Trwa ładowanie...

Wojna w Ukrainie. Eksperci dla WP o deklaracji ws. MiG-29. "Dobry manewr"

Polskie władze gotowe są niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MiG-29 do bazy w Ramstein i przekazać je do dyspozycji rządu USA. - Dobry manewr, oczywiście zakładając, że będzie on połączony z dostarczeniem Polsce ekwiwalentu - powiedział WP gen. Stanisław Koziej. Podobnie ruch Polski ocenia gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych.

Myśliwiec MiG-29 stacjonujący w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Królewie Malborskim Myśliwiec MiG-29 stacjonujący w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Królewie Malborskim Źródło: PAP, fot: Piotr Wittman
d3ya0ue

Polskie władze ogłosiły we wtorek wieczorem, że są gotowe "niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MiG-29 do bazy w Ramstein i przekazać je do dyspozycji rządu USA".

- Pozytywnie oceniam ten ruch. Mam nadzieję, że jest to uzgodnione w gronie sojuszników z NATO. Myślę, że w komunikacie resortu nie wszystko zostało powiedziane - stwierdził w rozmowie z WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

d3ya0ue

- Ten ruch utrudnia Rosji zareagowanie na przekazanie samolotów, bo musiałaby zareagować na decyzje całego NATO. Rosja stoi więc w trudniejsze sytuacji - łatwiej byłoby jej zareagować wobec samej Polski - zauważył gen. Koziej.

Dodał, że ten ruch pokazuje wspólne działanie NATO i wsparcie sojusznicze.

Furtka dla Rosjan? "Ukrainy i tak w najbliższych latach do NATO nie przyjmą”

- Uważam, że to jest dobry manewr, oczywiście zakładając, że będzie on połączony z dostarczeniem Polsce ekwiwalentu w postaci np. myśliwców F-16, po to, aby bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu i naszych sił powietrznych nie doznało uszczerbku - stwierdził gen. Stanisław Koziej

d3ya0ue

- Mam nadzieję, że tak to będzie wyglądało - podkreślił.

Polska gotowa przemieścić samoloty MiG-29. Gen. Drewniak: mamy szansę zrobić coś dobrego

Gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, również powiedział, że im szybciej te samoloty trafią na Ukrainę, tym lepiej.

- Różnice są nieduże - mamy monitor w kabinach, oni nie. Mamy trochę inaczej skalowane przyrządy (w stopach). Ale jeśli decyzje zostaną podjęte szybko, to samoloty mogą być na Ukrainie za kilka dni. Zdjąć system IFF, przemalować barwy – i mogą latać. Oczywiście, trochę żal MiG-ów, bo to kawał historii naszego lotnictwa bojowego, ale w tym przypadku nie kierujmy się sentymentami. Kierujmy się logiką. Mamy szansę zrobić coś dobrego, jeśli usiądziemy z Amerykanami do stołu i wynegocjujemy dobre warunki - ocenił w rozmowie z WP gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych.

d3ya0ue

Wojna w Ukrainie. "Inne rozwiązania niż F-16 nie wchodzą w grę"

- Jeżeli oddamy swoje samoloty, to musimy dostać coś w zamian, nie widzę innej opcji. Sytuacja na świecie jest, jaka jest. Nie możemy zostać tylko z 48 F-16, które już mamy, bo wyglądałoby… no, co najmniej średnio. Polska powinna posiadać od sześciu do dziewięciu eskadr samolotów wielozadaniowych. A co dostaniemy lub co dostać możemy? W naszej sytuacji żadne inne rozwiązanie niż F-16 nie wchodzą w grę - powiedział z kolei Wirtualnej Polsce były wysoki rangą oficer Sił Powietrznych.

- Jeśli zaś mówimy o F-16, to musielibyśmy dostać pulę samolotów np. od Gwardii Narodowej, która je użytkuje. Pytanie w jakiej wersji, z jakim uzbrojeniem i w jakiej wersji oprogramowania pokładowego? Trzeba będzie przeszkolić dwie-trzy eskadry pilotów. A to trwa. Wyszkolenie pilota myśliwca bojowego na F-16 to okres minimum dwóch lat do statusu combat ready. Zobaczymy, co i w jakim stanie Amerykanie nam zaproponują, w jakim czasie będziemy w stanie to rozwiązanie zaimplementować do Sił Powietrznych - dodał nasz rozmówca.

Wojna w Ukrainie. Blinken o samolotach

Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział w niedzielę, że Stany Zjednoczone rozważają wysłanie samolotów do Polski, jeżeli Warszawa zdecyduje się przekazać myśliwce Ukrainie. Przedstawiciele polskich władz zapewniają, że nie podjęto żadnej decyzji w tej sprawie, a postanowienia w tej kwestii powinny zapadać w ramach NATO.

Komunikat, który opublikował polski resort we wtorek wieczorem, jest oświadczeniem ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua właśnie w związku z wypowiedzią sekretarza stanu USA.

Wiele informacji traktujących o rzekomych atakach i agresji ze strony ukraińskiej, które podają rosyjskie media, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3ya0ue
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

d3ya0ue
Więcej tematów