WAŻNE
TERAZ

Koniec eldorado? Prezes największego banku w Polsce prognozuje

klimat (strona 6 z 17)

Ekstremalna megasusza w USA. Czegoś takiego nie obserwowano od 1,2 tys. lat
WIDEO

Ekstremalna megasusza w USA. Czegoś takiego nie obserwowano od 1,2 tys. lat

Megasusza, która sparaliżowała południowo-zachodnie Stany Zjednoczone oraz część Meksyku, w ciągu ostatnich 22 lat jest najgorszą, jaka dotknęła ten region od 1,2 tys. lat. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy analizowali m.in. wzory słojów drzew. Jak wynika z badań opublikowanych w czasopiśmie "Nature Climate Change", ponad 40 proc. obecnej suszy można przypisać spowodowanym przez człowieka zmianom klimatycznym i globalnemu ociepleniu. Dane z lat 2019-2021, poparte nowymi modelami klimatycznymi, ujawniły, że obecna susza jest gorsza, niż jakakolwiek rekordowa z okresu średniowiecza. Megasusze definiuje się jako intensywne susze, trwające przez dziesięciolecia lub dłużej. Zachodnia część Ameryki Północnej w przeszłości zmagała się już z nimi. Przez globalne ocieplenie susza powróciła. W ciągu ostatniej dekady Kalifornia i zachodni region doświadczyły potężnych niedoborów wody i jej czasowego ograniczania w zużyciu. Sporadyczne obfite opady deszczu lub śniegu nie były wystarczające do nadrobienia strat. Rekordowo suchy dla tej części kraju był 2021 rok. 95 proc. zachodnich stanów doświadczyło suszy. Każdorazowy wzrost temperatury o 1 st. C globalnie nasili ekstremalne zjawiska pogodowe – wynika z raportu IPCC o klimacie na Ziemi. Od 800 mln do nawet 3 mld ludzi na świecie może doświadczyć długotrwałego niedoboru wody przez suszę spowodowaną globalnym ociepleniem.
Tajemnicza choroba dziesiątkuje rozgwiazdy. Zwierzęta zamieniają się w breję
WIDEO

Tajemnicza choroba dziesiątkuje rozgwiazdy. Zwierzęta zamieniają się w breję

Tajemnicze schorzenie dziesiątkuje populację milionów rozgwiazd, zamieniając je w galaretowatą breję. Naukowcy desperacko próbują pomóc tym morskim drapieżnikom. Dochodzi do rozpadu tkanek i fragmentacji ciał. Choroba pojawiła się w 2013 r., uderzając w co najmniej 20 gatunków rozgwiazd od Zatoki Kalifornijskiej w Meksyku, po Zatokę Alaska. Podobne przypadki odnotowano także w wodach odległej zatoki Port Phillip w Australii, w trakcie ekstremalnej fali upałów. Naukowcy z Oregon State University zbadali 200 purpurowych rozgwiazd Pisaster ochraceus, znanych jako rozgwiazdy ochry. Obserwowano razem zdrowe i chore osobniki, szukając genetycznych predyspozycji do odporności u niektórych z tych drapieżników. Naukowcy ustalili, że zdrowe osobniki minimalnie różnią się genetycznie od tych chorujących. Niezbędne są jednak dalsze analizy. W 2021 r. badacze zasugerowali, że tajemnicza choroba jest wynikiem interakcji pomiędzy środowiskiem morskim rozgwiazd a mikrobami. Analizy wykazały, że zakwity mikrobów (np. fitoplanktonu), wywołane przez ocieplające się wody, uszczuplają zasoby tlenu, a to przyspiesza śmierć i rozkład rozgwiazd. Ich ciała zapewniają wtedy składniki odżywcze dla mikrobów i koło się zamyka. - Niezależnie od tego, jasne jest, że choroba nasila się wraz ze wzrostem temperatur. Poważne redukcje populacji wystąpiły w cieplejszych regionach południowych – podkreśla Andrea Burton, biolog morska, współautorka badań. W tej chwili jedną pewną rzeczą jest konieczność zahamowania zmian klimatycznych. Mimo długoterminowej perspektywy, dla części gatunków może być już za późno. Niektóre drapieżne rozgwiazdy są kluczowe dla właściwego utrzymania ekosystemu i bioróżnorodności. Wyniki dotychczasowych badań opublikowano w czasopiśmie "Molecular Ecology".
Kuchenki gazowe a globalne ocieplenie. Naukowcy alarmują: nawet wyłączone wydzielają metan
WIDEO

Kuchenki gazowe a globalne ocieplenie. Naukowcy alarmują: nawet wyłączone wydzielają metan

Wyłączone kuchenki gazowe dużo bardziej przyczyniają się do globalnego ocieplenia, niż sądzono. Wszystko z powodu małego, ale ciągłego wycieku metanu – nawet, gdy pozostają wyłączone w kuchni. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Stanforda i PSE Healthy Energy - instytutu badawczego w Oakland. Okazuje się, że nieużywane kuchenki gazowe w USA wprowadzają do powietrza ok. 2,6 mln ton metanu rocznie. Ten ulatniający się bezbarwny i bezwonny gaz ma wpływ na klimat porównywalny z emisją dwutlenku węgla z ok. 500 tys. samochodów napędzanych benzyną. Naukowcy zbadali 53 kuchnie w domach w Kalifornii. Wiele z budynków było wynajmowanych, a kuchenki używano z różną częstotliwością. Pomieszczenia zostały uszczelnione, a w środku mierzono emisję w momencie pracy kuchenek i przy ich wyłączeniu. Badaczy zaskoczyło, że aż 3/4 metanu wydostało się do pomieszczenia, kiedy kuchenki były wyłączone. Wyciek metanu z kuchenek nie jest bezpośrednio groźny dla zdrowia ludzkiego, ale silnie zanieczyszcza atmosferę i wpływa na zmiany klimatyczne. W trakcie przeprowadzania testów naukowcy wykryli też zupełnie co innego - wysokie poziomy NOx – toksycznej mieszaniny tlenków azotu o niezdefiniowanym składzie. Stężenie przekraczało zewnętrzne standardy jakości powietrza, a badanie dotyczyło wnętrza domu. Naukowcy zwrócili więc uwagę na konieczność posiadania sprawnej wentylacji w pomieszczeniach i używanie okapu. - Zanim rozpoczęliśmy te badania, nigdy nie używałem okapu kuchennego. Teraz robię to za każdym razem gotując. Myślę teraz o tym o wiele częściej, niż wcześniej. Namawiam moje dzieci i przyjaciół – podkreślił Rob Jackson, klimatolog i współautor badania z Uniwersytetu Stanforda - To nie jest tak, że nagle poprosimy ludzi, żeby zrezygnowali z gotowania. Pytamy, informujemy i sugerujemy, że dla ich dobra i dla dobra planety powinniśmy po prostu zacząć gotować w domu w inny sposób – dodał ekspert.