Smartfony, szparagi, straszenie. Ryzykowna misja Jarosława Kaczyńskiego
Zapowiedź "kontrakcji" wobec opanowujących młodzież smartfonów, straszenie niemieckimi szparagami i niemieckim butem, żarty z osób transpłciowych. Jarosław Kaczyński, chcąc zmobilizować swoich wyborców i działaczy, może bardziej zaszkodzić PiS, aniżeli pomóc swojej partii. - Na razie robi jedno i drugie - mówi Wirtualnej Polsce politolog prof. Antoni Dudek. Analityk zwraca uwagę, że - owszem - "żelazny" elektorat PiS jest zachwycony spotkaniami z prezesem, ale ci mniej radykalni i dotychczasowi wyborcy PiS - głosujący na tę partię z powodów głównie pragmatycznych, a nie ideowych - mogą czuć się zmieszani niektórymi wypowiedziami lidera Zjednoczonej Prawicy.
Michał Wróblewski