lex tvn (strona 13 z 17)

Donald Tusk o "lex TVN" autorstwa PiS: powrót do komunistycznych wzorców
WIDEO

Donald Tusk o "lex TVN" autorstwa PiS: powrót do komunistycznych wzorców

W całej Polsce odbywają się protesty przeciwko "lex TVN". W Warszawie na manifestacji pojawił się Donald Tusk. - Nawet nie macie pojęcia, jaka to jest ulga zobaczyć takie twarze w tak smutnym dniu: twarze radosne, ludzi wierzących w sienie, wierzących w to, że zakłamanie, strach, nienawiść i pogarda nie muszą zapanować na naszej ziemi i tu w Polsce - mówił Tusk, przyznając, że debiutuje w nowej roli jako "przemawiającego na spotkaniu ludzi dobrej woli z ruchów społecznych, aktywistów, którzy nie zawsze czują miętę do partii politycznych". - Dzisiaj, i wasza obecność jest tego najlepszym dowodem, dzisiaj w Polsce wzbiera fala ludzi, którzy nie będą patrzyli na siebie nieufnie, bo mają przed sobą wielki cel. Bo wiedzą, że tylko razem, tylko z pełną energią będziemy w stanie przeciwstawić się tej złej fali. Fali pogardy, fali nienawiści, fali kłamstwa – oświadczył Donald Tusk, który odczytał również oświadczenie PO ws. "lex TVN". - Rząd PiS przygotował nowelizację ustawy medialnej, której celem jest powrót do komunistycznych wzorców. Wzorców jednolitych mediów, jednego przekazu, jednej propagandy. To system, które celem jest zapewnienie bezkarności rządzącym. Wyjęcie władzy spod jakiejkolwiek społecznej kontroli, by ludzie pozbawieni wiedzy o jej nieprawościach pozostali bezradni i bezwolni. Stwierdzamy, że każdy zamach na niezależność i pluralizm mediów, jest jednocześnie zamachem na podstawy polskiej demokracji, podstawy wolności obywatelskich oraz wartość prawdy w życiu publicznym - mówił Tusk.
Karolina Kołodziejczyk Karolina Kołodziejczyk
Gowin poza rządem. Szczerba: "To jest koniec"
WIDEO

Gowin poza rządem. Szczerba: "To jest koniec"

We wtorek minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin został wyrzucony z rządu. Wiadomość przekazał podczas konferencji rzecznik rządu Piotr Mueller. O komentarze w tej sprawie poprosiliśmy polityków opozycji, którzy uczestniczą w protestach w obronie wolnych mediów. - Można było się tego spodziewać, liczyłam że Gowin sam odejdzie z tego rządu i powie, że są wartości, które mają dla niego wielkie znaczenie, ale doprowadził do tego, że sam został usunięty - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak przekonywała, "polityk musi być odważny i sam podejmować trudne i mocne decyzje". - To koniec tego rządu i tej władzy. Ta decyzja pokazuje, że rząd się sypie, szkoda tylko, że wszyscy na tym tracimy - powiedziała. Wtórował jej Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej. - To koniec Zjednoczonej Prawicy (…). Ta władza straciła nie tylko moralność, ale i przewidywalność. Jeśli z dnia na dzień może odejść wicepremier, lider jednej z partii politycznych to znaczy, że oni są zupełnie pogubieni. Zobaczymy jutro, czy kogoś kupili, czy kogoś skorumpowali, czy może mają ten jeden głos powyżej połowy. Ja nastawiam się na przyspieszone wybory - powiedział. Zdaniem Szczerby, jesteśmy w momencie, w którym opozycja zyskała pewną sprawczość i siłę. - Ten tandem: Tusk, Trzaskowski i być może Hołownia, daje duże szanse na realną władzę - przekonywał. Wyrzucenie Gowina skomentował także Andrzej Rozenek z Lewicy. - Czas najwyższy. Myślę, że rozpoczął się proces dekompozycji tego układu władzy. Ten proces będzie długotrwały i bolesny, a zakończy się programem "Cela plus" - powiedział w rozmowie z dziennikarzem WP.