maciej matysiak

Pożary w Polsce. "Rodzi się pytanie, ile z nich jest przypadkowe"
WIDEO

Pożary w Polsce. "Rodzi się pytanie, ile z nich jest przypadkowe"

W ostatnim czasie w Polsce wybuchło bardzo wiele pożarów infrastruktury publicznej. Paliło się m.in warszawskie metro, stacja transformatorowa na warszawskim Grochowie, hala w Mińsku Mazowieckim, hala w Siemianowicach Śląskich. - Czy niepokoi Pana liczba i częstotliwość dużych pożarów, które ostatnio występują w Polsce? - zapytał prowodzący program "Newsroom" WP byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego płk. Macieja Matysiaka. - Same pożary, jako takie mnie nie martwią, bo straż pożarną mamy sprawną i bardzo dobrze działającą. Rodzi się natomiast pytanie, ile z tych pożarów jest naturalnie występującymi, przypadkowymi, niezwiązanymi z działalnością służb rosyjskich, a które są - odparł gość programu. Ekspert przypomniał także zeszłoroczny pożar Hali Marywilska 44 w Warszawie, za który odpowiadały rosyjskie służby. - Skoro Marywilska wywołała taką falę niepokoju, bo wywołała, to nie dziwmy się, że informacje medialne o pożarach, których jest o wiele więcej w Polsce, podbijają naszą uwagę i budzą nasze zastanowienie, czy to nie jest ta działalność - powiedział płk Matysiak. Ekspert jednak radzi zachować spokój i wyjaśnia, że służby badają wszelkie okoliczności tych zdarzeń i w przypadku, w którym okaże się, iż jest to działalność Rosji, obywatele zostaną o tym poinformowani.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Polska znów poderwała myśliwce. "Zawsze coś może wlecieć"
WIDEO

Polska znów poderwała myśliwce. "Zawsze coś może wlecieć"

W środę pojawiły się informacje o pierwszym ukraińskim ataku brytyjskimi rakietami Storm Shadow na obwód kurski w Rosji. Celem - jak informują ukraińskie serwisy - miała być zarządzana przez Władimira Putina posiadłość "Maryino", w której mieści się podziemne stanowisko dowodzenia. - Czy Ukraińcy mogą polować na Putina? - z takim pytaniem Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom" w WP, zwróciła się do swojego gościa płk. rez. Macieja Matysiaka, byłego zastępcy szefa służby kontrwywiadu wojskowego, eksperta Fundacji Stratpoints. - Nie sądzę, Ukraińcy muszą oszczędzać siły i środki na cele wysoce militarne - odparł gość programu. W czwartek rano, w związku a rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę, po raz kolejny poderwano polskie i sojusznicze myśliwce. - Czy Putin może w ten sposób sprawdzać naszą czujność? - pytała gościa prowadząca program. - Niekoniecznie, raczej jest to wypadkowa działań na Ukrainie, ale nie jest to wykluczone - odparł ekspert. - Jeżeli nawet celowo nie sprawdza, to wykorzystuje tę sytuację informacyjnie dla siebie i propagandowo: przeciwko naszemu społeczeństwu i na rzecz swojego społeczeństwa, mówiąc, że NATO jest agresywne, bo podrywa myśliwce - dodał. - Dla nas najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo. Czy w związku z tymi coraz częstszymi atakami w pobliżu naszej granicy, tych zbłąkanych rakiet może być więcej? Coraz częściej te polskie myśliwce będą musiały być podrywane? - dopytywała Agnieszka Kopacz-Domańska. - One w alercie są cały czas, bo de facto siłą i środkiem mogącym oddziaływać na te rakiety, które mogą wlecieć w polską, ale też natowską przestrzeń powietrzną, są samoloty F-16, bądź inne sojusznicze. Dziś nie mamy wystarczającej liczby środków naziemnych, które mogłyby reagować - odparł gość programu. - Dowództwo operacyjne pracuje w trybie ciągłym, bo ciągle na Ukrainie coś się dzieje, więc zawsze trzeba zakładać, że coś może wlecieć - dodał płk rez. Maciej Matysiak.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Violetta Baran Violetta Baran
Tajne ataki na Rosjan. Analityk o nowym ostrzeżeniu
WIDEO

Tajne ataki na Rosjan. Analityk o nowym ostrzeżeniu

Prezydent Wołodymyr Zełenski ponowił ostrzeżenie wobec Rosjan, aby opuścili Krym póki most na Cieśninie Kerczeńskiej jeszcze istnieje. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przyznała się natomiast już oficjalnie do poprzedniego ataku na kluczową przeprawę. - Ukraina bardzo sprawnie prowadzi działania informacyjne, które mają uświadomić obywatelom Rosji, że są intruzami - szczególnie na Krymie, który jest też symbolicznym miejscem starcia się obu stron - powiedział w programie "Newsroom" WP ppłk rez. Maciej Matysiak, ekspert Fundacji Stratpoints i były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wskazał przy tym również na strategiczne znaczenie portów na półwyspie. Zdaniem analityka można spodziewać się następnych ataków na most Krymski i infrastrukturę armii Putina w tym rejonie. Nasz gość podkreślił, że oficjalne raporty odnotowują przede wszystkim udane operacje, a siły Kijowa przeprowadziły z pewnością już inne próby spektakularnych działań dywersyjnych czy ostrzałów. - Niestety słyszeliśmy też o wyeliminowaniu żołnierzy wojsk specjalnych, którzy zmierzali do jakiegoś celu na terenie przygranicznym Rosji - przypomniał ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Pytany o zasadność krwawych walk o Bachmut, ekspert z Akademii Nauk Stosowanych w Gnieźnie, zauważył, że to również jest miejsce symboliczne. - Nie zawsze pożytki militarne są najważniejsze, a a liczą się też efekty propagandowe - wyjaśnił. Więcej w materiale wideo.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
WIDEO

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Rosja już tu jest". Burza po słowach generała
WIDEO

"Rosja już tu jest". Burza po słowach generała

Gen. Piotr Pytel w głośnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" uderza w PiS, stwierdza, że jest to zaplecze agenturalne dla Rosji. W tym wywiadzie czytamy także, że "wszystko, co stało się w Polsce po 2015 roku, wpisuje się w rosyjskie interesy na tym obszarze" a "nasze służby pozostawiły państwo polskie w obliczu zagrożenia Rosji nagie i pozbawione ochrony". - Czy zgadza się pan z tymi stwierdzeniami? - zapytała gościa programu "Newsroom" płk. rez. Macieja Matysiaka, byłego zastępcę szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, eksperta Fundacji Stratpoints, prowadząca program Agnieszka Kopacz-Domańska. - Niestety, tak. Z wielkim ubolewaniem. Natomiast chciałbym też zwrócić uwagę, by wszyscy ci, którzy bardzo głęboko nie śledzą kwestii związanych z działalnością wywiadu i kontrwywiadu, nie rozumieli tych wszystkich tez jeden do jednego, że konkretna osoba prowadzi współpracę z wywiadem rosyjskim na zasadzie szpiega, agenta. Sądzę, że gen. Pytel nie to sugerował. Natomiast znając modus operandi służb rosyjskich, jasno i wyraźnie widać tak zwany trend i działanie zbieżne z interesami rosyjskimi. I o to głównie, jak uważam gen. Pytlowi chodziło - stwierdził gość programu "Newsroom". Dopytywany, jakie mogą być jeszcze działania rosyjskich agentów, jeśli chodzi o szczyty władzy w Polsce odparł, że ich działania nie dotyczą tylko i wyłącznie władz w Polsce. - Dotyczy to działań wywiadowczych, szeroko rozumianych, w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych. Mamy potwierdzone przez amerykański wywiad konkretne rosyjskie działania, chociażby wtrącania się w proces wyborczy w USA. Widzieliśmy wielokrotnie i widzimy dzisiaj oddziaływanie na decydentów czy elementy gospodarcze niemieckie. Nie bez kozery były kanclerz Niemiec na końcu swojego urzędowania podpisał umowę o uruchomieniu Nord Stream 2, a dzisiaj pełni obowiązki w Gazpromie. Więc to nie jest tylko domena polska, ale również u nas widzimy takie działania skrajnych, prorosyjskich środowisk - dodał płk rez. Maciej Matysiak.
Violetta Baran Violetta Baran