nato (strona 118 z 194)

Ukraina w NATO? Leszek Miller mówi o stanowisku Węgier
4:02

Ukraina w NATO? Leszek Miller mówi o stanowisku Węgier

- Procedura przyjęcia do NATO jest łatwiejsza niż do Unii Europejskiej, ale zasada jednomyślności jest taka sama. Nie wiem, czy na przykład Węgry podniosłyby rękę za obecnością Ukrainy w strukturach Paktu - stwierdził gość programu specjalnego WP, były premier, europoseł Leszek Miller, pytany, czy nie należy szybciej przyjąć Ukrainy do NATO. Dopytywany, czy polską racją stanu nie jest dopominanie się tego, by Ukraina jak najszybciej została przyjęta do NATO i UE, odparł, że "oczywiście, że tak". - Jak rozumiem, polskie władze to robią. Właśnie zakończył się pierwszy dzień szczytu Unii Europejskiej i z tego, co zdążyłem przeczytać, to tam jest specjalna rezolucja i tam się mówi o otwarciu drogi do Unii Europejskiej, najpierw na zasadzie państwa kandydującego, a potem członkowskiego. Tylko, że nikt tam nie mówi, że to nastąpi za chwilę - dodał. Pytany, czy w związku z tym, co dzieje się na Ukrainie, nie powinniśmy przyspieszyć naszego wejścia do strefy euro, stwierdził, że już dawno Polska powinna w niej być. - Zapewniam państwa, że gdyby losy potoczyły się inaczej i Sojusz Lewicy Demokratycznej, wówczas pod moim kierownictwem, nie straciłby władzy, to Polska już dawno byłaby w strefie euro. To jest niedokończony etap wchodzenia do Unii - przekonywał były premier. Jego zdaniem, powinniśmy przyspieszyć nasze wejście do strefy euro, ale - jak tłumaczył - oprócz "deklaracji politycznych, Polska musi jeszcze spełnić warunki, które nas do tego predestynują". Dodał też, że mamy jeden problem, którego inne kraje wchodzące do strefy euro nie miały. - My mamy pozycję Narodowego Banku Polskiego wpisaną do Konstytucji RP, więc trzeba by było również zmienić konstytucję. A to jest absolutnie niemożliwe w dzisiejszych czasach - dodał Leszek Miller.
Violetta Baran Violetta Baran
Wojna Rosja-NATO nieunikniona? Gen. Koziej: ryzyko jest ogromne
6:23

Wojna Rosja-NATO nieunikniona? Gen. Koziej: ryzyko jest ogromne

"Otwarty konflikt z NATO jest tylko kwestią czasu. Sankcje mogły nie dopuścić do inwazji, ale trwającej wojny i pędzących czołgów już nie zatrzymają" - stwierdził w rozmowie z WP Garri Kasparow. Z jego opinią "w dużym stopniu" zgodził się w programie specjalnym WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN. - My oczywiście jako NATO nie chcemy, aby ta wojna się rozszerzała, aby stała się rosyjsko-europejska, czy rosyjsko-światowa, ale jest takie ogromne ryzyko - ocenił Koziej. Pytany wprost, czy pole konfliktu może się rozszerzyć o kraje NATO, przyznał: "Tego się obawiam". - Jeśli ta wojna nie będzie dawała Rosji szans na osiągnięcie celu, może zdecydować się na zaszantażowanie groźbą eskalacji - przestrzegł Koziej. Nie wykluczył, że w krajach NATO, np. w Polsce, mogliby się pojawić najemnicy grupy Wagnera. - Rosja może próbować dezorganizować pomoc wojskową dla armii ukraińskiej, rozpoczynając od rożnych cyberakcji na infrastrukturę, które mogą być mocno zintensyfikowane, poprzez różne działania dywersyjne - ataki, zamachy, czy też zwykle sianie paniki przez dezinformację. To może być agresja podprogowa, która będzie utrudniała Zachodowi reakcję - wyjaśnił. Generał pytany był również o zamknięcie nieba nad Ukrainą. - Obawiam się, że będziemy się wstrzymywać, a i tak będziemy mieli wojnę z Rosją, Rosja narzuci nam swoim zachowaniem konieczność reagowania. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby podjąć męską decyzję: stop, musimy tę Rosję zatrzymać za wszelką cenę - stwierdził Koziej.
Natalia Durman Natalia Durman