nato (strona 117 z 194)

Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO
2:55

Kiedyś należała do ZSRR. Teraz zmienią ją w bazę operacyjną NATO

Stara baza lotnicza Kuçovë z czasów sowieckich w Albanii ma stać się taktyczną bazą operacyjną NATO. W styczniu rozpoczęto prace nad jej unowocześnieniem i przekształceniem w nowoczesne centrum operacyjne, które będzie miało możliwość obsługi szeregu nowoczesnych myśliwców. Agencja Wsparcia i Zakupów NATO zobowiązała się do sfinansowania renowacji pasów startowych, dróg kołowania, magazynów paliwa i amunicji i oczekuje, że baza będzie działać do 2023 roku. NATO planuje przeznaczyć na ten cel 50 milionów euro. Baza lotnicza, położona 85 kilometrów na południe od stolicy, Tirany. Podczas reżimu komunistycznego Albanii Kuçovë nazywano miastem Stalina. Jak wspomina 83-letni Viktor Vangjeli, który służył przez 27 lat w Kuçovë, latając MiG-19, zanim przeszedł na emeryturę w 1990 roku, baza ta "do 1962 r. odpowiadała za pokrycie całej przestrzeni powietrznej kraju". Przekształcenie Kuçovë w nowoczesne centrum NATO miałoby pozytywny wpływ społeczny i gospodarczy na ten obszar. Baza lotnicza, ma być pierwszą bazą lotniczą NATO na Bałkanach Zachodnich. Po upadku reżimu komunistycznego w Albanii w 1990 r. jej siły powietrzne posiadały ponad 200 MiGów w trzech bazach lotniczych, z których większość została zezłomowana. Przez kilka lat niektóre stare samoloty były wykorzystywane w rolnictwie, ale większość przestała działać w 2005 roku. Albania, jako członek NATO od 2009 roku, przystąpiła do ostrych sankcji Unii Europejskiej i zdecydowanie potępiła rosyjską agresję.
Nowy pomysł ws. zamknięcia nieba nad Ukrainą. Jest reakcja z MSZ
4:49

Nowy pomysł ws. zamknięcia nieba nad Ukrainą. Jest reakcja z MSZ

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponownie zaapelował o wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Ukrainą. - Jeżeli nie zamkniecie naszego nieba, wówczas te rosyjskie rakiety wpadną na wasze terytorium, na terytorium NATO - powiedział. Jego słowa komentował w programie specjalnym WP rzecznik MSZ Łukasz Jasina. - Takiej decyzji ciągle nie ma w wypadku Paktu Północnoatlantyckiego. Naszą rolą jest debatowanie takiej decyzji na forum, choćby właśnie Paktu. Jeżeli taka decyzja będzie podjęta, to będziemy mogli to panu prezydentowi Zełenskiemu powiedzieć - oznajmił. - Pamiętajmy o wszystkich problemach związanych potencjalnie z taką decyzją. Myślę, że wcale niekoniecznie tak wielu Polaków i obywateli NATO wyobraża sobie naszych pilotów patrolujących niebo nad Ukrainą i walczących z rosyjskimi samolotami - podkreślił. Jasina skomentował także pomysł częściowego zamknięcia nieba nad Ukrainą, np. na zachodzie, by chronić korytarze dostaw broni w stronę Kijowa. - Mam wrażenie, że dla Rosji nie istnieje żaden podział na fragmenty Ukrainy, gdzie będzie pozwalała nam patronować niebo lub nie, gdzie będzie pozwalała nam chronić pewne korytarze lub nie będzie pozwalała. Dla Rosji obiektem agresji jest cale terytorium Ukrainy. Więc jeżeli taka decyzja o "no-fly zone" byłaby podejmowana, trzeba byłoby się liczyć z konfliktem z Rosją - stwierdził rzecznik MSZ. - NATO wie, że kij ma zawsze dwa końce. Język faktów militarnych powoduje też odpowiedź w naszym kierunku. (...) Na razie NATO się na to nie zdecydowało, bo zdaje sobie sprawę, że negatywy przewyższają pozytywy takiej decyzji - dodał.
Natalia Durman Natalia Durman