewoźników

Rozpoczął się wielki strajk rolników i przewoźników w Niemczech. Protestujący zablokowali w poniedziałek drogi dojazdowe w niektórych częściach kraju, rozpoczynając tydzień ogólnopolskich protestów przeciwko polityce rządu. Determinacja uczestników i poparcie dla ich działań są tak duże, że Niemcy mogą być całkowicie sparaliżowane falą protestów. W Berlinie setki traktorów zablokowały główną drogę prowadzącą m.in. do Bramy Brandenburskiej. - Jesteśmy tutaj, ponieważ chcemy demonstrować przeciwko podwyżkom podatków. Tak, przeciwko niesprawiedliwym podatkom, ale chcemy również demonstrować na rzecz zmiany kierunku polityki rolnej. To, co działo się przez ostatnie 5-7 lat, nawet przed tzw. koalicją sygnalizacji świetlnej, nie może być kontynuowane – powiedział w rozmowie z AP rzecznik "Wolnych Rolników" Reinhard Jung. Rolnicy wyszli na ulice przeciwko planowanym cięciom budżetowym (m.in. subwencji na olej napędowy). Przewoźnicy protestują z kolei wobec dodatkowym obciążeniom związanym m.in. z emisją CO2. W protesty politycznie zaangażowała się skrajnie prawicowa partia Alternatywa dla Niemiec, określana jako eurosceptyczna i prorosyjska. Blokady dróg dojazdowych i autostrad są skutkiem zapowiedzi wprowadzenia pakietu oszczędnościowego trójpartyjnej koalicji kanclerza Olafa Scholza. Rząd poszedł już na ustępstwa w niektórych kwestiach, ale to nie zatrzymało fali protestów i wyjazdu na ulice.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Protest rolników. Bosak nie gryzł się w język na granicy. "To jest absurd"
WIDEO

Protest rolników. Bosak nie gryzł się w język na granicy. "To jest absurd"

- Otwarcie granic unijnych dla ukraińskich przewoźników bez żadnych kontroli i limitów zrujnowało rynek rolny w Polsce. Produkcja po prostu przestała się opłacać. Ci ludzie ponieśli ogromne straty, trzeba te straty im zrekompensować - mówił obecny na strajku rolników w Medyce Krzysztof Bosak z Konfederacji w rozmowie z reporterem Wirtualnej Polski Jakubem Bujnikiem. Rolnicy z inicjatywy "Oszukana wieś" rozpoczęli w czwartek protest przy przejściu granicznym w Medyce na Podkarpaciu. Protestujący oczekują natychmiastowej reakcji od rządu ws. dopłat za poniesione straty w wyniku ukraińskiej konkurencji, która zalała polski rynek po wybuchu wojny w 2022 r. - Trzeba zapowiedzieć na przyszłość, jak rząd wyobraża sobie dalsze funkcjonowanie rolnictwa w Polsce, jak mamy być miażdżeni konkurencją, która nie spełnia unijnych norm, a korzysta w pełni z unijnego rynku. To jest absurd. To jest złamanie obietnicy, jaką Polsce dała Unia Europejska - przyznał Bosak. - Zapytałem premiera czy protesty są objęte jakąś ochroną ze strony polskich służb specjalnych, bo z moich informacji od protestujących wynika, że strona ukraińska po polskiej stronie przy agresywnym zachowaniu tych, którzy chcą przejechać, pojawił się wicepremier ukraiński i wiele kamer. Moim zdaniem sytuacja jest na tyle napięta, że pretesty powinny być objęte nie tylko ochroną policji, ale powinny być także pod ochroną służb specjalnych - dodał poseł Konfederacji. - Nie widzę specjalnego zainteresowania tym protestem u polskich polityków na pierwszym posiedzeniu Sejmu. Nie potrafię tego zrozumieć. Moim zdaniem te protesty są niewygodne dla wszystkich opcji - zakończył Bosak. Na Podkarpaciu kolejka przed przejściem w Medyce wynosiła w czwartek ok. 34 km, a czas oczekiwania na przekroczenie granicy dla kierowców TIR-ów sięgał k. 127 godzin.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki