ks. prof. andrzej kobyliński

Spotkanie Trump-Zełenski. Ks. prof. Kobyliński: Idziemy w stronę smutnego rozwiązania
WIDEO

Spotkanie Trump-Zełenski. Ks. prof. Kobyliński: Idziemy w stronę smutnego rozwiązania

Tuż przed pogrzebem papieża Franciszka w Watykanie doszło do krótkiego spotkania prezydenta Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jak podkreślił Paweł Pawłowski w programie specjalnym WP, niektórzy dopatrują się tutaj symboliki, że "papież nawet po śmierci działa na rzecz pokoju w Ukrainie". Czy spotkania w takich okolicznościach to konieczność? - One są potrzebne, symboliczne. Natomiast wiemy, że prawdziwa polityka toczy się za zamkniętymi drzwiami. Wiemy, że w tych dniach dyskutują męsko i twardo delegacje ukraińska, amerykańska i rosyjska. Najważniejsze decyzje zapadają w gronie ekspertów - powiedział ks. prof. Andrzej Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Gość Wirtualnej Polski przyznał, że zdjęcia dwóch przywódców rozmawiających w Bazylice Święto Piotra to uspokajający dla opinii publicznej obraz, który pokazuje, że jest chęć dla porozumienia na rzecz pokoju. - Nie ma jednak co ukrywać, że idziemy w stronę smutnego rozwiązania, tzn. chyba jest już przesądzone, że ukraiński Krym i Donbas będą należeć do Federacji Rosyjskiej – przyznał ks. prof. Kobyliński. - To będzie twardy orzech do zgryzienia dla narodu ukraińskiego, który się wykrwawił w tej wojnie. Ukraina poczuje się oszukana i zdradzona. Jest to też dla Polski i krajów bałtyckich ogromne ostrzeżenie, ponieważ to my jesteśmy następni w kolejce, gdy chodzi o imperialne plany Kremla. Nie ma co ukrywać, mamy bardzo trudną sytuację geopolityczną – podsumował duchowny.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Ksiądz profesor nie ma złudzeń. "Upolitycznienie religii będzie rosło"
WIDEO

Ksiądz profesor nie ma złudzeń. "Upolitycznienie religii będzie rosło"

- Mamy rok wyborczy i to upolitycznienie religii będzie raczej wzrastać, a nie maleć. Na to jesteśmy skazani w perspektywie najbliższych dwóch lub trzech lat. W trakcie zbliżających się kampanii wyborczych będziemy mieli eskalację tematów religijnych w polityce i będą to robić obie strony sceny politycznej - przyznał na antenie Wirtualnej Polski ksiądz profesor Andrzej Kobyliński. Duchowny z z Uniwersytetu imienia Kardynała Stefana Wyszyńskiego był gościem Mateusza Ratajczaka w programie "Newsroom WP". - Być może "polskie wody religijne" uspokoją się trochę do 2026 roku, gdy miną już wszelkie kampanie wyborcze. Natomiast w ich trakcie będziemy mieli eskalację takich tematów w polityce. Przez ten czas centroprawica będzie robić różnego rodzaju marsze w obronie Jana Pawła II, a druga strona przypomni kwestię wyrzucenia religii ze szkół czy liberalizacji prawa aborcyjnego. Faktem jest, że sprawy religijne będą bardzo obecne w życiu politycznym - stwierdził na antenie Wirtualnej Polski Andrzej Kobyliński. Ksiądz profesor odniósł się także do słów arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który w Wielki Piątek krytykował polityków i mówił o obrońcach Jana Pawła II oraz o kibicach Legii Warszawa. - Każdego dnia dziennikarze komentują "pikantne" wypowiedzi Marka Jędraszewskiego, mówię to trochę z ironią, bo może mają cichą umowę o współpracy z duchownym. Natomiast to pewien styl, który przyjął duchowny. Można się z tym zgadzać lub nie, ale ogromna część społeczeństwa i mediów się z tym zgadza - ocenił ks. prof. Kobyliński.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
Słowa celebrytów o Kościele. "Masowy problem apostazji nieformalnej"
WIDEO

Słowa celebrytów o Kościele. "Masowy problem apostazji nieformalnej"

"To się musi rozpaść" - twierdzi Edyta Górniak. Wokalistka stwierdziła publicznie, że Kościół jest odpowiedzialny za wiele okrucieństw. Odejście z Kościoła zapowiedział Dawid Podsiadło. O rozpadzie Kościoła katolickiego mówił w programie "Newsroom WP" ks. prof. Andrzej Kobyliński z UKSW. - W pewnym sensie rozpadł się w większości krajów zachodnich, z drugiej strony świetnie rozwija się w Azji czy Afryce. Mówiąc o kryzysie mówimy o Polsce, o Zachodzie. Wystarczy pojechać do Czech, do Pragi i zobaczyć piękne kościoły przerobione na hotele i bary. Podobnie w Belgii i Francji. Europa stała się kontynentem postchrześcijańskim. Wciąż żyją w Europie chrześcijanie, ale to mniejszość, która nie ma wpływu na to, co dzieje się w Europie i Unii Europejskiej - stwierdził ks. prof. Kobyliński. Czy takie wypowiedzi znanych ludzi szkodzą Kościołowi? - Język publicystyczny może być dosadny, metaforyczny. W Polsce mamy ciągle duży poziom religijności. Oficjalnie do Kościoła katolickiego należy 80 proc. Polek i Polaków, jeżeli chodzi o wiarę w Boga osobowego, to chodzi o ponad 90 proc. Dokonuje się na naszych oczach głęboka rewolucja moralna i obyczajowa i będziemy się o to spierać. Zmiany religijne, moralne i obyczajowe mają daleko idące konsekwencje. Tutaj, jeśli nie ma obrażania, przekroczenia norm prawnych, to powiedzenie czegoś dosadnie może kogoś obudzić. W Polsce największy problem to letarg. Dzieją się wokół nas zmiany rewolucyjne. Kościół się rozpada, mamy galopującą laicyzację młodego pokolenia, a w metropoliach jak Wrocław ponad 80 proc. uczniów wypisało się z lekcji religii. To coś kompletnie przerażającego. To prawie nikogo w Polsce nie interesuje, jeżeli chodzi o biskupów - ocenił. Pytany o apostazję Dawida Podsiadły i jej wpływ na odchodzenie młodych z Kościoła, odpowiedział: - Celebryci jako obywatele żyjący w wolnym kraju mają prawo mówić o przekonaniach. W Polsce apostazja nie jest karalna, inaczej jest w islamie. Żyjemy w wolnym kraju i czymś normalnym jest to, że ktoś zmienia wyznanie. To są normalne procesy i trzeba o tym rozmawiać. To trochę przyspiesza proces apostazji. Gdy chodzi o formalne przypadki apostazji, to jest to margines, kilkanaście tysięcy ludzi. Problemem tysiąc razy poważniejszym jest apostazja nieformalna, czyli odchodzenie setek tysięcy młodych i milionów Polaków od praktyk religijnych i związku z parafią i Kościołem. Mamy w Polsce masowy problem apostazji w sensie nieformalnym jako galopującej ateizacji i sekularyzacji - ocenił duchowny.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Polska na pierwszym miejscu. To nie powód do dumy, Kościół ma problem
WIDEO

Polska na pierwszym miejscu. To nie powód do dumy, Kościół ma problem

W polskim Kościele trwa fala apostazji. Tak stwierdził abp Grzegorz Ryś, komentując deklarację Dawida Podsiadły. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała o te słowa w programie "Newsroom" WP ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego. - Ta fala już głęboko zalała polski Kościół. Mamy dane amerykańskich naukowców, którzy badali religijność na całym świecie. Z badań zaprezentowanych w 2018 r. wynika, że Polska miała pierwsze miejsce na tle 200 krajów, jeśli chodzi o tempo ateizacji i sekularyzacji młodego pokolenia. Nie ma żadnego innego kraju na świecie, w którym tak szybko postępowałaby ateizacja i sekularyzacja wśród młodych - powiedział ks. prof. Kobyliński. Prowadząca dopytywała o słowa abpa Rysia, który uznał, że katecheza w szkole to za mało, by zatrzymać młodych w Kościele. - Mamy 2022 r. i jest za późno, by mówić okrągłymi zdaniami. Trzeba zapytać o to, co każdy z duchownych i świeckich robił 10-20 lat temu, gdy zaczynał się kryzys. Biskupi rządzą Kościołem, mają w Kościele totalną władzę ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą i religijną, w ich rękach jest możliwość reformy nauczania religii w szkole. Mijają kolejne lata i nic się nie dzieje - stwierdził wykładowca UKSW. - Nie ma szczerej rozmowy. Jest chowanie głowy w piasek i obserwowanie, jak Kościół jako instytucja spada po równi pochyłej. Podam wczorajszy dzień jako przykład. W "Dużym Formacie" na trzech stronach ukazał się dramatyczny tekst dotyczący życia duchownych księży katolickich homoseksualnych w Polsce. Ten tekst był przerażający. Na portalu wiez.pl z kolei ukazał się artykuł dot. krzywdzenia dziewczynek przez jednego z jezuitów. Tylko te dwa opracowania z dnia wczorajszego wciskają w fotel. Pytanie, dokąd to wszystko będzie trwać - skomentował ks. prof. Kobyliński. - To jest gwóźdź do trumny, jeśli chodzi o młode pokolenie i ludzi w wieku średnim. Religia jest odbierana w domenie publicznej jako coś śmiesznego, bezwartościowego i coś skorumpowanego. Jeśli mamy w przestrzeni publicznej obraz księży i biskupów jako osób skorumpowanych, a koloratka jest kojarzona jako symbol pedofilii, to nie da się przekonać nikogo mądrego do tego, by ktoś praktykował religię, jeśli chodzi o ludzi młodych. Nie ma żadnej szansy, by zatrzymać ten dramatyczny odpływ młodych z Kościoła, jeśli biskupi i księża nie zaczną odzyskiwać wiarygodności w życiu publicznym. Kryzys staje się coraz głębszy, nie ma świateł w tunelu. Nie ma żadnej siły moralnej w Kościele, która chciałaby się z tym dramatem zmierzyć - dodał.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki