nowa lewica (strona 9 z 11)

"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS
7:07

"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS

PiS walczy o zachowanie wpływów w spółkach Skarbu Państwa. W tym celu przygotowano projekt ustawy o powołaniu Rady ds. Bezpieczeństwa Strategicznego, która ma zarządzać polityką kadrową w spółkach. Kadencja Rady trwałaby 6 lat i kończyłaby się po następnej kadencji parlamentu. - Jest dobry element w tym wszystkim i w tym pomyśle. Otóż PiS coraz bardziej jest przekonany, że straci władzę. Traktują to jako zabezpieczenie - skomentował w programie "Tłit" Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy. - Nie ma nic lepszego jak lider partii, pan Kaczyński, który daje sygnał: "Słuchajcie, niestety przegramy te wybory. Najlepsze chłopaki zostaną przez nas zabezpieczone". W tych pięciu spółkach jest kilka tysięcy miejsc pracy oraz kilkaset tysięcy złotych co miesiąc dla najbardziej sprawnych i lojalnych. To hucpa. Takie ustawy są szybkie do obalenia. Zastanawiam się, co zrobi pan prezydent - powiedział polityk, dodając, że według niego, jeśli Andrzej Duda "ma w sobie trochę rozsądku, to nie powinien tej ustawy podpisywać". - Ci prezesi, poza Orlenem, to co dwa tygodnie się zmieniają. To oznaka słabości władzy. Jeżeli ktoś przenosi terminy wyborów samorządowych, to boi się, że przegra. Jeżeli ktoś dyskutuje nt. zmiany ordynacji wyborczej, to boi się przegranej. Jeżeli ktoś zabezpiecza interesy finansowe swojej kadry biznesowej, która robi różne rzeczy na rzecz partii, to rozumie, że przegra. Nie ma nic lepszego dla Polski jak przegrana PiS - mówił lider Nowej Lewicy. Mateusz Ratajczak zapytał, co stanie się z tą ustawą, jeżeli opozycja przejmie władzę. Włodzimierz Czarzasty powiedział, że ustawa zostałaby cofnięta. Mateusz Ratajczak dopytywał swojego gościa o hasło "tłuste koty", z którymi PiS miał walczyć jeszcze niedawno. - W ogóle PiS doszedł do władzy na bazie haseł, które połamał we wszystkich sprawach: wspierania swoich ludzi i rodzin, popierania karierowiczostwa i ludzi niekompetentnych. Pan Mularczyk, który jest strukturalnie antyniemiecki i antyeuropejski, zostaje wiceministrem spraw zagranicznych. Czy nam jest potrzebny gość, który w dobie walki o wolność Ukrainy potrzebny jest nam wiceminister, który będzie walczył z Unią Europejską i Niemcami? - wyliczał wicemarszałek Sejmu.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne
8:07

Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne

Zbigniew Ziobro ujawnił część zeznań Marcina W. twierdząc, że syn Donalda Tuska miał przyjąć łapówkę. To reakcja na publikację "Newsweeka", który pisał o sprzedaniu taśm z rozmowami polityków Rosjanom przez Marka Falentę. Sam Michał Tusk w rozmowie z WP powiedział, że to nieprawda. Szef PO domagał się powołania sejmowej komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Patryk Michalski pytał o te sprawy Krzysztofa Gawkowskiego, szefa klubu parlamentarnego Lewicy. - Nie wierzę, że siedem lat po tej aferze, kiedy rządzi partia, która na tym skorzystała, nie dało się tego wyjaśnić. Służby specjalne w tej sprawie są w pełni skompromitowane - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem powinna powstać w tej sprawie komisja śledcza, jednak nie będzie to możliwe w tej kadencji. - Jeżeli mamy służby, które działały przy władzy, która była kompromitowana taśmami i nic w tej sprawie nie wyjaśniła, a później rząd z nowymi służbami nic przez 7 lat nie wyjaśnił, to znaczy, że te służby nie działają - dodał. - Ktoś trzyma dokumenty i mówi do polityka "uważaj, bo to ujawnimy". PiS jest winny temu, bo temu klaszcze. Najczęściej ujawniają to media reżimowe. Myślę, że to jest PiS-owi na rękę, by tymi taśmami grać. Wychodzą właśnie, nie taśmy, ale protokoły. Nie jest zaskoczeniem, że pan Ziobro ujawnia protokoły, z których wynika, że syn pana Tuska bierze 600 tys. łapówki. To jest paranoja. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który tę aferę powinien zbadać, ujawnia protokoły. Pytam: panie Ziobro, panie oszuście, jak to możliwe, że ujawnia pan protokoły, a nie pokazuje pan, czy były działania operacyjne? Niech pan pokaże czy wobec pana Donalda Tuska czy pana Michała Tuska podjęto działania operacyjne sprawdzające czy było przekazanie łapówki. Jak nie było, to kompromituje to pana Ziobrę! - mówił Krzysztof Gawkowski. Zbigniew Ziobro prezentując protokoły przyznał, że prokuratura nie podchodzi do nich bezkrytycznie. Jak więc był cel ich publikacji? Dopytywał Patryk Michalski. - Walka na kwity. Jestem przekonany, że Tuska przesłuchano by dziesięć razy, pięć razy założono by mu kajdanki, trzy razy pokazano by to w telewizji i jeszcze mielibyśmy wrażenie, że te 600 tys. to 6 milionów. No nie! Zbigniew Ziobro był organizatorem grupy przestępczej u siebie w resorcie, która hejtowała. I za to będzie odpowiedzialność - ironizował polityk Lewicy.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki

Patriotyczne ławeczki. Posłanka nie wytrzymała: Bzdurne rzeczy

W niektórych polskich miastach zainstalowano ławki z konturem Polski. Aby na nich usiąść, trzeba zapoznać się z obszernym regulaminem. Ławki do projekt Kancelarii Premiera. Do tego pomysłu w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniosła się posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. - Oczywiście możemy się śmiać, ponieważ to jest kolejna idiotyczna, bzdurna ławeczka, którą PiS wymyśla. Ale gdyby przyjrzeć się tej ławeczce, to ona jest emanacją myślenia o Polsce Prawa i Sprawiedliwości. Jak można wymyślić ławeczkę, do której dostępu nie mają osoby z niepełnosprawnościami? To jest chyba pierwsza na świecie ławeczka, na którą wchodzi się po schodach. PiS pokazuje, że Polska nie jest dla wszystkich - oceniła rozmówczyni Patryka Michalskiego. - Po drugie to jest ławeczka, na której jest łańcuch. To jest emanacja tego, w jaki sposób PiS traktuje ludzi - kontynuowała Scheuring-Wielgus. Posłanka podkreśliła, że w regulaminie przekazano, że na ławeczce nie można usiąść ze zwierzętami. - To jest straszne. To pokazuje w soczewce jak PiS myśli o Polsce wykluczającej, niedostępnej. Polsce tylko dla swoich - dodała posłanka Nowej Lewicy. Zdaniem polityk w Kancelarii Premiera głowią się nad tym, "jak nie upaść ze wstydu w momencie, kiedy opublikują, ile to kosztowało". - To jest kwestia pieniędzy, które są marnotrawione i wydawane na bzdurne rzeczy w przestrzeni publicznej - dodała rozmówczyni WP.
Włodzimierz Czarzasty o KPO i sporze w związku z Izą Dyscyplinarną: Chłopcy z PiS, do roboty!
3:28

Włodzimierz Czarzasty o KPO i sporze w związku z Izą Dyscyplinarną: Chłopcy z PiS, do roboty!

- Łamanie prawa w Polsce można szybko skończyć i to nie jest odwołanie się do tego, co kto myśli w Parlamencie Europejskim. Ja mam dla PiS taką radę: wyprowadźcie tę kozę, sarnę czy krowę, którą wprowadziliście do salonu, i problem się skończy - powiedział Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu. Lider Lewicy odniósł się także do internetowego sporu między Beatą Szydło a Krystyną Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego skrytykowała Parlament Europejski, twierdząc, że "najlepiej byłoby, jakby cała ta Unia zniknęła". - 780 miliardów - na taki kształt Krajowego Programu Odbudowy w polskim Sejmie głosowała Lewica, a także większość innych formacji. Tymczasem część z tych środków do Polski nie trafi, ponieważ nie jesteśmy w stanie rozwiązać kwestii Izby Dyscyplinarnej, której każdy chce się pozbyć. Zamiast jednak się tym zająć, ekipa rządząca bije na alarm, czy Robert Biedroń miał rację, głosując za europejską rezolucją odnoszącą się do praworządności. Lewica złożyła dwa projekty dotyczące Izby Dyscyplinarnej i oba zostały odrzucone. Niech więc teraz nie spycha się odpowiedzialności na polityków opozycji za problemy, które stworzyło PiS. Jak moja formacja będzie współrządziła, to będę to rozwiązywał, tymczasem chłopcy z PiS: do roboty! — podsumował wicemarszałek, który był gościem Michała Wróblewskiego w programie "Newsroom" WP.
Budka oskarża rząd PiS. Czarzasty komentuje
5:59

Budka oskarża rząd PiS. Czarzasty komentuje

Posłowie podczas środowego posiedzenia Izby zajęli się pierwszym czytaniem rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego. Czy ustawa jest wystarczająca? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - Ja uważam, że trzeba dać Rosjanom zakaz wjeżdżania do UE, do wszystkich krajów. Bo do momentu, kiedy Rosjanie nie dowiedzą się poprzez uciążliwe życie, przez to, co się dzieje w ich kraju, że mają szefa szaleńca, do tego momentu Putin będzie robił, co będzie chciał. Trzeba wszelkimi metodami - zarówno gospodarczymi, jak i naciskiem na ludzi, którzy mieszkają w Rosji - informować ich, że coś jest u nich nie tak. Oni mają olbrzymią propagandę w środku, nie widzą tych wszystkich zdjęć, które my widzimy codziennie, które nas przerażają - komentował. Czarzasty odniósł się również do słów szefa klubu KO Borysa Budki, który w Sejmie mówił do rządzących, że "przez 40 dni nie zrobili nic, żeby skutecznie zablokować majątek rosyjskich oligarchów". - Takie rzeczy jak zamrożenie majątków, można było zrobić wcześniej. Takie rzeczy jak zablokowanie tirów i ich przejazdu na teren Rosji. Argument, że to przeciw wolnemu handlowi jest słuszny, ale w momencie, kiedy świat jest normalny. Jeżeli ktoś mówi: prawo na to nie pozwala, to ja się pytam, jakie prawo pozwala na to, by Rosjanie weszli do Ukrainy i zajęli część ich terytorium? Zamrożenie kupowania węgla, stosowanie przez rząd argumentu: to nie my kupujemy, tylko prywatne firmy. Prywatne firmy działają na terenie nieprywatnego kraju. To są proste argumenty, ale one są prawdziwe. Nie można prawą ręką dawać uzbrojenia i pomocy Ukraińcom, a lewą ręką dawać pieniądze za węgiel - przekonywał Czarzasty.
Natalia Durman Natalia Durman