Jacek Kurski (strona 8 z 38)

Premier obraził wyborców? Minister tłumaczy
WIDEO

Premier obraził wyborców? Minister tłumaczy

Mateusz Morawiecki na jednym z wieców mówił pogardliwie o "pseudoelicie" i "warszawce". Jak szybko zauważyli internauci, sam od lat mieszka w stolicy, a jego majątek pozwala o mówieniu o nim jako milionerze. - Pojęcia "warszawka" i "pseudoelita" to skróty myślowe. Nie oceniam tego w kategoriach majątkowych, tylko w kategoriach poczucia wyższości pewnej części elit, które kiedyś nazywaliśmy inteligencją. Dzisiaj to określenie przeszło trochę do lamusa. Inteligencja przez ok. 150 lat miała poczucie misji wobec osób uboższych i słabiej wykształconych. Niestety, mamy dużą część ludzi, którzy uważają się za elity i mają innych w pogardzie - komentował w programie "Tłit" WP wiceminister kultury Jarosław Sellin. - (Premier - red.) nie ma w pogardzie tych, którzy są niżej. Znam go osobiście i wiem, jaki jest. Jest człowiekiem niezwykle hojnym. Nie mówię, że mieszkańcy Warszawy wszyscy tacy są, bo tak nie jest. Mówię o skrócie myślowym dot. osób z urojeniem wyższościowym. Używali różnych określeń: ciemnogród, tłuszcza - dodał. - Kto mówił o tłuszczy i ciemnogrodzie? Bo ja znam tylko Jacka Kurskiego, który mówił o ciemnym ludzie - dopytywał Michał Wróblewski. - Czy pan to usłyszał osobiście? - kontrował Sellin. - A pan zna kogoś z elity warszawskiej, kto mówił o tłuszczy? - dopytywał dziennikarz. - Jestem w kampanii wyborczej i często spotykam ludzi rozdających ulotki KO. Nie jestem w stanie przytoczyć wulgaryzmów, które Donald Tusk wprowadził do debaty publicznej. Wprowadził na salony Martę Lempart - mówił polityk PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Ostre uderzenie w Kurskiego. Szereg zarzutów
WIDEO

Ostre uderzenie w Kurskiego. Szereg zarzutów

Jakub Karnowski, wieloletni pracownik Banku Światowego, a obecnie członek zarządu państwowych ukraińskich spółek, w ostrych słowach ocenił przejście Jacka Kurskiego z TVP do tej międzynarodowej instytucji. W programie "Newsroom" wprost określił, że były szef Telewizji Polskiej nie ma "żadnych" kompetencji i "nie ma zielonego pojęcia", jak funkcjonuje Bank Światowy, gdzie Kurski otrzymał posadę decyzją szefa NBP. Karnowski szczególną uwagę zwrócił na okoliczności, w jakich były prezes TVP trafił do tej międzynarodowej instytucji. - Kurski nie żadnych kompetencji, żeby pracować w Banku Światowym. Zrobił z Telewizji Publicznej, na którą wszyscy się składamy 2-3 mld, coś w stylu rządu, jak w PKP. Biorą nasze pieniądze, zadłużają się pod korek, kupują artystów. Stosują swego rodzaju mechanizmy, które można nazwać korupcją polityczną. Potem ona prowadzi do tego, że facet, który nie ma zielonego pojęcia o tym, czym jest Bank Światowy, jak wygląda polityka rozwojowa, jest przedstawicielem w tymże banku, ponieważ dostał tę fuchę od prezesa Glapińskiego, który spowodował to, że dzisiaj w Polsce mamy 17 proc. inflację, bo zapomniał, że trzeba podnosić stopy procentowe w 2019 roku, bo wydawało mu się, że w ten sposób służy rządowi i prezesowi Kaczyńskiemu. Nie wiem czy pracuje, czy pojawia się w biurze, on po prostu jest - taki mamy klimat, taki mamy standard. Może się zmieni, może zacznie pracować, ale człowiek który nie ma doświadczenia i zrobił z telewizji "propagandówkę" w jak najgorszym stylu, hejtował całe grupy ludzi, nie powinien być przedstawicielem Polski w instytucji międzynarodowej, jak Bank Światowy - ocenił Karnowski.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Dawid Siedzik Dawid Siedzik