nowa lewica (strona 10 z 11)

Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"
WIDEO

Leszek Miller krytykuje Włodzimierza Czarzastego. "Koalicja z PiS najbardziej intratna"

W sobotę odbędzie się konwencja Nowej Lewicy. Czy to Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń będą rządzić po wyborach w 2023 roku? - No tak twierdzą... Ten kongres, który ma się odbyć, symbolicznie kończy ponad trzydziestoletnią historię demokratycznej lewicy w Polsce. Bo to, co tam powstaje, nie ma z demokracją niczego wspólnego - ocenił w programie "Newsroom" WP europoseł Leszek Miller, były premier i były przewodniczący SLD. - To jest po prostu prywatny biznes pana Czarzastego, taki związek towarzysko-biznesowy, w którym rządzi się strachem, na zasadzie samowładztwa. Czarzasty mówił różne rzeczy. W czasie kampanii wyborczej mówił, że jak Lewica wejdzie do Sejmu, to PiS nie będzie rządzić. Otóż PiS rządzi w najlepsze - komentował były szef rządu. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy ewentualna koalicja PiS-Lewica byłaby faktycznie możliwa. - Czarzasty tego nie mówi, ale to jest oczywiste. Jak pani zauważyła, on i jego koledzy bardzo atakują Platformę Obywatelską i Donalda Tuska. Atakują głównie dlatego, że to jest realny rywal PiS. Do momentu powrotu Tuska, oni zakładali, że PiS kolejną kadencję ma w zasięgu ręki. Przyszedł Tusk i okazało się, że może tak nie być. Tusk i Platforma stały się wrogiem Czarzastego, bo oni naprawdę zakładają, że koalicja z PiS jest dla nich najbardziej intratna - stwierdził Leszek Miller.
Czarzasty demaskuje plan Tuska? Ma dwa podstawowe pytania do szefa PO
WIDEO

Czarzasty demaskuje plan Tuska? Ma dwa podstawowe pytania do szefa PO

Donald Tusk wrócił do polskiej polityki. Na początku lipca odbył serię spotkań z liderami Koalicji Obywatelskiej. Według szefa Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego, na polskiej scenie politycznej "wróciło marzenie, żeby powstały dwa bloki". Jeden należałby do PiS-u i jego koalicjantów, a drugi do PO z Tuskiem na czele, w którym znalazłoby się też PSL i Polska 2050 Szymona Hołowni. - Jednym i drugim zależy, żeby zmarginalizować Lewicę, bo Lewica może być najcięższym języczkiem uwagi za dwa lata po wyborach - oświadczył Czarzasty. Pytany czy możliwe byłoby dołączenie Nowej Lewicy do bloku opozycji polityk odparł, że w przeszłości zdarzało się już, że Tusk "zaprzyjaźniał się" przed wyborami z innymi partiami. - I na miesiąc przed wyborami mówił tak: głosujcie na silniejszego, po co będziecie głosowali na Lewice?” - dodał. Czarzasty przekazał ponadto, że od swojego powrotu do Polski były premier nie próbował nawiązać z nim kontaktu, ale też - jak dodał - nie czeka "dzień i noc na ten telefon". - Gdyby jednak zadzwonił, to ja bym nie chciał rozmawiać na temat PiS-u, bo to jest oczywiste, że chcemy odsunąć PiS od władzy - oświadczył. Podkreślił, że zamiast tego, chętnie zapytałby Tuska o to, czy w potencjalnym rządzie "po PiS-ie" byłyby planowane podwyżki dla sfery budżetowej i walka z umowami śmieciowymi. Michał Wróblewski pytał też Czarzastego o wypowiedź byłego polityka SLD Ryszarda Kalisza, który w programie "Newsroom" WP skrytykował ostatnie działania lidera Nowej Lewicy. Kalisz stwierdził m.in., że Czarzasty "ma kategoryczny sposób działania, jest trochę samochwałą, ciągle mówi o sobie i często podkreśla swoją wielką inteligencję". - Z Ryszardem jesteśmy przyjaciółmi, i w związku z tym ta cecha mówienia pewnie za dużo o sobie, jest naszą wspólną, za co oczywiście przepraszam - skomentował polityk.
Maciej Zubel Maciej Zubel