rolnicy (strona 11 z 32)

Protest w Poznaniu. Rolnicy są wściekli. Oberwało się Kołodziejczakowi
4:27

Protest w Poznaniu. Rolnicy są wściekli. Oberwało się Kołodziejczakowi

- Chora polityka Unii Europejskiej wyprowadziła nas na ulice. Dzisiaj mówimy "nie" zasadom zielonego ładu, który w XXI wieku sprowadza rolników na skraj niewolnictwa. Mówimy "nie" nieograniczonemu importowi towarów z Ukrainy, które powodują, że stanęliśmy na skraju bankructwa. Nigdy się na to nie zgodzimy, zgody na to nie będzie - mówił przed naszą kamerą rolnik Maciej Kaczmarek ze stowarzyszenia Rola Wielkopolski. W piątek rolnicy zablokują autostrady, drogi krajowe i lokalne w wielu miejscach Polski. Największy protest odbędzie się w Poznaniu, gdzie jest reporter WP Jakub Bujnik. Rolnicy są wściekli na nową politykę rolną UE i po wielkich protestach na zachodzie Europy, nadszedł czas na Polskę. - Przykładem tego, że chcą likwidować gospodarstwa jest Holandia, gdzie już proponuje się płatności w zamian z rezygnacji z produkcji rolnej. To jest jakiś obłęd. Nie poddamy się - dodał Kaczmarek. Rolnicy, z którymi rozmawiał nasz reporter zapowiadają, że to nie będzie "jednorazowa akcja" i tego typu protestów w lutym będzie więcej. - Na pewno będziemy to konstytuować. Sytuacja jest dla nas już tak dotkliwa, że na pewno nie zaprzestaniemy na tym proteście - przyznał rolnik Tomasz Wińkowski. Na razie nie ma mowy o podobnych obrazkach z Francji czy Belgii, gdzie rolnicy w ramach protestu obrzucali rządowe budynki sianem i łajnem, czy też podpalali opony w centrum miast. Sytuacja jednak jest dynamiczna, jak przyznają protestujący przed kamerą WP. - Bardziej radykalnie to spotkamy się w Warszawie, wszystko na to wskazuje. Przydałaby się też blokada granicy, tak skuteczna i całodobowa. Największą bolączką jest ten import z Ukrainy. Pan minister Kołodziejczak jeszcze sobie w kierunku rolników szydercze wypowiedzi urządza. Zapomniał, że stał po naszej stronie. Determinacji nam nie zabraknie - podsumował Kaczmarek.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Jakub Bujnik

J. Bujnik

Rolnicy wywołali chaos we Francji. Drogi do Paryża zablokowane
1
3:59

Rolnicy wywołali chaos we Francji. Drogi do Paryża zablokowane

Potężne protesty francuskich rolników. Na przełomie ostatnich miesięcy w Polsce, Niemczech, Belgii czy Francji dochodzi do coraz częstszych protestów rolników. Agencja AP udostępniła nagrania z miasta Agen w południowej Francji, gdzie protestujący obrzucili rządowe budynki zwierzęcymi odchodami i błotem. W pewnym momencie widać, że pod ogrodzeniem budynków państwowych palą się porozrzucane opony i siano. W Lyonie policja odnotowała m.in. zrywanie asfaltu z dróg czy blokowanie głównej autostrady do Paryża, podczas gdy dalej nieprzejezdna jest kluczowa trasa A7, prowadzącą przez południową Francję w kierunku Hiszpanii. Tymczasem administracja Paryża wysłała na obrzeża miasta tysiące policjantów, by nie dopuścić do paraliżu stolicy. Ruch francuskich rolników ma dość zalewania rynku ukraińskimi towarami, przez co automatyczne francuskie produkty tracą na wartości. Rolnikom nad Sekwaną zależy głównie na zmniejszeniu biurokracji i ochrony przed tanim importem. Domagają się od władz lepszych warunków pracy, wyższych wynagrodzeń i zmniejszenia regulacji dotyczącej ochrony środowiska, którą narzuca UE. Na ten moment nie zanosi się, by protesty we Francji ustały. Obietnice nowego premiera Gabriela Attala nie są poważnie postrzegane przez rolników, ponieważ o zmiany walczą oni już od kilku lat.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki